Temat: Przedszkole

Pytanie takie mam. Czy jeśli wybiorę przedszkole X a w praniu okaże się, ze lepsze jest przedszkole Y to łatwo jest przenieść dziecko? Czy jest to niemożliwe?

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

wiecie co, nie wiedziałam, ze jest tak słabo.. darmowe przedszkole jest od 8 do 13, jak pracujesz od 7 do 15 to trzeba zapłacić za czas od 6,30-8 i od 13-15.30, czyli kolo 20h tygodniowo a jak ktoś ma dwoje dzieci??? To sa te darmowe przedszkola

a ile są płatne?

Bo te które znam to ok. 1 zł za godzinę, więc to opłata symboliczna. W porównaniu do odpłatności za przedszkola niepubliczne to jest nic.

właśnie, ze nie ma cennika... a z tego co czytam to pisza, ze moze to kosztowac od 800zl do 2000zl nawet, a jak ktos ma dwójkę to sie wogole nie oplaca. Nie sadze, ze 1 zl, zwłaszcza w mieście, gdzie go zglosilismy do rekrutacji

do tego za wyżywienie, kolo 150 zl

No nie. Sprawdziłam - ograniczenie, że nie może to być więcej niż 1 zł za dodatkowe godziny (ponad limit 5h dziennie) wynika z przepisów (ustawa o finansowaniu zadań oświatowych). Więc nie może być dowolna wartość o której piszesz.

Dodatkowo jest jeszcze wyżywienie, no ale to akurat dla mnie dziwne nie jest.

co do wyżywienia, to tylko chodzilo mi o to, ze o tyle wzrośnie koszt, wiadomo, ze trzeba płacić za wyżywienie i nie mam nic przeciwko (tzn ogolnie mam, bo więźniowie maja za darmo a dzieci nie). To jesliby tak bylo jak piszesz to ok

no jest to zapis ustawowy więc publiczne przedszkole inaczej nie może.

Co do więźniów - to raczej bym szła w tą stronę, że więzień powinien zapracować aniżeli posiłki "darmowe" dla dzieci, bo za darmo nigdy nic nie ma. Ktoś za to zapłacić musi.

aha to zanie darmowe przedszkole tez ktos musi zapłacić idąc tym tokiem

tak, tylko utrzymanie przedszkola i zapewnienie opieki dzieciom by rodzice mogli iść do pracy jest w interesie całego społeczeństwa. Zapewnienie im wyżywienia już niekoniecznie.

okrutne wg mnie

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

wiecie co, nie wiedziałam, ze jest tak słabo.. darmowe przedszkole jest od 8 do 13, jak pracujesz od 7 do 15 to trzeba zapłacić za czas od 6,30-8 i od 13-15.30, czyli kolo 20h tygodniowo a jak ktoś ma dwoje dzieci??? To sa te darmowe przedszkola

a ile są płatne?

Bo te które znam to ok. 1 zł za godzinę, więc to opłata symboliczna. W porównaniu do odpłatności za przedszkola niepubliczne to jest nic.

właśnie, ze nie ma cennika... a z tego co czytam to pisza, ze moze to kosztowac od 800zl do 2000zl nawet, a jak ktos ma dwójkę to sie wogole nie oplaca. Nie sadze, ze 1 zl, zwłaszcza w mieście, gdzie go zglosilismy do rekrutacji

do tego za wyżywienie, kolo 150 zl

No nie. Sprawdziłam - ograniczenie, że nie może to być więcej niż 1 zł za dodatkowe godziny (ponad limit 5h dziennie) wynika z przepisów (ustawa o finansowaniu zadań oświatowych). Więc nie może być dowolna wartość o której piszesz.

Dodatkowo jest jeszcze wyżywienie, no ale to akurat dla mnie dziwne nie jest.

co do wyżywienia, to tylko chodzilo mi o to, ze o tyle wzrośnie koszt, wiadomo, ze trzeba płacić za wyżywienie i nie mam nic przeciwko (tzn ogolnie mam, bo więźniowie maja za darmo a dzieci nie). To jesliby tak bylo jak piszesz to ok

no jest to zapis ustawowy więc publiczne przedszkole inaczej nie może.

Co do więźniów - to raczej bym szła w tą stronę, że więzień powinien zapracować aniżeli posiłki "darmowe" dla dzieci, bo za darmo nigdy nic nie ma. Ktoś za to zapłacić musi.

aha to zanie darmowe przedszkole tez ktos musi zapłacić idąc tym tokiem

tak, tylko utrzymanie przedszkola i zapewnienie opieki dzieciom by rodzice mogli iść do pracy jest w interesie całego społeczeństwa. Zapewnienie im wyżywienia już niekoniecznie.

okrutne wg mnie

niby dlaczego?

