Temat: Grube łydki!

Hej, mam strasznie szerokie, "brzuchate" łydki. To moja budowa czy może bardziej kwestia tłuszczu? Nienawidzę ich wyglądu - odstają po bokach okropnie i opornie chudną. Co polecacie? Mam 173 cm wzrostu i ważę 72 kg... Moje uda mają 60 cm, a łydki 41. Nie wiem dlaczego tak jest. Zazwyczaj panie mają łydki 36-39 cm.

Mam jeszcze takie pytanie: jedząc słodycze (np. pół drożdżówki dziennie) nie przekraczając 1500 kcal schudnę? Czy nie mam na to szans, bo te słodycze "zerują" moją aktywność? 

Pasek wagi

inkusia15 napisał(a):

rozciągać, też mam ten problem :(  Ale przez to że jestem niska, chyba...  ; p

Ja mam 186 i mam sporo mięcha na udach i łydach i wyglądam na 175, to się nazywa syndrom karła po przez umieśnione nogi ;D

Dziękuję za rady. Postaram się codziennie znaleźć czas na jakieś porządne rozciąganie!

Pasek wagi

majoreek napisał(a):

Łydki an fotce są nabite mięśniem i trzeba owy mięsień spalić, zbilansowac diete do tego trzeba czyli ograniczyć węgle i dać sporą ilość tłuszczy aby utrzymąć zdrowy bilans kaloryczny, do tego robić ogrzewanie łydki w poszczególnych okresach i robić ćwiczenia spalające ;D

A myślałam, że nad takimi łydkami można już tylko płakać, wlałeś nadzieję w me serce. ;p
Ograniczone węgle i duża ilość tłuszczów to tak mniej więcej ile? Podejrzewam, że mój level i tak jest za niski, żeby zrozumieć w pełni to, co napisałeś, ale robię co w mojej mocy. :p

Pasek wagi

Serio te łydki są grube...? Kurde ciekawe co ja mam o swoich powiedzieć...

Ja tam patrząc na to zdjęcie w zakolanówkach stwierdzam, że te łydki nadają Ci seksapilu! :)

ej fajne są co ty chcesz:)

Pasek wagi

Masz ładne łydki- nie grube tylko kształtne, a ten mięsień to już taki urok. Mi też doradzali różne rzeczy, ale mam na górze na łydce bardzo odstający do zewnątrz mięsień przez co nogi sprawiają wrażenie krzywych. Niestety jak dotąd nie udało mi się go zniwelować. 

majoreek napisał(a):

Łydki an fotce są nabite mięśniem i trzeba owy mięsień spalić, zbilansowac diete do tego trzeba czyli ograniczyć węgle i dać sporą ilość tłuszczy aby utrzymąć zdrowy bilans kaloryczny, do tego robić ogrzewanie łydki w poszczególnych okresach i robić ćwiczenia spalające ;D

Tia, dawaj osobie, która pewnie ma małe pojęcie o treningu takie rady, to się skończy nie tylko spalonymi łydkami,  ale też udami i tyłkiem. I obwisłym miękkim ciałem. Miałam spalone mięśnie, nie ma nic paskudniejszego.

1. Masz chyba taką budowę. Łydki to jedna a tych części ciała, które są najoporniejsze na jakiekolwiek działania. 

2. Rozciąganie łydek w celu ich zmniejszenia to bzdura i chyba największy mit treningowy. Jeśli nie masz przykurczy mięśni, to rozciąganie nie zmieni ich wyglądu.

3. Możesz jeszcze schudnąć, bo faktycznie tłuszczu jeszcze trochę na tej łydce masz, choćby po tym oceniając, że zarysu mięśni na niej nie widać. Więc jak się uprzesz, to pewnie coś tam wywalczysz. No i to jeszcze może być po prostu zbity tłuszcz estrogenowy. Bo ja tam jakiś hiper muskułów serio nie widzę. To jest umięśniona kobieca łydka, a twoja w porównaniu do niej wypada blado, nie? Moje łydki też są duże i twarde, ale mięśni na nich ani widu ani słychu, to tylko tłuszcz.

4. Jak dla mnie masz serio bardzo ładną figurę i nijak nie wyglądasz na swoją wagę. 

Podsumowując - masz większe mięśnie od przeciętnej kobiety, ale tłuszczu też trochę jest. Jak bardzo schudniesz, to faktycznie wylądujesz z dużą łydą, bo dysproporcja się pewnie powiększy kiedy poleci z reszty ciała. Możesz niby coś tam kombinować, ale szczerze - ja bym to olała, bo gra nie warta świeczki i nie wiadomo jaki osiągniesz rezultat na koniec.

Witaj w klubie też mam takie łydki :D
Masakra jakaś dla mnie :D Bo uda chudną, a łydki ledwo co :D

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.