Witam po dość długiej przerwie. Nie pisałam tyle czasu, bo najzwyczajniej nie miałam o czym. A druga sprawa to chyba potrzebowałam trochę odpoczynku od Vitalii.
Dzisiaj powinnam zakończyć stabilizację, ale postanowiłam kontynuować ją jeszcze przez 2 tyg, aż dojdę do 2000 kcal. Wtedy przestanę całkowicie liczyć kalorie i wreszcie będę wolna :)
Waga bez zmian, utrzymuje się na stałym poziomie (nie liczę wahań +/- 1 kg). Chociaż nie ukrywam, bo przez ten czas, kiedy mnie tu nie było kilka razy pozwoliłam sobie na drobne odstępstwa w postaci moich wypieków :)
******
Do rozpoczęcia roku akademickiego został mi niecały tydzień, a ja cały czas się zastanawiam, czy dobrze wybrałam. Od dłuższego czasu w głowie kołacze mi się myśl, czy nie przenieść się na inny kierunek, o wiele bliższy moim zainteresowaniom. Tylko problemem byłyby praktyki :/ Ale z drugiej strony chodzić i się męczyć?
******
Z braku malin przerzuciłam się ostatnio na śliwki, które jadam teraz prawie codziennie. Moim ulubionym śniadaniowym daniem stały się zatem.....
Kakaowe pancakes ze śliwkami
3 łyżki mąki pełnoziarnistej, jajko, 4 - 5 łyżek mleka
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki kakao
3 duże śliwki, słodzik/ cukier/ miód do smaku
Wszystkie składniki połączyć i dokładnie wymieszać. Śliwki pokroić w drobną kostkę i dodać do masy. Placki smażyć na dobrze rozgrzanym teflonie z obu stron. Podawać z ulubionymi dodatkami.
VEN1987
5 października 2011, 09:00Studiowałam administrację publiczną (prawie jak prawo:P). W lipcu obroniłam magistra. Niestety nie stać mnie narazie na dalsze studia, choćby podyplomowe czy coś. Mam rentę rodzinną i żeby móc ja brać jeszcze przez rok (do 25 urodzin) muszę się uczyć, więc wybrałam darmową szkołę policealną - rachunkowość. Strata czasu, jak się okazało, ale pieniądze się przydadzą. A dodatkowy papier też nie zaszkodzi, choć nie mam presji, żeby go koniecznie zdobyć.
Rozumiee
4 października 2011, 17:55Dziękuję za trzymanie za mnie kciuków :* a te placuszki pewnie pyszne :)
ojeek
4 października 2011, 17:03jestem na zdrowiu publicznym.. ale mam sporo medycznych przedmiotów. w przyszlości bede zarzadzac lekarzami ;>
Bobolina
4 października 2011, 12:11no wlasnie, dzieki za zrozumienie. ale on pod tym wzgledem nie patrzy, zawsze liczyly sie dla niego tylko wlasne zyski i karate, on tym zyje i nie rozumie jak ktos moze to zostawic dla czego takiego jak wyksztalcenie;/
VEN1987
4 października 2011, 09:04Cześć:) jeżeli masz tylko możliwość, to studiuj i studiuj to na co masz ochotę. Ps. uwielbiam Twoje menu i zdjęcia jedzenia. Jest dla mnie inspiracją, więc pisz jak najczęściej:)
PiceOfMexx
3 października 2011, 20:46Dziękuję:* Ty też przepięknie wyglądasz kochana:) razem rozpoczynałyśmy i razem pięknie schudłyśmy;) kurcze, jak dobrze, że dziś wpadłam przypadkiem na Twoje nowe konto! już się martwiłam co się z Tobą dzieje, czemu masz pamiętnik zablokowany i wgl, a tu okazuje się, że znalazł się ktoś "życzliwy", żeby uprzykrzyć Ci życie:/ nie rozumiem niektórych osób na tym portalu... czyżby zazdrość?
