- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
30 lipca 2012, 17:23
30 lipca 2012, 23:13
jezeli sie nie uczysz to zapomnij o alimentach od matki, tym bardziej ze juz wiesz, ze twoj ojciec tez juz nie ma obowiazku alimentacyjnego wobec ciebie to dlaczego matka mialaby miec?
30 lipca 2012, 23:15
Głupota.NIGDZIE w prawie nie ma, że alimenty należą się osobie tylko się uczącej.Jak już chcesz radzić dziewczynie, to najpierw uzupełnij swoją wiedzę.Oczywiście, że ojciec dziecka może być zobowiązany do alimentów- ale alimentów na dziecko, nie na autorkę wątku.Autorce nadal przysługują alimenty od matki na JEJ utrzymanie, nie dziecka.Moja koleżanka ma alimenty od ojca dziecka na dziecko i od swojej matki na siebie.jezeli sie nie uczysz to zapomnij o alimentach od matki, tym bardziej ze juz wiesz, ze twoj ojciec tez juz nie ma obowiazku alimentacyjnego wobec ciebie to dlaczego matka mialaby miec?
30 lipca 2012, 23:18
a ty dalej sie upierasz .. nie jestem w stanie sama sie utrzymac wiec moge podac matke o alimenty i moim zdaniem to nie jest dojenie , tylko upomnienie sie o to co mi sie nalezy tym bardziej ze no sama nie jestem dziecko w drodze , nawet na dorosle dziecko rodzic moze placic alimenty , nie rozumiem caly czas twojego oburzenia?No z pewnością weźmie to pod uwagę. Z jednej strony nie podoba mi się to że Twoja mama tak się do tej całej sytuacji odniosła i jeszcze ten facet,jako matka powinna Cię wspierać a nie narażać na stresZ drugiej strony jednak widzę dwójkę dorosłych ludzi,dorosłego pracującego faceta i dojenie kasy od mamy i trochę zbyt dużo pretensji do niej.Jesteście oboje DOROŚLI.dlaczego uwazasz ze alimenty mi sie nie naleza? nie mam stalych dochodow , nie mam sie z czego utrzymac do tego jestem w ciazy , poza tym mam na stale orzeczenie o umiarkowanej niepelnosprawnosci , chyba sąd wzial by to pod uwage ? wszystko zalezy od chlopaka ale moim zdaniem takie jest prawo skoro nie mam sie z czego utrzymac matka moze łożyć na mnie alimentyPrześledziłam cały wątek i koleżanka tutaj ma sporo racji,ja mam mieszkanie troszkę mniejsze i mieszkamy w 4 z mamą i siostrami jest nam strasznie ciasno...Wiem że to bardzo przykra sytuacja że Twoja mama tak CIę potraktowała,ale z drugiej strony wydaje mi się że skoro przyszłe dzieciątko ma dwójkę dorosłych rodzićów,Twój chłopak pracuję to w ogóle jaka mowa o alimentach w ogóle???.Mama mogłaby Ci pomóc ale tak naprawdę nie ma tego obowiązku i wydaje mi się ze przede wszystkim wszystko teraz zależy od Twojego chłopakaNo widzisz, możliwości masz dużo. Pytanie tylko, czy chcesz zaostrzyć rodzinną sytuację, czy ją załagodzić. Jeśli faktycznie nic rodziców nie obchodzisz, to możesz i tak. Ale może nie jest tak źle. Może dziś jesteś rozgoryczona i wściekła i wydaje Ci się, że nie chcesz ich na oczy widzieć, a za jakiś czas spojrzysz na sprawę inaczej. My wiemy o Twojej rodzinie to, co napisałaś. Twoja rodzina ma zapewne swoje racje. Ojciec tak całkiem w nosie Ciebie i brata nie ma, bo jakby miał, to swojej części mieszkania by na Was nie przepisywał. A pewnie i matce nie jesteś tak całkiem obojętna. Nie rozczulają się nad Tobą to pewne, ale jakieś tam uczucia do Ciebie mają. A że matka nie jest zachwycona wizją niemowlęcia na 39m^2, to aż takie dziwne nie jest. Też ma swoje prawo do odpoczynku.Więc może spróbuj podać matkę lub ojca, zawsze to jakiś pieniądz dodatkowy wpadnie, a myślę że w przypadku Twojej sytuacji (ciąża) to chyba prawie pewne, że sąd je przyzna.wiem jest takie coś ze moge podac matke o alimentyZnalazłam jeszcze jedno rozwiązanie, możesz postawić mamie ultimatum, albo zgodzi się na wynajem pokoju z dostępem do kuchni i łazienki albo możesz wystąpić w sądzie o alimenty od rodziców: Zgodnie z przepisem art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ?Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania?.
