16 maja 2012, 16:53
Polećcie mi jakieś poradniki, książki na temat wychowania 2,5 latka, nie wiem jak go pewnych zachowań oduczyć, mam na myśli wrzaski, tłuczenie czym popadnie w co popadnie, wybuchy złości i stawianie na swoim gdy czegoś chce, czyli tzw. chyba wymuszanie (podpatrzone u innych dzieci w parku zdaje mi się, bo wcześniej taki nie był). Normalnie nie skutkuje nic z pomysłów Superniani :):) typu karny jeżyk :):) strasznie mi sie syn rozbestwił, a niby starałam się jakoś go normalnie wychować, nadmieniam że kar cielesnych chcę uniknąć bo co to da?
A może Wy macie jakieś swoje sprawdzone metody zapanowania nad krnąbrnym momentami maluchem? Będę wdzięczna za rady od serca a nie wyrzuty, że jak wychowałam tak mam
- Dołączył: 2010-12-27
- Miasto: Szczecinek
- Liczba postów: 9160
16 maja 2012, 17:00
jak bije to powiedz że to boli, że tak nie wolno bić - zrób groźna minę zabierz to czym bije i postaw wyżej zęby nie dosięgnął
a jak powtórzy to powiedz że za karę nie będziesz oglądał dobranocki , nie poczytam ci bajki- i dotrzymaj słowa
ponoć najważniejsze jest dotrzymywanie słowa
16 maja 2012, 17:02
Postrasz go tym, że jak będzie niegrzeczny to zabiorą go cyganie (za moich czasów skutkowało).
16 maja 2012, 17:03
eh z tym biciem to też tragedia, bije ja mu tłumacze, że boli, że nie wolno itd, ale to jak do ściany mówić ja swoje a on swoje
- Dołączył: 2010-06-10
- Miasto: Kraków
- Liczba postów: 2129
16 maja 2012, 17:05
nie wiem mój ma 9 miesiecy a też daje popalić tymi wrzaskami, co będzie później to ja nie wiem :(
16 maja 2012, 17:07
Może was pocieszę i powiem, że też nigdy nie byłem grzecznym dzieciakiem, a wyrosłem na wspaniałego człowieka.. no prawie ;]
- Dołączył: 2010-07-13
- Miasto: Tomaszów Lubelski
- Liczba postów: 3631
16 maja 2012, 17:10
na mojego działało stawianie w kącie. na szczęście wyrósł i teraz wystarczy mu wytłumaczyć, że coś zrobił źle i jest oki. może jak Twój synio dorośnie to też przestanie sie tak zachowywać.
- Dołączył: 2010-01-08
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 246
16 maja 2012, 17:16
nie ustąpić- nie ma że boli, nie ma że to mój kochany synek. konsekwencja to jedyny sposób choć nie łatwy. ja miałam problemy z siostrzyczką ale podziałało. nie jestem za karami cielesnymi ale absolutnie nie popieram bezstresowego wychowania- absolutnie!!! nie mówię o regularnym biciu czy jakimś mocnym, ale uważam że w pewnych momentach dziecko powinno dostać klapsa i koniec.
16 maja 2012, 17:21
Zabieranie dziecku na siłę zabawki nie jest dobrym pomysłem... pracuję z dziećmi i stwierdzam, że najważniejsza jest wytrwałość. Jeżeli dziecko upiera się przy czymś, tupie,wrzeszczy itp. to za nic w świecie nie możesz mu ulec! To tylko pogorszy sytuację. Wiem, że to bardzo trudne ale innego wyjścia nie ma. Chłopca którym się opiekowałam oduczyłam w ten sposób wymuszania...najgorszy był pierwszy raz gdy on przez 1h leżał przede mną, wrzeszczał, tupał....ale jakoś wytrzymałam i z każdym kolejnym razem było coraz lepiej...
- Dołączył: 2012-04-12
- Miasto: Nysa
- Liczba postów: 158
16 maja 2012, 17:34
jesli wrzeszczy bo cos chce dostac a nie moze to przeczekaj a potem jak sie uspokoi to mu tlumacz.i nigdy nie mow NIE BO NIE.zawsze podaj mu powod.i nie podnos glosu,dla dzieci to oznaka ze jestes zla a one reaguja tak samo.zawsze tez mozesz odwrocic jego uwage czyms innym ale nie ustepuj,jesli zobaczy ze jesli krzyczy to w konu osiagnie swoj cel nie zmieni sie