Mówimy o powszechnym zapewnieniu żywienia wszystkim - dzieci z rodzin o niskich dochodach lub ich braku mają dożywianie.

Wszystkie transfery pieniężne i niepieniężne powodują jakieś koszty więc po co je jeszcze zwiększać? Jesteś zwolennikiem "wszystkim po równo" i "czy się stoi czy się leży to i tak się należy"?

Pasek wagi

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

wiecie co, nie wiedziałam, ze jest tak słabo.. darmowe przedszkole jest od 8 do 13, jak pracujesz od 7 do 15 to trzeba zapłacić za czas od 6,30-8 i od 13-15.30, czyli kolo 20h tygodniowo a jak ktoś ma dwoje dzieci??? To sa te darmowe przedszkola

a ile są płatne?

Bo te które znam to ok. 1 zł za godzinę, więc to opłata symboliczna. W porównaniu do odpłatności za przedszkola niepubliczne to jest nic.

właśnie, ze nie ma cennika... a z tego co czytam to pisza, ze moze to kosztowac od 800zl do 2000zl nawet, a jak ktos ma dwójkę to sie wogole nie oplaca. Nie sadze, ze 1 zl, zwłaszcza w mieście, gdzie go zglosilismy do rekrutacji

do tego za wyżywienie, kolo 150 zl

No nie. Sprawdziłam - ograniczenie, że nie może to być więcej niż 1 zł za dodatkowe godziny (ponad limit 5h dziennie) wynika z przepisów (ustawa o finansowaniu zadań oświatowych). Więc nie może być dowolna wartość o której piszesz.

Dodatkowo jest jeszcze wyżywienie, no ale to akurat dla mnie dziwne nie jest.

co do wyżywienia, to tylko chodzilo mi o to, ze o tyle wzrośnie koszt, wiadomo, ze trzeba płacić za wyżywienie i nie mam nic przeciwko (tzn ogolnie mam, bo więźniowie maja za darmo a dzieci nie). To jesliby tak bylo jak piszesz to ok

no jest to zapis ustawowy więc publiczne przedszkole inaczej nie może.

Co do więźniów - to raczej bym szła w tą stronę, że więzień powinien zapracować aniżeli posiłki "darmowe" dla dzieci, bo za darmo nigdy nic nie ma. Ktoś za to zapłacić musi.

aha to zanie darmowe przedszkole tez ktos musi zapłacić idąc tym tokiem

tak, tylko utrzymanie przedszkola i zapewnienie opieki dzieciom by rodzice mogli iść do pracy jest w interesie całego społeczeństwa. Zapewnienie im wyżywienia już niekoniecznie.

okrutne wg mnie

niby dlaczego?

Mówimy o powszechnym zapewnieniu żywienia wszystkim - dzieci z rodzin o niskich dochodach lub ich braku mają dożywianie.

Wszystkie transfery pieniężne i niepieniężne powodują jakieś koszty więc po co je jeszcze zwiększać? Jesteś zwolennikiem "wszystkim po równo" i "czy się stoi czy się leży to i tak się należy"?

okrutne to co napisalas, ze w interesie jest zapewnienie opieki, wyżywienia nie, jak to brzmi wogóle.

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

wiecie co, nie wiedziałam, ze jest tak słabo.. darmowe przedszkole jest od 8 do 13, jak pracujesz od 7 do 15 to trzeba zapłacić za czas od 6,30-8 i od 13-15.30, czyli kolo 20h tygodniowo a jak ktoś ma dwoje dzieci??? To sa te darmowe przedszkola

a ile są płatne?

Bo te które znam to ok. 1 zł za godzinę, więc to opłata symboliczna. W porównaniu do odpłatności za przedszkola niepubliczne to jest nic.

właśnie, ze nie ma cennika... a z tego co czytam to pisza, ze moze to kosztowac od 800zl do 2000zl nawet, a jak ktos ma dwójkę to sie wogole nie oplaca. Nie sadze, ze 1 zl, zwłaszcza w mieście, gdzie go zglosilismy do rekrutacji

do tego za wyżywienie, kolo 150 zl

No nie. Sprawdziłam - ograniczenie, że nie może to być więcej niż 1 zł za dodatkowe godziny (ponad limit 5h dziennie) wynika z przepisów (ustawa o finansowaniu zadań oświatowych). Więc nie może być dowolna wartość o której piszesz.

