- Dołączył: 2007-12-13
- Miasto: San Marino
- Liczba postów: 4685
12 stycznia 2014, 22:54
Hej kochane , dzis dowiedzialam sie, ze moja kolezanka spotyka sie z facetem, ktory ma 18 lat wiecej od niej , tzn ona ma 28 a on 46 lat. Co myslicie o takim zwiazku? czy wy sprobowalybyscie ? czy to nierealne dla Was...? ja sama nie wiem co o tym myslec, ona boi sie jak zareaguje jej rodzina , pewnie tak jak ja, szczena w dol :) ale to jej zycie i jesli jest im dobrze, mnie nic do tego.A jakie sa Wasze opinie ?
Edytowany przez Paolina1987 12 stycznia 2014, 22:55
- Dołączył: 2013-01-09
- Miasto: Erts
- Liczba postów: 2436
12 stycznia 2014, 22:57
mój mąż jest 10 lat starszy ode mnie, zawsze powtarzałam że dopóki nie mogłby być moim ojcem jest ok, chociaż kto wie gdyby trafiła mnie strzała amora
- Dołączył: 2013-03-29
- Miasto: Legionowo
- Liczba postów: 1895
12 stycznia 2014, 22:58
To duża różnica, i o ile teraz może jej too nie przeszkadza, to niech wybiegnie trochę w przyszłość (o ile ją z nim planuje, bo jeśli to chwilowy związek, to nie ma tematu), czy wyobraża sobie, żeby za kilka lat mieć z nim dziecko? Czy nie będzie miała wrażenia, że dziecko zamiast ojca będzie miało dziadka? No i generalnie, że co innego ich będzie kręciło za jakiś czas?
12 stycznia 2014, 22:58
Ja znam parę gdzie on ma 18 lat a ona ok.35. Dla mnie to chore
Edytowany przez cdaf49b257a9a7cb00e3a3ce58a90a2b 12 stycznia 2014, 22:59
12 stycznia 2014, 22:59
kochają się ? to okej! gorzej jakby się znęcał czy coś ;P miłość nie wybiera ;)
12 stycznia 2014, 23:00
Sama jestem w związku. Mój partner jest starszy o 17 lat. Jesteśmy razem 3 lata. Rodzina zaakceptowała go, mój syn także, nawet mówi do niego tato. Znajomi też przyjeli go bardzo serdecznie. Jedynie te moherowe berety z ulicy na początku dziwnie się patrzyły ... ale ja mam to gdzieś ;) Ważne, że się kochamy i nam ze sobą dobrze. Mamy wspólne pasje, te same poczucie humoru.... a to, że dzieli nas tyle lat jakoś mi nie przeszkadza w życiu codziennym.
12 stycznia 2014, 23:00
Ja jakiś czas temu dowiedziałam się, że najbliższa moja koleżanka spotyka się z facetem 20 lat starszym, taka różnica wieku to dla mnie przegięcie. Może i jestem 'zacofana', ale widziałam jak ta dziewczyna się zmienia pod jego wpływem, sama ma nawyki 40latki, na siłę chce mu zaimponować, wskutek tego gościu ma luźniejsze podejście obecnie niż ona. Dla mnie takie związki nie przejdą, ale jak są szczęśliwi i się kochają to niech im będzie.
12 stycznia 2014, 23:01
To nie wiek przesadza o powodzeniu związku lub jego niepowodzeniu. Na to sklada sie o wiele wiecej czynnikow. A jesli o wygląd chodzi to niejeden pan po 40 potrafi byc takie ciacho, ze hej!
Edytowany przez 8242c47786798d731de308cdebc75f26 12 stycznia 2014, 23:07
- Dołączył: 2007-12-13
- Miasto: San Marino
- Liczba postów: 4685
12 stycznia 2014, 23:02
Z tego co zozumialam dzis , to jest cos powazniejszego ,on ma juz dziecko z poprzedniego malzenstwa, ona tez kiedys bedzie chciala miec dziecko ...
KAPUCZINO fakt w te strone to jednak jest spora roznica , ale milosc nie wybiera
- Dołączył: 2012-10-27
- Miasto: Lublin
- Liczba postów: 653
12 stycznia 2014, 23:02
Znam małżeństwo, w którym kobieta jest starsza 18 lat od męża. Są razem blisko 20 lat i nie widziałam bardziej kochającego się małżeństwa.
Wiek to tylko liczby (nie odnosi się do skrajnych przypadków), a w miłości chodzi o to, żeby nadawać na wspólnych falach, ufać sobie i stać za sobą murem. Jeśli spotkasz kogoś takiego, a jest dużo starszy lub młodszy, to myślę, że warto spróbować.