Temat: nie daje mi to spokoju... proszę o komentarz

Wczoraj zdarzyła się pewna dziwna sytuacja. Zacznę od tego, że jestem z chłopakiem ponad 2 lata, świetnie się dogadujemy, jest między nami dobrze. Jest raczej typem spokojnego człowieka w obcym towarzystwie, wśród swoich jest duszą towarzystw.
Do rzeczy byliśmy wczoraj w pizzerni, dosiadł się do nas jakiś pijany gość po 30 zapytał się czy jesteśmy w sobie zakochani ja odparłam, że tak jakieś pierdoły gadał. Po chwili zwrócił się do mojego chłopaka tak: "masz pięknę kobietę, bzykałam ją wczoraj  i wiesz co zajebiście ssie" czekałam na reakcje mojego chłopaka z 30 s ale on powiedział coś w stylu aha, ok coś takiego we mnie się zagotowało i powiedziałam temu gościowi pare rzeczy. Poszedł sobie, my wyszliśmy z tej pizzeri  a on zaptał się cz jestem zła, ja powiedziałam, że bardziej rozczarowana, reszte wieczoru nie wracalismy do tego i raczej odzywalismy sie poł słówkami. Czuję się okropnie, jakbym straciła poczuje bezpieczeństwa przy nim, ilekroć pomyślę o tej sytuacji chce mi się płakać. Musiałam się komuś wygadać, co o tym myślicie?
Pasek wagi
Na każdym kursie samoobrony, w sportach walki, wtłacza się do głowy adeptom, że jeśli można uniknąć walki to jej unikaj!
mój by mu nagadał... albo mega się wkurzył ;)

Lukasz1988 napisał(a):

KotkaPsotka napisał(a):

saga0107 napisał(a):

zastanawiam się czy zareagowałby gdyby ten mnie chciał np dotknąć choćby w ręke, twarz... mam niesttety zdanie jak większość z Was po prostu zachował się jak cipa.. 
Wspolczuje twojemu facetowi.Facet obrazil ciebie, tak? Wiec to ty mu odpyskowalas. Dlaczego twoj facet ktorego pewnei kochasz lub tak ci sie zdaje mialby narazac swoje zdrowie lub zycie w tej sytuacji? Czy ten pijak cie dotknal, uderzyl, chcial cie zabic? Nie. Watpie w to ze kochasz swojego faceta jesli swiadomi narazalabys go na utrate zdrowia lub zycia. Tylko dlatego ze jakis pijany glupek urazil twoj honor.
uraził honor ?? zrobił z niej rasową dziwkę....sorry , ale głupie wzięcie jej za ręke i wyjście byłoby lepszą reakcja niż AHA... a na odochodne mógł rzucić żeby sobie gościu nie pozwalał za dużo.


Kto z niej zrobil dziwke? Czy ona uprawia seks za pieniadze? Jakis pijany glupek pierniczy glupoty i kazdy o tym wie. Zrobisz jak chcesz w takiej sytuacji ale ja jak juz mowilam wole miec faceta w jednym kawalku.

tatooman napisał(a):

Na każdym kursie samoobrony, w sportach walki, wtłacza się do głowy adeptom, że jeśli można uniknąć walki to jej unikaj!



Utkwil mi w glowie taki cytat jesli sie nei myle to z filmu Tora Tora Tora: Madry nie jest ten kto wojny wygrywa ale ten kto potrafi im zapobiec. - mniej wiecej tak to szlo.

Pasek wagi
no nie wiem czy o tym kazdy wie. jezeli pół pizzerii to słyszało to niech sie nie zdziwi że zaczepią ją na ulicy jacyś faceci z tekstem CZY MU TEŻ ZROBI LODA, bo przecież nie dość że to usłyszeli, czy ktoś im powiedział, to mogą być bezkarni - przecież jej facet to du** i i tak nie zareaguje.
Pasek wagi

Lukasz1988 napisał(a):

no nie wiem czy o tym kazdy wie. jezeli pół pizzerii to słyszało to niech sie nie zdziwi że zaczepią ją na ulicy jacyś faceci z tekstem CZY MU TEŻ ZROBI LODA, bo przecież nie dość że to usłyszeli, czy ktoś im powiedział, to mogą być bezkarni - przecież jej facet to du** i i tak nie zareaguje.


Byli tam sami. Kelnerka wyszla akurat.
Pasek wagi

tatooman napisał(a):

Na każdym kursie samoobrony, w sportach walki, wtłacza się do głowy adeptom, że jeśli można uniknąć walki to jej unikaj!