Dodatkowo jest jeszcze wyżywienie, no ale to akurat dla mnie dziwne nie jest.

co do wyżywienia, to tylko chodzilo mi o to, ze o tyle wzrośnie koszt, wiadomo, ze trzeba płacić za wyżywienie i nie mam nic przeciwko (tzn ogolnie mam, bo więźniowie maja za darmo a dzieci nie). To jesliby tak bylo jak piszesz to ok

no jest to zapis ustawowy więc publiczne przedszkole inaczej nie może.

Co do więźniów - to raczej bym szła w tą stronę, że więzień powinien zapracować aniżeli posiłki "darmowe" dla dzieci, bo za darmo nigdy nic nie ma. Ktoś za to zapłacić musi.

aha to zanie darmowe przedszkole tez ktos musi zapłacić idąc tym tokiem

tak, tylko utrzymanie przedszkola i zapewnienie opieki dzieciom by rodzice mogli iść do pracy jest w interesie całego społeczeństwa. Zapewnienie im wyżywienia już niekoniecznie.

okrutne wg mnie

niby dlaczego?

Mówimy o powszechnym zapewnieniu żywienia wszystkim - dzieci z rodzin o niskich dochodach lub ich braku mają dożywianie.

Wszystkie transfery pieniężne i niepieniężne powodują jakieś koszty więc po co je jeszcze zwiększać? Jesteś zwolennikiem "wszystkim po równo" i "czy się stoi czy się leży to i tak się należy"?

okrutne to co napisalas, ze w interesie jest zapewnienie opieki, wyżywienia nie, jak to brzmi wogóle.

nie wiem co w tym okrutnego? Tak samo w interesie społeczeństwa jest zapewnienie powszechnej edukacji ale już wyżywienia w szkole czy ubrania dzieciom nie.

Pewnie, że w idealnym świecie fajnie jakby każdy mógł mieć to co chce - ale tak nie jest i nigdy nie będzie. I nie może być. To, żeby coś było nieodpłatne dla kogoś oznacza, że ktoś inny musi za to zapłacić. I redystrybucja dochodów powinna polegać na wyłącznie takiej redystrybucji, która zapewnia minimum (czyli np. dożywianie dla dzieci, którym jedzenia brakuje) i to, co leży w ogólnie pojętym interesie całej społeczności (np. edukacja, służba zdrowia, policja). 

Pasek wagi

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

wiecie co, nie wiedziałam, ze jest tak słabo.. darmowe przedszkole jest od 8 do 13, jak pracujesz od 7 do 15 to trzeba zapłacić za czas od 6,30-8 i od 13-15.30, czyli kolo 20h tygodniowo a jak ktoś ma dwoje dzieci??? To sa te darmowe przedszkola

a ile są płatne?

Bo te które znam to ok. 1 zł za godzinę, więc to opłata symboliczna. W porównaniu do odpłatności za przedszkola niepubliczne to jest nic.

właśnie, ze nie ma cennika... a z tego co czytam to pisza, ze moze to kosztowac od 800zl do 2000zl nawet, a jak ktos ma dwójkę to sie wogole nie oplaca. Nie sadze, ze 1 zl, zwłaszcza w mieście, gdzie go zglosilismy do rekrutacji

do tego za wyżywienie, kolo 150 zl

No nie. Sprawdziłam - ograniczenie, że nie może to być więcej niż 1 zł za dodatkowe godziny (ponad limit 5h dziennie) wynika z przepisów (ustawa o finansowaniu zadań oświatowych). Więc nie może być dowolna wartość o której piszesz.

Dodatkowo jest jeszcze wyżywienie, no ale to akurat dla mnie dziwne nie jest.

co do wyżywienia, to tylko chodzilo mi o to, ze o tyle wzrośnie koszt, wiadomo, ze trzeba płacić za wyżywienie i nie mam nic przeciwko (tzn ogolnie mam, bo więźniowie maja za darmo a dzieci nie). To jesliby tak bylo jak piszesz to ok

no jest to zapis ustawowy więc publiczne przedszkole inaczej nie może.

Co do więźniów - to raczej bym szła w tą stronę, że więzień powinien zapracować aniżeli posiłki "darmowe" dla dzieci, bo za darmo nigdy nic nie ma. Ktoś za to zapłacić musi.

aha to zanie darmowe przedszkole tez ktos musi zapłacić idąc tym tokiem

tak, tylko utrzymanie przedszkola i zapewnienie opieki dzieciom by rodzice mogli iść do pracy jest w interesie całego społeczeństwa. Zapewnienie im wyżywienia już niekoniecznie.

okrutne wg mnie

niby dlaczego?

