Sprzedałam wczoraj orbitrek, stał i się kurzył nie miałam siły na nim ćwiczyć i postanowiłam zamienić na stepper. Oglądałam i są różne:) zwykłe, skrętne oraz z takimi linkami, który warto kupić?
Nie było mnie, weekend w łóżku z nogami do góry, znowu atak pleców mnie złapał i nie byłam w stanie wstać ehhh.
Znalazłam takie coś ( mam lordozę) i to mnie troszke zmartwiło bo bardzo się uparłam na skosny z linkami, potwierdzi ktos to co znalazłam????
"Kochana, dobrze trafiłaś, jestem doświadczoną użytkowniczką steppera.
Jeżeli chodzi o prosty stepperek, to zdecydowanie go odradzam. Pracują na tym stepperku- tylko mięśnie uda, łydek (czyli nóżki same).
Skrętny stepperek - nie dość że pomoże Ci wyrzeźbić talię, wspomoże w walce z bioderkami (oponka) to jeszcze wzmacnia mięśnie plecków. Same zalety.
Ale... skrętny stepper nie polecam Ci, jeżeli masz jakąkolwiek wadę postawy. Mam tutaj na myśli - skoliozę, lordozę, kifozę czy rotacyjne skrzywienie kręgosłupa (garbiki na plecach) - ponieważ one pogłębiają te wady i nie są polecane przy treningu na skrętnym stepperku. Od razu poczujesz bolące plecy i szybko zrezygnujesz z treningu.
Jakbyś miała do wyboru stepper z linkami lub bez - oczywiście weź bez linek. Jest to zbędny balast, który się psuje, plącze i nie jest potrzebny. W prawdzie pomaga wyrzeźbić mięśnie ramion, ale do tego możesz użyć hantle (nawet 0,5) lub obciążniki."