Jestem zmęczona, ale szczęśliwa. Spać poszłam po piątej, a do drugiej w nocy walczyłam o coś, co po raz pierwszy w życiu jest dla mnie ważne, póki co jest dobrze, jest nadzieja. Do tego rano waga pokazała 85,7 kg czyli spadek o 1,2 kg, tak więc wczorajszy kryzys nie wpłynął na szczęście na pracę całego tygodnia. Niestety dziś znów zgrzeszyłam, ale to moja wina, bo poszłam na zakupy głodna, no i wpadły 2 mleczne kanapki, 2 Milky Way'e, 4 ciastka z orzechami i deser Monte w ramach podwieczorku. Dziś też trochę pracy w kuchni było i zjadłam kotleta mielonego. Z ruchem też kiepsko, jutro imieniny mamy, więc będzie ciężko, ale postaram się nie zgrzeszyć zbytnio. W końcu nie chcę, by stracone kilogramy powróciły.
Śniadanie (rogal z makiem, sałata, szynka, serek śmietankowy z papryką, rzodkiewka, korniszon, szczypiorek, kawa zbożowa)
II śniadanie (marchewka)
Obiad (pęczak, potrawka z kurczaka z marchewką, sałatka z dyni, buraczki)
Podwieczorek (deser Monte plus 2 mleczne kanapki, 2 Milky Way'e, 4 ciastka z orzechami)
Kolacja (chleb z suszonymi pomidorami, sałata, makrela, ser żółty. rzodkiewka, korniszon, herbata pokrzywowa)
aniab2205
22 marca 2016, 21:36Poproszę przepis na sałatkę z dyni, pięknie wygląda, a ja kocham dynię:-)
Nejtiri
13 marca 2016, 22:47oj, glod na zakupach to katorga.. i o ile niezdrowe przekaski sa zawsze wszedzie dostepne, to ciezko znalezc cos by zjesc 'na szybko', nie liczac owoca.. ktory i tak wypadaloby ghdzies umyc przed zjedzeniem. ;)
Annabelle84
13 marca 2016, 23:08Dokładnie, wszystko wtedy kusi, byle by było szybko, i czasem myślenie przy tym się wyłącza. Jedyna rada, nie iść głodnym, albo tak jak ja kiedyś z bratem robiliśmy na zakupach. Gdy któreś z nas zachodziło do regału ze słodyczami (ja) lub piwem i chipsami (brat) to drugie przypominało, że to zakazane strefy i jakoś mniej niezdrowych rzeczy wpadało:)
spelnioneMarzenie
13 marca 2016, 09:02gratuluje spadku :)
angelisia69
13 marca 2016, 04:01otoz to,skoro spadly to nie mozna sie obzerac,zeby znow nie wrocily,a starac sie zeby spadlo jeszcze wiecej!Dobrze ze kryzys minal,ale taki "pac-man" jak ci sie zalaczyl na zakupach to niezbyt dobrze :/ jest roznica miedzy "mala przekasaka" a "masa przekasek" w ciagu dnia
Annabelle84
13 marca 2016, 23:03Kiedyś bardzo często miałam takiego pac-man'a, teraz już dużo rzadziej, ale mimo to. Teraz inaczej będę planować zakupy, więc mam nadzieję, że nie będzie powtórki.