- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
-
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
7 czerwca 2012, 21:39
B- bedac moimi rodzicami
Stytuacja wyglada tak: Mam 3 rodzenstwa i jestem najmłodsza. Jedna sis dostała kase na dom, druga sis dostała działkę i się buduje, brt rownież dostał działkę, ale z racji tej ze przez pewnien okres nikt nie mieszkał w domu rodzinnym (ja na studiach, rodzice mieszkaja za granica prawie cały rok) to mieszka w domu rodzinnym i zaczą bawić się w żywność ekologiczną i na ziemi jaką moj ojciec posiada sobie tam robi ale wszystkie sprzęty "polna" ptzyma na działce na ktorej stoi dom rodzinny. Teraz ja wracam ze studiów i było mówione że jak ja wracam on się wyprowadzi i ja bede z moim P. mieszkac (bo dom ma być dla mnie).
Tylko jest taka sprawa ze brat poprostu mnie nienawidzi za to że jestem chyba, na każdym kroku musi mi coś wytknąć i skrytykować. Nawet nie mam jak porozmawiać w domu z rodzicami bo on jest non stop przy nas tak że się nie da porozmawiać na osobności na ten temat. Teraz gdy chce wrócić do domu po studiach, on robi problemy, tzn jeszcze nie robi, ale jak w lutym się dowiedział że ja wracam to nagle jego żona jest w ciąży (a ledwie sami we 2 się utrzymywali i rodzice im płacili wode prąd i gaz).
Ja po niedzieli mam zwieść rzeczy z Rzeszowa i pisałam do rodziców czy mam do P zwozić czy do domu (bo ja nie bede mieszkac z baratem napewno), sprawa jest na tyle kiepska, ze ja zaraz w lipcu wyjeżdzam za granice i wracam we wrzesniu jak ide na studia zaoczne, a że teraz rodzice są chwilowo w domu to mogą załatwić to jakoś z bratem, tylko pewnie wyjdzie (i on tak rozpowie) że to ja ich wygoniłam jak Karolina w ciązy jest. Dodam ze brat jest tak zameldowany więc nie moge go poprostu wyrzucić tylko musis się wymeldować.
WIem że troche trudno to zrozumieć ale co byście zrobiły będąć na moim miejscu i miejscu rodziców???
7 czerwca 2012, 21:53
7 czerwca 2012, 21:56
A ja nie rozumiem Twojego obrzydzenia do brata.I takiego jakiegoś..."to miał być mój dom, a on niech śpi z żoną na podwórku, byle to, co mi obiecali było moje".Tak ja odebrałam to, co napisałaś.Wybudowanie domu to nie miesiąc roboty,a skoro dom rodziców stał pusty, to chyba lepiej, że w nim mieszka i go pilnuje,niż rodzice mieliby wszystko opłacać tak czy siak, a on jeszcze opłacać swój dom.
To nie tak, on ta działke ma już z 5 lat i nic nie myslał o budowie itp a wiedział że ja po studiach wracam i on ma się wtedy wyprowadzić. Nie mam mu za złe ze mieszkał jak nikogo wiecej nie było do opieki domu.
7 czerwca 2012, 22:10
Powinni się wyprowadzić do mamy dziewczyny a Ty powinnaś zamieszkać u siebie.
7 czerwca 2012, 22:22