30 lipca 2012, 23:20
to jest dojenie. zrobiłaś sobie dziecko i to twoja sprawa a nie twojej matki. zarób sobie na nie mamusia nie bedzie utrzymywac cale zycie.a ty dalej sie upierasz .. nie jestem w stanie sama sie utrzymac wiec moge podac matke o alimenty i moim zdaniem to nie jest dojenie , tylko upomnienie sie o to co mi sie nalezy tym bardziej ze no sama nie jestem dziecko w drodze , nawet na dorosle dziecko rodzic moze placic alimenty , nie rozumiem caly czas twojego oburzenia?No z pewnością weźmie to pod uwagę. Z jednej strony nie podoba mi się to że Twoja mama tak się do tej całej sytuacji odniosła i jeszcze ten facet,jako matka powinna Cię wspierać a nie narażać na stresZ drugiej strony jednak widzę dwójkę dorosłych ludzi,dorosłego pracującego faceta i dojenie kasy od mamy i trochę zbyt dużo pretensji do niej.Jesteście oboje DOROŚLI.dlaczego uwazasz ze alimenty mi sie nie naleza? nie mam stalych dochodow , nie mam sie z czego utrzymac do tego jestem w ciazy , poza tym mam na stale orzeczenie o umiarkowanej niepelnosprawnosci , chyba sąd wzial by to pod uwage ? wszystko zalezy od chlopaka ale moim zdaniem takie jest prawo skoro nie mam sie z czego utrzymac matka moze łożyć na mnie alimentyPrześledziłam cały wątek i koleżanka tutaj ma sporo racji,ja mam mieszkanie troszkę mniejsze i mieszkamy w 4 z mamą i siostrami jest nam strasznie ciasno...Wiem że to bardzo przykra sytuacja że Twoja mama tak CIę potraktowała,ale z drugiej strony wydaje mi się że skoro przyszłe dzieciątko ma dwójkę dorosłych rodzićów,Twój chłopak pracuję to w ogóle jaka mowa o alimentach w ogóle???.Mama mogłaby Ci pomóc ale tak naprawdę nie ma tego obowiązku i wydaje mi się ze przede wszystkim wszystko teraz zależy od Twojego chłopakaNo widzisz, możliwości masz dużo. Pytanie tylko, czy chcesz zaostrzyć rodzinną sytuację, czy ją załagodzić. Jeśli faktycznie nic rodziców nie obchodzisz, to możesz i tak. Ale może nie jest tak źle. Może dziś jesteś rozgoryczona i wściekła i wydaje Ci się, że nie chcesz ich na oczy widzieć, a za jakiś czas spojrzysz na sprawę inaczej. My wiemy o Twojej rodzinie to, co napisałaś. Twoja rodzina ma zapewne swoje racje. Ojciec tak całkiem w nosie Ciebie i brata nie ma, bo jakby miał, to swojej części mieszkania by na Was nie przepisywał. A pewnie i matce nie jesteś tak całkiem obojętna. Nie rozczulają się nad Tobą to pewne, ale jakieś tam uczucia do Ciebie mają. A że matka nie jest zachwycona wizją niemowlęcia na 39m^2, to aż takie dziwne nie jest. Też ma swoje prawo do odpoczynku.Więc może spróbuj podać matkę lub ojca, zawsze to jakiś pieniądz dodatkowy wpadnie, a myślę że w przypadku Twojej sytuacji (ciąża) to chyba prawie pewne, że sąd je przyzna.wiem jest takie coś ze moge podac matke o alimentyZnalazłam jeszcze jedno rozwiązanie, możesz postawić mamie ultimatum, albo zgodzi się na wynajem pokoju z dostępem do kuchni i łazienki albo możesz wystąpić w sądzie o alimenty od rodziców: Zgodnie z przepisem art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ?Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania?.
30 lipca 2012, 23:21
Edytowany przez raspberrylips 30 lipca 2012, 23:22
30 lipca 2012, 23:28
Kodeks Rodzinny i OpiekuńczyArt. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.Art. 1441. Zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka.Myślę, że wszystko zależy od sądu.Myślę, że sąd może jednak uznać, że możesz się sama utrzymać - skończyłaś jakąś szkołę, jesteś pełnoletnia, a samotnych matek w wieku 20 lat jest na pęczki i jakoś sobie radzą. Bo jak dla mnie, to tu jest wyraźnie napisane - "jeszcze" nie jest w stanie. A czy za 2 - 3 lata będziesz w stanie, z wciąż małym dzieckiem?
30 lipca 2012, 23:28
30 lipca 2012, 23:31
30 lipca 2012, 23:31
bede bo przeciez za 3 lata moglabym poslac dziecko do przedszkola a sama isc do pracyKodeks Rodzinny i OpiekuńczyArt. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.Art. 1441. Zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka.Myślę, że wszystko zależy od sądu.Myślę, że sąd może jednak uznać, że możesz się sama utrzymać - skończyłaś jakąś szkołę, jesteś pełnoletnia, a samotnych matek w wieku 20 lat jest na pęczki i jakoś sobie radzą. Bo jak dla mnie, to tu jest wyraźnie napisane - "jeszcze" nie jest w stanie. A czy za 2 - 3 lata będziesz w stanie, z wciąż małym dzieckiem?
30 lipca 2012, 23:31
bede bo przeciez za 3 lata moglabym poslac dziecko do przedszkola a sama isc do pracyKodeks Rodzinny i OpiekuńczyArt. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.Art. 1441. Zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka.Myślę, że wszystko zależy od sądu.Myślę, że sąd może jednak uznać, że możesz się sama utrzymać - skończyłaś jakąś szkołę, jesteś pełnoletnia, a samotnych matek w wieku 20 lat jest na pęczki i jakoś sobie radzą. Bo jak dla mnie, to tu jest wyraźnie napisane - "jeszcze" nie jest w stanie. A czy za 2 - 3 lata będziesz w stanie, z wciąż małym dzieckiem?