BiUti
3 października 2011, 15:46planuję iść na fizjoterapię ale w nieznanej przyszłości :)
rebellious
2 października 2011, 21:22No kochana pozostaje mi tylko pogratulować Ci zrzucenia 20kg i zakończenia stabilizacji :-) Bardzo chciałabym osiągnąć taki sukces jak Ty. Co do studiów - moim zdaniem nie warto męczyć się z czymś czego nie lubisz. Pamiętaj że po studiach jest jeszcze praca, więc to kwestia nie tylko 5 lat, ale całego życia. Poważnie się nad tym zastanów. P.S. Czekam na aktualne zdjęcie! :*
Lennonka80
2 października 2011, 19:52Myślę, że nie ma sensu zmuszać się do nuaki czegoś z czym nie wiąże się przyszłości. Ja, mimo że nie lubię biologii i chemii, poszłam na biol-chem dlatego, że chce iść na weterynarie ;P Mam nadzieję, że podejmiesz słuszną decyzje! Trzymam za Ciebie mocno kciuki ;*
BiUti
2 października 2011, 16:58powiem Ci z własnego doświadczenia, jeszcze niedawno uważałam że wybrałam całkiem niezły kierunek ale teraz kiedy jestem po obronię żałuję że nie poszłam na ten wymarzony. Mam uczucie niespełnienia i zmarnowania 3 lat. Zastanów się dobrze jeśli nie jesteś pewna a interesuję Cię coś innego :) Ja mimo licencjatu podchodzę ponownie do matury aby walczyć o swoje marzenia :) Te placki tak mi się podobają że najadłabym się samym widokiem ale ja takich nie zrobię :(
Bobolina
2 października 2011, 15:54a co, studiowalas dietetyke? to moze idz na zdrowie publiczne, czemu nie chcesz? jakies prakty masz w wakacje?
anthrax
2 października 2011, 15:05Chemia - przemysł, który właściwie u nas nie istnieje. Albo medycyna/stomatologia jeśli się dostanę, w co wątpię.
anthrax
2 października 2011, 14:50Wiesz, ja prawdopodobnie wyląduję na kierunku, po którym na 90 % pracy w Polsce nie znajdę, a mimo to pójdę, bo mnie on interesuje. Jeśli nie znajdę pracy tutaj to wyjadę i będę pracować w zawodzie gdzie indziej. Wolę tak, niż męczyć się tutaj w jakiejś biurowej profesji przez całe życie. A na jaki kierunek chcesz zmieńić?
anthrax
2 października 2011, 14:25Oprócz rozsądku ważne w życiu są też Twoje pragnienia. Też zastanawiałam się czy iść na ekonomię, albo finanse, bo pewnie będzie po tym praca, ale potem uświadomiłam sobie, że przecież mnie to kompletnie nie interesuje i dlaczego mam swoje życie tak bardzo podporządkowywać temu co się dzieje na tym zwariowanym świecie. Rób co kochasz, staraj się, bądź aktywna to na pewno będziesz mieć pieniądze z tego ( oczywiście jeśli to są jakieś w miarę realne marzenia). Takie moje zdanie : ( Mówię jako osoba, przed którą dopiero stoi wybór studiów.
Bobolina
2 października 2011, 14:23przepis juz skopiowalam i jutro bede je robic na sniadanie ;d uwielbiam Twoje przepisy ;) wlasnie sie zastanawialam co sie z Toba dzieje ;> a na jakim kierunku jestes i na jaki chcesz sie przeniesc?
anthrax
2 października 2011, 14:17Damn... Jeśli robisz to wbrew sobie to oczywiście, że zmień kierunek i to obowiązkowo...
anthrax
2 października 2011, 14:11Podbijam pytanie. Co studiujesz? :)
samela
2 października 2011, 14:02Hej. A na jakim jesteś kierunku? Twoje pancakes muszą być pyszne ;D Pozdrawiam;**