Mówimy o powszechnym zapewnieniu żywienia wszystkim - dzieci z rodzin o niskich dochodach lub ich braku mają dożywianie.

Wszystkie transfery pieniężne i niepieniężne powodują jakieś koszty więc po co je jeszcze zwiększać? Jesteś zwolennikiem "wszystkim po równo" i "czy się stoi czy się leży to i tak się należy"?

okrutne to co napisalas, ze w interesie jest zapewnienie opieki, wyżywienia nie, jak to brzmi wogóle.

nie wiem co w tym okrutnego? Tak samo w interesie społeczeństwa jest zapewnienie powszechnej edukacji ale już wyżywienia w szkole czy ubrania dzieciom nie.

Pewnie, że w idealnym świecie fajnie jakby każdy mógł mieć to co chce - ale tak nie jest i nigdy nie będzie. I nie może być. To, żeby coś było nieodpłatne dla kogoś oznacza, że ktoś inny musi za to zapłacić. I redystrybucja dochodów powinna polegać na wyłącznie takiej redystrybucji, która zapewnia minimum (czyli np. dożywianie dla dzieci, którym jedzenia brakuje) i to, co leży w ogólnie pojętym interesie całej społeczności (np. edukacja, służba zdrowia, policja). 

ja uwazam, ze jeśli cos jest obowiazkowe, np szkola, czy ostatnia klasa przedszkola to wszystko z tym związane powinno byc darmowe.

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

wiecie co, nie wiedziałam, ze jest tak słabo.. darmowe przedszkole jest od 8 do 13, jak pracujesz od 7 do 15 to trzeba zapłacić za czas od 6,30-8 i od 13-15.30, czyli kolo 20h tygodniowo a jak ktoś ma dwoje dzieci??? To sa te darmowe przedszkola

a ile są płatne?

Bo te które znam to ok. 1 zł za godzinę, więc to opłata symboliczna. W porównaniu do odpłatności za przedszkola niepubliczne to jest nic.

właśnie, ze nie ma cennika... a z tego co czytam to pisza, ze moze to kosztowac od 800zl do 2000zl nawet, a jak ktos ma dwójkę to sie wogole nie oplaca. Nie sadze, ze 1 zl, zwłaszcza w mieście, gdzie go zglosilismy do rekrutacji

do tego za wyżywienie, kolo 150 zl

No nie. Sprawdziłam - ograniczenie, że nie może to być więcej niż 1 zł za dodatkowe godziny (ponad limit 5h dziennie) wynika z przepisów (ustawa o finansowaniu zadań oświatowych). Więc nie może być dowolna wartość o której piszesz.

Dodatkowo jest jeszcze wyżywienie, no ale to akurat dla mnie dziwne nie jest.

co do wyżywienia, to tylko chodzilo mi o to, ze o tyle wzrośnie koszt, wiadomo, ze trzeba płacić za wyżywienie i nie mam nic przeciwko (tzn ogolnie mam, bo więźniowie maja za darmo a dzieci nie). To jesliby tak bylo jak piszesz to ok

no jest to zapis ustawowy więc publiczne przedszkole inaczej nie może.

Co do więźniów - to raczej bym szła w tą stronę, że więzień powinien zapracować aniżeli posiłki "darmowe" dla dzieci, bo za darmo nigdy nic nie ma. Ktoś za to zapłacić musi.

aha to zanie darmowe przedszkole tez ktos musi zapłacić idąc tym tokiem

tak, tylko utrzymanie przedszkola i zapewnienie opieki dzieciom by rodzice mogli iść do pracy jest w interesie całego społeczeństwa. Zapewnienie im wyżywienia już niekoniecznie.

okrutne wg mnie

niby dlaczego?

Mówimy o powszechnym zapewnieniu żywienia wszystkim - dzieci z rodzin o niskich dochodach lub ich braku mają dożywianie.

Wszystkie transfery pieniężne i niepieniężne powodują jakieś koszty więc po co je jeszcze zwiększać? Jesteś zwolennikiem "wszystkim po równo" i "czy się stoi czy się leży to i tak się należy"?

okrutne to co napisalas, ze w interesie jest zapewnienie opieki, wyżywienia nie, jak to brzmi wogóle.

nie wiem co w tym okrutnego? Tak samo w interesie społeczeństwa jest zapewnienie powszechnej edukacji ale już wyżywienia w szkole czy ubrania dzieciom nie.

