Temat: 37 lat i ciąża

moja znajoma ma 37 lat i planuje zajście w ciążę, nie sądzicie że to trochę za późno?
jedno dziecko już ma w wieku 15 lat i teraz odezwał się w niej "instynkt macierzyński " (ona tak twierdzi)
mówi że jak nie zajdzie w ciążę to oszaleje. Ma męża dom prace i do szczęścia chce maleństwa. Mąż ma 49 lat

mąż to facet który dba o siebie (orbitrek, siłownia, basen 6.00) nie pali, nie pije

Pasek wagi

maharettt napisał(a):

seronil napisał(a):

maharettt napisał(a):

Co innego jak wpadka, bo wtedy nie ma za bardzo wyjścia.ale świadome robienie tego jest po prostu nieodpowiedziałne.Mężczyźni w Polsce żyją średnio 72 lata, to dziecko będzie miało wówczas 22-23.Nie chciałabym w tym wieku sierotą zostać.Może sie wtedy jeszcze uczyć, może nie być w stanie się samo utrzymać.Dla mnie w tym przypadku to jest po prostu egoizm, to dziecko miałoby na wstępie pod górkę.Gdyby maż miał te 40-41 góra to spoko, ale nie tak...
Przepraszam, mam pytanie. Jaki jest dobry wiek na zostanie sierotą?
Niby żaden, ale jak się jest 20-letnim studentem to o wiele bardziej potrzebuje się tego wsparcia rodziców, niż jak sie ma 30 parę -40 lat pracuje i jest się niezależnym.


Ja mam 23 lata i jestem półsierotą. Mój tata miał 25 lat, gdy się urodziłam. Tak więc można być sierotą mając nawet młodego ojca. Powiedziałabym raczej, że w wieku nastoletnim, studenckim lepiej mieć młodszych rodziców, niż takich starych (a nie że od razu nieżyjących, bo żyć może do 80 czy 90, ale co za wsparcie i pozytek z takiego ojca).
Bez przesady wiadomo im kobieta starsza to są różne problemu z zajsciem w ciaze itp. tez moga byc komplikacje w czasie ciazy ale to nie znaczy ze nie moze próbować. A co ma zrobić kobieta która w wieku np. 35 wyszla za maz i dopiero zaczyna starac sie o dziecko ? Kazdy ma do tego prawo. Moja ciocia wychodzac 2 raz z maz postanowila miec 2 dziecko z 2 mezem i w wieku 42 urodzila piekna zdrowa córeczkę.

sacria napisał(a):

maharettt napisał(a):

seronil napisał(a):

maharettt napisał(a):

Co innego jak wpadka, bo wtedy nie ma za bardzo wyjścia.ale świadome robienie tego jest po prostu nieodpowiedziałne.Mężczyźni w Polsce żyją średnio 72 lata, to dziecko będzie miało wówczas 22-23.Nie chciałabym w tym wieku sierotą zostać.Może sie wtedy jeszcze uczyć, może nie być w stanie się samo utrzymać.Dla mnie w tym przypadku to jest po prostu egoizm, to dziecko miałoby na wstępie pod górkę.Gdyby maż miał te 40-41 góra to spoko, ale nie tak...
Przepraszam, mam pytanie. Jaki jest dobry wiek na zostanie sierotą?
Niby żaden, ale jak się jest 20-letnim studentem to o wiele bardziej potrzebuje się tego wsparcia rodziców, niż jak sie ma 30 parę -40 lat pracuje i jest się niezależnym.
Ja mam 23 lata i jestem półsierotą. Mój tata miał 25 lat, gdy się urodziłam. Tak więc można być sierotą mając nawet młodego ojca. Powiedziałabym raczej, że w wieku nastoletnim, studenckim lepiej mieć młodszych rodziców, niż takich starych (a nie że od razu nieżyjących, bo żyć może do 80 czy 90, ale co za wsparcie i pozytek z takiego ojca).
Zostalam polsierota, gdy mialam 15 lat, a brat 13... Mama zmarla w wieku lat 41...
A z innej beczki: kolezanka w pracy urodzila coreczke, potem chciala drugie dziecko, ale lekarze stwierdzili, ze nie moze miec wiecej dzieci. Ale Natura wypiela sie na lekarzy. I w wieku 42 lat kolezanka urodzila druga - pierwsza miala wtedy lat 14.
Inna kolezanka nie mogla miec dzieci. Adoptowala wiec dziewczynke. po dziewczynce zaszla w ciaze 2 razy!!! Pierwszego chlopca urodzila w wieku 41 lat, drugiego - 43...
A w ogole - co my mozemy myslec o instynktach maciezynskich innych kobiet? Instynkt to instynkt. Moj sie tez pozno obudzil. Urodzilam, gdy mialam lat 35.

nie jest to późno, jeśli chce niech się stara! :)
Szczerze to ja nie rozumiem tej debaty :-)
Żyjmy sobie tak jak chcemy i dajmy żyć innym.
Jeśli kobieta wieku 37 lat chcę mieć dziecko.To niech je po prostu ma.
Trzeba wierzyć w to że będzie dobrze a nie zakładać najgorsze scenariusze.
Poronienie,dziecko chore,śmierć rodzica .....zdarzają się i będą się zdarzać.A po co rezygnować ze swojego szczęścia na rzecz procentów i badań....
moja mama miała problem po urodzeniu mojego brata z zajściem w ciąże i urodziła mnie mając 41 lat przez co między moim bratem a mną jest 20 lat różnicy :D
Pasek wagi
ale się interesujesz cudzym życiem żeby o takie rzeczy pytać na forum
porażka
nie masz swojego? nie rozumiem takich osób:/
Pasek wagi
Jeżeli ta kobieta rozumie ryzyko, z którym wiąże się taka późna ciąża i jeżeli będzie w stanie zapewnić dziecku tyle opieki i energii, ile dziecko potrzebuje, to proszę bardzo.
Ale jeżeli np, usunęłaby w razie wykrycia zespołu Downa, czy innej wady, to dla mnie byłaby idiotką. Bo to jej świadoma decyzja i jej winą jest tak podwyższobe ryzyko wystąpienia takich wad.
A co komu do tego... jakie to w ogole ma znaczenie. Nie Ty bedziesz to dziecko wychowywac!
ja jestem najmłodszym dzieckiem z 4 i moja mama urodziła mnie jak miała 40 lat . Mój chłopak jest najstarszy z 6 rodzeństwa a jego najmłodszy brat ma 9 lat -urodzony jak rodzice mieli po 50 lat . Nigdy nie jest za późno jeżeli rodzice są zdrowi i stać ich na utrzymanie dziecka to czemu nie (chociaż wiem że u mnie rodzice  już by się nie zdecydowali na kolejne dziecko bo przy 50 zaczęło im szwankować zdrowie). Starsze dzieci zawsze mogą pomóc z najmłodszym a to też duży plus. Ryzyko jest zawsze że dziecko urodzi się z jakąś chorobą nie ważne w jakim wieku są rodzice

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.