Temat: Życie w wieku 23 lat.

W tym roku kończę 23 lata i okazuje się, że jestem jedyną dziewczyną wśród moich rówieśników, która nie ma pierścionka zaręczynowego na palcu, ślubu w planach lub dziecka w brzuchu. 
Jestem w związku już ponad 3,5 roku, ale na razie nie planujemy ani ślubu, ani dzieci, uważam, że jestem na to zbyt niedojrzała. Zastanawiam się, czy ze mną jest wszystko w porządku, bo coraz częściej myślę o tej sytuacji i czuje się tak jakbym była jakąś bezdzietną starą panną, która na dodatek mieszka nadal z rodzicami. Na dodatek wczoraj dowiedziałam się, że moja kuzynka, która ma tyle lat co ja poznała chłopaka w styczniu tego roku, już ze sobą mieszkają, a w lipcu planują ślub. To mnie dobija. Czy ze mną jest na pewno wszystko ok ??
Z góry przepraszam, za tę paniczny ton mojej wypowiedzi.
mam podobnie - większość moich kumpelek albo jest już zaręczona albo ma już dziecko, a ja nawet faceta nie mam.. ale liczę się z tym, że zostanę starą panną :D wtedy kupię większą lodówkę i nic mnie nie będzie obchodziło
omfg... nie wyobrażam sobie być chociażby w stałym związku przed 30ką. świat idzie do przodu, teraz nie jest normą rodzenie dzieci w wieku 16 lat i umieranie po 40stce.
mam 22 lata i jestem w związku od lat i również nie planuje jeszcze ślubu. Wy musicie czuc, że to TEN czas, inni są nie ważni
Pasek wagi
Przepraszam za pytanie, ale czy Ty mieszkasz na wsi? Ja mam 21 lat, stałego facia, ale żenić się nie mam zamiaru do 30. Po prostu.
ja znam wiele panien w wieku 40 lat ktore ciesza sie zyciem podrozuja itp :)) nie kazdy jest stworzonu do zycia w rodzinie :) 

G.R.u. napisał(a):

Przepraszam za pytanie, ale czy Ty mieszkasz na wsi? Ja mam 21 lat, stałego facia, ale żenić się nie mam zamiaru do 30. Po prostu.
 

Ty wiecznie na forum z ta wsia wyjezdzasz... Pani z miasta 

Agaszek napisał(a):

dziabaducha napisał(a):

laluna. chodzilo mi w kontescie postu olicyjki. mysle ze poza zakochaniem i zyciem w pokoju u mamusi, sa zwyczajne wpadki bo wtedy faceta mozna przycisnac zeby sie ogarnac z wlasnym M i miec motywacje do lepszej pracy zeby dobrze zarabial... w sumie dobry pretekst.
Aguniek ... to Ty ?


hahaha 
nick inny teksty te same :)  

Agaszek napisał(a):

dziabaducha napisał(a):

laluna. chodzilo mi w kontescie postu olicyjki. mysle ze poza zakochaniem i zyciem w pokoju u mamusi, sa zwyczajne wpadki bo wtedy faceta mozna przycisnac zeby sie ogarnac z wlasnym M i miec motywacje do lepszej pracy zeby dobrze zarabial... w sumie dobry pretekst.
Aguniek ... to Ty ?

Tak tak to Aguniek.


Madzia ona myśli ,że jak nick zmieniła, to nikt jej nie rozpozna. Za dużo tutaj spostrzegawczych kobitek, myśłała, że jest sprytna.


Aga przestań te swoje farmazony wieczniepowielać
Pasek wagi

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.