Pewnie, że w idealnym świecie fajnie jakby każdy mógł mieć to co chce - ale tak nie jest i nigdy nie będzie. I nie może być. To, żeby coś było nieodpłatne dla kogoś oznacza, że ktoś inny musi za to zapłacić. I redystrybucja dochodów powinna polegać na wyłącznie takiej redystrybucji, która zapewnia minimum (czyli np. dożywianie dla dzieci, którym jedzenia brakuje) i to, co leży w ogólnie pojętym interesie całej społeczności (np. edukacja, służba zdrowia, policja). 

ja uwazam, ze jeśli cos jest obowiazkowe, np szkola, czy ostatnia klasa przedszkola to wszystko z tym związane powinno byc darmowe.

No bez przesady, jest obowiązek nauki a nie jedzenia w szkole :D To, że uczeń je coś w szkole nie znaczy, że to wynika z obowiązku szkolnego. Jakby nie było w szkole to też zjeść by musiało.

Pasek wagi

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

wiecie co, nie wiedziałam, ze jest tak słabo.. darmowe przedszkole jest od 8 do 13, jak pracujesz od 7 do 15 to trzeba zapłacić za czas od 6,30-8 i od 13-15.30, czyli kolo 20h tygodniowo a jak ktoś ma dwoje dzieci??? To sa te darmowe przedszkola

a ile są płatne?

Bo te które znam to ok. 1 zł za godzinę, więc to opłata symboliczna. W porównaniu do odpłatności za przedszkola niepubliczne to jest nic.

właśnie, ze nie ma cennika... a z tego co czytam to pisza, ze moze to kosztowac od 800zl do 2000zl nawet, a jak ktos ma dwójkę to sie wogole nie oplaca. Nie sadze, ze 1 zl, zwłaszcza w mieście, gdzie go zglosilismy do rekrutacji

do tego za wyżywienie, kolo 150 zl

No nie. Sprawdziłam - ograniczenie, że nie może to być więcej niż 1 zł za dodatkowe godziny (ponad limit 5h dziennie) wynika z przepisów (ustawa o finansowaniu zadań oświatowych). Więc nie może być dowolna wartość o której piszesz.

Dodatkowo jest jeszcze wyżywienie, no ale to akurat dla mnie dziwne nie jest.

co do wyżywienia, to tylko chodzilo mi o to, ze o tyle wzrośnie koszt, wiadomo, ze trzeba płacić za wyżywienie i nie mam nic przeciwko (tzn ogolnie mam, bo więźniowie maja za darmo a dzieci nie). To jesliby tak bylo jak piszesz to ok

no jest to zapis ustawowy więc publiczne przedszkole inaczej nie może.

Co do więźniów - to raczej bym szła w tą stronę, że więzień powinien zapracować aniżeli posiłki "darmowe" dla dzieci, bo za darmo nigdy nic nie ma. Ktoś za to zapłacić musi.

aha to zanie darmowe przedszkole tez ktos musi zapłacić idąc tym tokiem

tak, tylko utrzymanie przedszkola i zapewnienie opieki dzieciom by rodzice mogli iść do pracy jest w interesie całego społeczeństwa. Zapewnienie im wyżywienia już niekoniecznie.

okrutne wg mnie

niby dlaczego?

Mówimy o powszechnym zapewnieniu żywienia wszystkim - dzieci z rodzin o niskich dochodach lub ich braku mają dożywianie.

Wszystkie transfery pieniężne i niepieniężne powodują jakieś koszty więc po co je jeszcze zwiększać? Jesteś zwolennikiem "wszystkim po równo" i "czy się stoi czy się leży to i tak się należy"?

okrutne to co napisalas, ze w interesie jest zapewnienie opieki, wyżywienia nie, jak to brzmi wogóle.

nie wiem co w tym okrutnego? Tak samo w interesie społeczeństwa jest zapewnienie powszechnej edukacji ale już wyżywienia w szkole czy ubrania dzieciom nie.

Pewnie, że w idealnym świecie fajnie jakby każdy mógł mieć to co chce - ale tak nie jest i nigdy nie będzie. I nie może być. To, żeby coś było nieodpłatne dla kogoś oznacza, że ktoś inny musi za to zapłacić. I redystrybucja dochodów powinna polegać na wyłącznie takiej redystrybucji, która zapewnia minimum (czyli np. dożywianie dla dzieci, którym jedzenia brakuje) i to, co leży w ogólnie pojętym interesie całej społeczności (np. edukacja, służba zdrowia, policja). 

ja uwazam, ze jeśli cos jest obowiazkowe, np szkola, czy ostatnia klasa przedszkola to wszystko z tym związane powinno byc darmowe.

No bez przesady, jest obowiązek nauki a nie jedzenia w szkole :D To, że uczeń je coś w szkole nie znaczy, że to wynika z obowiązku szkolnego. Jakby nie było w szkole to też zjeść by musiało.