Unikaniem walki jest też ucieczka z miejsca, zawsze można porzucić dziewczynę i spierniczać :P Zresztą nikt tu nie pisze że miał odrazu go bić, chociaż sporo grupa mężczyzn by tak właśnie zrobiła, zawsze mógł mu dać jakieś ostrzeżenie, a nie przytakiwać.

Zresztą przypomniała mi się sytuacja .. moja kumpela zerwała z chłopakiem i od razu poznała nowego .. ex po pijaku przyszedł do niej i zobaczył ją z nowym na podwórku, krzyknął coś do tego nowego i zaczął wspinać się na płot, kumpela nowemu kazała zamknąć się w domu a sama została na podwórku. Ex krzyczał do tamtego że ciota i zaczął szarpać tą koleżankę i wyzywać od dziwki itp a tamten stał w oknie i patrzał .. ex rzucił tylko tekst że jeszcze go dorwie i sobie poszedł. Dodam że ex to 170cm wzrostu i ok 63kg wagi do tego pijany. Koleżanka wówczas też uważała że obecny dobrze zrobił bo ona mu kazała. Można powiedzieć że uniknął bójki jak wzorowy adept :)
Pasek wagi

Czubkowa napisał(a):

Nie popadajmy w paranoje? jakie "nie kochasz go bo świadomie chciałaś narazić na utratę życia lub zdrowia"no sorry ale pojechałaś teraz .. może jeszcze ona tego pijaczka prowokowała? nie oszukujmy się .. facet powinien zareagować a nie "aha" jakby przyznał mu rację .. Nie gadajcie też że każde pijaczki chodzą z nożami i innymi gadżetami .. Poza tym zawsze najpierw można obczaić gdzie ma ręce a jak będzie po coś sięgał to nie ma prawa zdążyć po to sięgnąć .. na szczęście pijaczki mają słaby refleks .. Ostatnio do mojego taty podszedł pijaczek i chciał papierosa ale spytał w  nie miły sposób, mój ojciec pokazał mu tylko kierunek palcem i powiedział spier*** wtedy tamten chciał wziąć zamach ale nie zdążył, dostał dwa razy w ryj i myślę że następnym razem się zastanowi zanim kogoś spyta .. dodam że mój tata ma 56 lat więc nie jest pierwszej młodości i sportów nie uprawia


Oj, kochana, inaczej zaśpiewasz, jak Twój ojciec (oby nigdy się tak nie stało) dostanie wpier... od pijaczka. Gwarantuje Ci, że docenisz wartość olewki.
Nie miałam takiej sytuacji, ale Twój chłopak i Ty zresztą też powinniście wcześniej reagować, a już za takie coś jak powiedział ten cham, to powinien mu w mordę dać. 
Mój były i ja na pewno byśmy już reagowali jakby do nas się odezwał, bo nie lubię takich pijaczków. A po tych słowach, ewidentnie dostał by po mordzie. Nie ma co się nad takimi chamami litować!

Czubkowa napisał(a):

Unikaniem walki jest też ucieczka z miejsca, zawsze można porzucić dziewczynę i spierniczać :P Zresztą nikt tu nie pisze że miał odrazu go bić, chociaż sporo grupa mężczyzn by tak właśnie zrobiła, zawsze mógł mu dać jakieś ostrzeżenie, a nie przytakiwać. Zresztą przypomniała mi się sytuacja .. moja kumpela zerwała z chłopakiem i od razu poznała nowego .. ex po pijaku przyszedł do niej i zobaczył ją z nowym na podwórku, krzyknął coś do tego nowego i zaczął wspinać się na płot, kumpela nowemu kazała zamknąć się w domu a sama została na podwórku. Ex krzyczał do tamtego że ciota i zaczął szarpać tą koleżankę i wyzywać od dziwki itp a tamten stał w oknie i patrzał .. ex rzucił tylko tekst że jeszcze go dorwie i sobie poszedł. Dodam że ex to 170cm wzrostu i ok 63kg wagi do tego pijany. Koleżanka wówczas też uważała że obecny dobrze zrobił bo ona mu kazała. Można powiedzieć że uniknął bójki jak wzorowy adept :)


1. Nie uciekł.
2. Nie chował się za dziewczyną.
3. Nie przytaknął.
4. Rozumiem, że dla niektórych pijany mężczyzna podchodzący do drugiego z takim tekstem robi to w celu niezobowiazującego powymieniania uwag nt pogody. Wcale a wcale nie chce wywołać bójki!

tatooman napisał(a):

Na każdym kursie samoobrony, w sportach walki, wtłacza się do głowy adeptom, że jeśli można uniknąć walki to jej unikaj!

owszem, ale chamstwa tolerować nie wolno! i jeśli słowa nie pomagają, w mordę też należy dać, a nie się z chamem cackać.

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.