Tak? To niech obsługa kuchni szkolnej tez jest opłacana przez rodzicow a nie z podatków obywateli, skoro to nie jest obowiazek wyzywic ucznia.

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

wiecie co, nie wiedziałam, ze jest tak słabo.. darmowe przedszkole jest od 8 do 13, jak pracujesz od 7 do 15 to trzeba zapłacić za czas od 6,30-8 i od 13-15.30, czyli kolo 20h tygodniowo a jak ktoś ma dwoje dzieci??? To sa te darmowe przedszkola

a ile są płatne?

Bo te które znam to ok. 1 zł za godzinę, więc to opłata symboliczna. W porównaniu do odpłatności za przedszkola niepubliczne to jest nic.

właśnie, ze nie ma cennika... a z tego co czytam to pisza, ze moze to kosztowac od 800zl do 2000zl nawet, a jak ktos ma dwójkę to sie wogole nie oplaca. Nie sadze, ze 1 zl, zwłaszcza w mieście, gdzie go zglosilismy do rekrutacji

do tego za wyżywienie, kolo 150 zl

No nie. Sprawdziłam - ograniczenie, że nie może to być więcej niż 1 zł za dodatkowe godziny (ponad limit 5h dziennie) wynika z przepisów (ustawa o finansowaniu zadań oświatowych). Więc nie może być dowolna wartość o której piszesz.

Dodatkowo jest jeszcze wyżywienie, no ale to akurat dla mnie dziwne nie jest.

co do wyżywienia, to tylko chodzilo mi o to, ze o tyle wzrośnie koszt, wiadomo, ze trzeba płacić za wyżywienie i nie mam nic przeciwko (tzn ogolnie mam, bo więźniowie maja za darmo a dzieci nie). To jesliby tak bylo jak piszesz to ok

no jest to zapis ustawowy więc publiczne przedszkole inaczej nie może.

Co do więźniów - to raczej bym szła w tą stronę, że więzień powinien zapracować aniżeli posiłki "darmowe" dla dzieci, bo za darmo nigdy nic nie ma. Ktoś za to zapłacić musi.

aha to zanie darmowe przedszkole tez ktos musi zapłacić idąc tym tokiem

tak, tylko utrzymanie przedszkola i zapewnienie opieki dzieciom by rodzice mogli iść do pracy jest w interesie całego społeczeństwa. Zapewnienie im wyżywienia już niekoniecznie.

okrutne wg mnie

niby dlaczego?

Mówimy o powszechnym zapewnieniu żywienia wszystkim - dzieci z rodzin o niskich dochodach lub ich braku mają dożywianie.

Wszystkie transfery pieniężne i niepieniężne powodują jakieś koszty więc po co je jeszcze zwiększać? Jesteś zwolennikiem "wszystkim po równo" i "czy się stoi czy się leży to i tak się należy"?

okrutne to co napisalas, ze w interesie jest zapewnienie opieki, wyżywienia nie, jak to brzmi wogóle.

nie wiem co w tym okrutnego? Tak samo w interesie społeczeństwa jest zapewnienie powszechnej edukacji ale już wyżywienia w szkole czy ubrania dzieciom nie.

Pewnie, że w idealnym świecie fajnie jakby każdy mógł mieć to co chce - ale tak nie jest i nigdy nie będzie. I nie może być. To, żeby coś było nieodpłatne dla kogoś oznacza, że ktoś inny musi za to zapłacić. I redystrybucja dochodów powinna polegać na wyłącznie takiej redystrybucji, która zapewnia minimum (czyli np. dożywianie dla dzieci, którym jedzenia brakuje) i to, co leży w ogólnie pojętym interesie całej społeczności (np. edukacja, służba zdrowia, policja). 

ja uwazam, ze jeśli cos jest obowiazkowe, np szkola, czy ostatnia klasa przedszkola to wszystko z tym związane powinno byc darmowe.

No bez przesady, jest obowiązek nauki a nie jedzenia w szkole :D To, że uczeń je coś w szkole nie znaczy, że to wynika z obowiązku szkolnego. Jakby nie było w szkole to też zjeść by musiało.

Tak? To niech obsługa kuchni szkolnej tez jest opłacana przez rodzicow a nie z podatków obywateli, skoro to nie jest obowiazek wyzywic ucznia.

przecież posiłki w szkołach co do zasady są odpłatne.

A jeszcze trzymając się stricte tego co piszesz to przedszkole przecież obowiązkowe nie jest.

Pasek wagi

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

wiecie co, nie wiedziałam, ze jest tak słabo.. darmowe przedszkole jest od 8 do 13, jak pracujesz od 7 do 15 to trzeba zapłacić za czas od 6,30-8 i od 13-15.30, czyli kolo 20h tygodniowo a jak ktoś ma dwoje dzieci??? To sa te darmowe przedszkola

a ile są płatne?

Bo te które znam to ok. 1 zł za godzinę, więc to opłata symboliczna. W porównaniu do odpłatności za przedszkola niepubliczne to jest nic.

właśnie, ze nie ma cennika... a z tego co czytam to pisza, ze moze to kosztowac od 800zl do 2000zl nawet, a jak ktos ma dwójkę to sie wogole nie oplaca. Nie sadze, ze 1 zl, zwłaszcza w mieście, gdzie go zglosilismy do rekrutacji

do tego za wyżywienie, kolo 150 zl

No nie. Sprawdziłam - ograniczenie, że nie może to być więcej niż 1 zł za dodatkowe godziny (ponad limit 5h dziennie) wynika z przepisów (ustawa o finansowaniu zadań oświatowych). Więc nie może być dowolna wartość o której piszesz.

Dodatkowo jest jeszcze wyżywienie, no ale to akurat dla mnie dziwne nie jest.

co do wyżywienia, to tylko chodzilo mi o to, ze o tyle wzrośnie koszt, wiadomo, ze trzeba płacić za wyżywienie i nie mam nic przeciwko (tzn ogolnie mam, bo więźniowie maja za darmo a dzieci nie). To jesliby tak bylo jak piszesz to ok

no jest to zapis ustawowy więc publiczne przedszkole inaczej nie może.

Co do więźniów - to raczej bym szła w tą stronę, że więzień powinien zapracować aniżeli posiłki "darmowe" dla dzieci, bo za darmo nigdy nic nie ma. Ktoś za to zapłacić musi.

aha to zanie darmowe przedszkole tez ktos musi zapłacić idąc tym tokiem

tak, tylko utrzymanie przedszkola i zapewnienie opieki dzieciom by rodzice mogli iść do pracy jest w interesie całego społeczeństwa. Zapewnienie im wyżywienia już niekoniecznie.

okrutne wg mnie

niby dlaczego?

Mówimy o powszechnym zapewnieniu żywienia wszystkim - dzieci z rodzin o niskich dochodach lub ich braku mają dożywianie.

Wszystkie transfery pieniężne i niepieniężne powodują jakieś koszty więc po co je jeszcze zwiększać? Jesteś zwolennikiem "wszystkim po równo" i "czy się stoi czy się leży to i tak się należy"?

okrutne to co napisalas, ze w interesie jest zapewnienie opieki, wyżywienia nie, jak to brzmi wogóle.

nie wiem co w tym okrutnego? Tak samo w interesie społeczeństwa jest zapewnienie powszechnej edukacji ale już wyżywienia w szkole czy ubrania dzieciom nie.

Pewnie, że w idealnym świecie fajnie jakby każdy mógł mieć to co chce - ale tak nie jest i nigdy nie będzie. I nie może być. To, żeby coś było nieodpłatne dla kogoś oznacza, że ktoś inny musi za to zapłacić. I redystrybucja dochodów powinna polegać na wyłącznie takiej redystrybucji, która zapewnia minimum (czyli np. dożywianie dla dzieci, którym jedzenia brakuje) i to, co leży w ogólnie pojętym interesie całej społeczności (np. edukacja, służba zdrowia, policja). 

ja uwazam, ze jeśli cos jest obowiazkowe, np szkola, czy ostatnia klasa przedszkola to wszystko z tym związane powinno byc darmowe.

No bez przesady, jest obowiązek nauki a nie jedzenia w szkole :D To, że uczeń je coś w szkole nie znaczy, że to wynika z obowiązku szkolnego. Jakby nie było w szkole to też zjeść by musiało.

Tak? To niech obsługa kuchni szkolnej tez jest opłacana przez rodzicow a nie z podatków obywateli, skoro to nie jest obowiazek wyzywic ucznia.

przecież posiłki w szkołach co do zasady są odpłatne.

A jeszcze trzymając się stricte tego co piszesz to przedszkole przecież obowiązkowe nie jest.

jest obowiązkowe w ostatniej klasie. 

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

staram_sie napisał(a):

awokdas napisał(a):

wiecie co, nie wiedziałam, ze jest tak słabo.. darmowe przedszkole jest od 8 do 13, jak pracujesz od 7 do 15 to trzeba zapłacić za czas od 6,30-8 i od 13-15.30, czyli kolo 20h tygodniowo a jak ktoś ma dwoje dzieci??? To sa te darmowe przedszkola

a ile są płatne?

Bo te które znam to ok. 1 zł za godzinę, więc to opłata symboliczna. W porównaniu do odpłatności za przedszkola niepubliczne to jest nic.

właśnie, ze nie ma cennika... a z tego co czytam to pisza, ze moze to kosztowac od 800zl do 2000zl nawet, a jak ktos ma dwójkę to sie wogole nie oplaca. Nie sadze, ze 1 zl, zwłaszcza w mieście, gdzie go zglosilismy do rekrutacji

do tego za wyżywienie, kolo 150 zl

No nie. Sprawdziłam - ograniczenie, że nie może to być więcej niż 1 zł za dodatkowe godziny (ponad limit 5h dziennie) wynika z przepisów (ustawa o finansowaniu zadań oświatowych). Więc nie może być dowolna wartość o której piszesz.

Dodatkowo jest jeszcze wyżywienie, no ale to akurat dla mnie dziwne nie jest.

co do wyżywienia, to tylko chodzilo mi o to, ze o tyle wzrośnie koszt, wiadomo, ze trzeba płacić za wyżywienie i nie mam nic przeciwko (tzn ogolnie mam, bo więźniowie maja za darmo a dzieci nie). To jesliby tak bylo jak piszesz to ok

no jest to zapis ustawowy więc publiczne przedszkole inaczej nie może.

Co do więźniów - to raczej bym szła w tą stronę, że więzień powinien zapracować aniżeli posiłki "darmowe" dla dzieci, bo za darmo nigdy nic nie ma. Ktoś za to zapłacić musi.

aha to zanie darmowe przedszkole tez ktos musi zapłacić idąc tym tokiem

tak, tylko utrzymanie przedszkola i zapewnienie opieki dzieciom by rodzice mogli iść do pracy jest w interesie całego społeczeństwa. Zapewnienie im wyżywienia już niekoniecznie.

okrutne wg mnie

niby dlaczego?

Mówimy o powszechnym zapewnieniu żywienia wszystkim - dzieci z rodzin o niskich dochodach lub ich braku mają dożywianie.

Wszystkie transfery pieniężne i niepieniężne powodują jakieś koszty więc po co je jeszcze zwiększać? Jesteś zwolennikiem "wszystkim po równo" i "czy się stoi czy się leży to i tak się należy"?

okrutne to co napisalas, ze w interesie jest zapewnienie opieki, wyżywienia nie, jak to brzmi wogóle.

nie wiem co w tym okrutnego? Tak samo w interesie społeczeństwa jest zapewnienie powszechnej edukacji ale już wyżywienia w szkole czy ubrania dzieciom nie.

Pewnie, że w idealnym świecie fajnie jakby każdy mógł mieć to co chce - ale tak nie jest i nigdy nie będzie. I nie może być. To, żeby coś było nieodpłatne dla kogoś oznacza, że ktoś inny musi za to zapłacić. I redystrybucja dochodów powinna polegać na wyłącznie takiej redystrybucji, która zapewnia minimum (czyli np. dożywianie dla dzieci, którym jedzenia brakuje) i to, co leży w ogólnie pojętym interesie całej społeczności (np. edukacja, służba zdrowia, policja). 

ja uwazam, ze jeśli cos jest obowiazkowe, np szkola, czy ostatnia klasa przedszkola to wszystko z tym związane powinno byc darmowe.

No bez przesady, jest obowiązek nauki a nie jedzenia w szkole :D To, że uczeń je coś w szkole nie znaczy, że to wynika z obowiązku szkolnego. Jakby nie było w szkole to też zjeść by musiało.

Tak? To niech obsługa kuchni szkolnej tez jest opłacana przez rodzicow a nie z podatków obywateli, skoro to nie jest obowiazek wyzywic ucznia.

przecież posiłki w szkołach co do zasady są odpłatne.

A jeszcze trzymając się stricte tego co piszesz to przedszkole przecież obowiązkowe nie jest.

jest obowiązkowe w ostatniej klasie. 

A szkoła obowiązkowa jest kilkanaście lat. I nie jest dziwne że, nie ma "za darmo" wyżywienia, stroju na wf czy zeszytów albo długopisów. 

serio masz marzenia żeby podatki były jeszcze większe? 

Czasy "wszystkim po rowno" już były, niestety dzisiejszy rząd chętnie by do tego wrócił, ale mam nadzieję że do tego ostatecznie nie dojdzie.

Pasek wagi

© Fitatu 2005-24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.