- Dołączył: 2008-05-20
- Miasto: Chorzów
- Liczba postów: 5889
28 grudnia 2012, 20:37
Jako że niedługo sylwester, już zastanawiam się, jak skutecznie walczyć z tym potworem zwanym KACEM!
Proste, nie chcesz mieć kaca - nie pij. Za zwyczaj się stosuję, jednak pora na zakraplaną imprezę, a ponieważ mnie niewiele potrzeba, aby następnego dnia czuć się naprawdę fatalnie, już chodzę po forach i sprawdzam skuteczne farmaceutyki przed spożywaniem alkoholu... jedni piszą, że 2kac jest ok, drudzy, że nic im nie pomaga. Natknęłam się też na lek ACC600 - przeznaczony na oskrzela, ale stosuje się go przed aby nie odczuwać uboczne skutki alkoholu dnia drugiego.
Już sama nie wiem, co mogłabym zastosować, aby chociaż odrobinę zneutralizować nieprzyjemne objawy. Dlatego też zwracam się bezpośrednio do Was, może znacie jakieś sposoby, leki? O tłuszczach następnego dnia także czytałam, witaminie C, bananach też... ale mnie jakoś nigdy nic jeszcze nie pomogło.
- Dołączył: 2010-01-30
- Miasto: Słupsk
- Liczba postów: 22630
28 grudnia 2012, 20:49
wrednababa54 napisał(a):
nie pij alkoholu zachlannie aby urwal ci sie film. pij na swoich silach, jesli czujesz ze cie bierze to zwolnij tempo, jedz oczywiscie cos tlusciejszego
Nie wiedziałam,że kac jest spowodowany szybkością "siekania" przez alkohol ;-)
Dla mnie jedzenie tłustych potraw do picia jest straszne....
Okropnie mnie to jedzenie zamula, czuję się ciężka, pełna i pić już nie mogę.
Edytowany przez FammeFatale22 28 grudnia 2012, 20:50
- Dołączył: 2012-10-02
- Miasto: Rzeszów
- Liczba postów: 2389
28 grudnia 2012, 20:51
justa1995 napisał(a):
Podobno jedynym i 100% sposobem jest unikanie alkoholu poprzedniego dnia ;D
Nie prawda! Ostatnie trzy tygodnie przed świętami, imprezowałam dosyć ostro, a że ktoś musiał być kierowcą, to mój facet się zaofiarował że mnie będzie woził, ja chlałam alkohol wręcz litrami, budziłam się bez kaca, a mój facet w każdą niedzielę umierał bo go głowa bolała, brzuch i w ogóle czuł się jak na kacu :D
- Dołączył: 2010-01-30
- Miasto: Słupsk
- Liczba postów: 22630
28 grudnia 2012, 20:52
Kenayaa napisał(a):
FammeFatale22 napisał(a):
anamy napisał(a):
Nawadnianie się - nie alkoholem. Po wypiciu większej ilości stawiam butlę z piciem i popijam sobie nim zasnę, jak się przebudzę. Gdy tego nie robię to umieram. Rano zawsze mam ochotę na mleko i to taką nieposkromioną i robię sobie jajecznice
Widzę,że jedyne znamy tę zasadę;-)))A ja palę do %.Nie zawsze jem,a jak już, to pod koniec picia albo po jego zakończeniu.Ale zawsze mam butlę mineralki przy sobie.Na jedno wypite piwo wypada 1 szklanka wody do wypicia.Wyrównuje się braki przez odwodnienie alkoholem.Więc 1 piwo , jedna szklanka wody i mamy równowagę.
Poważnie dacie radę pić do wódki wodę mineralną? wow pełen szacun!! Moja mama wypiła kiedyś 6 kieliszków (po pół kieliszka, czyli w sumie 3 :D) wódki i napiła się szklankę wody mineralnej i wycięła takiego zgona że trzy dni chorowała :D Mój ojciec miał podobnie jak wódkę przepił wodą mineralną :D Więc ja się nawet nie zapędzam :D
Hehehe.
Nie,że masz zapić wódkę mineralką.
Tylko pijesz sobie, a po jakimś czasie popijasz wodę.
Nie jako zapitę,czy zaraz po ;-)
- Dołączył: 2012-10-02
- Miasto: Rzeszów
- Liczba postów: 2389
28 grudnia 2012, 20:53
FammeFatale22 napisał(a):
Kenayaa napisał(a):
FammeFatale22 napisał(a):
anamy napisał(a):
Nawadnianie się - nie alkoholem. Po wypiciu większej ilości stawiam butlę z piciem i popijam sobie nim zasnę, jak się przebudzę. Gdy tego nie robię to umieram. Rano zawsze mam ochotę na mleko i to taką nieposkromioną i robię sobie jajecznice
Widzę,że jedyne znamy tę zasadę;-)))A ja palę do %.Nie zawsze jem,a jak już, to pod koniec picia albo po jego zakończeniu.Ale zawsze mam butlę mineralki przy sobie.Na jedno wypite piwo wypada 1 szklanka wody do wypicia.Wyrównuje się braki przez odwodnienie alkoholem.Więc 1 piwo , jedna szklanka wody i mamy równowagę.
Poważnie dacie radę pić do wódki wodę mineralną? wow pełen szacun!! Moja mama wypiła kiedyś 6 kieliszków (po pół kieliszka, czyli w sumie 3 :D) wódki i napiła się szklankę wody mineralnej i wycięła takiego zgona że trzy dni chorowała :D Mój ojciec miał podobnie jak wódkę przepił wodą mineralną :D Więc ja się nawet nie zapędzam :D
Hehehe.Nie,że masz zapić wódkę mineralką.Tylko pijesz sobie, a po jakimś czasie popijasz wodę. Nie jako zapitę,czy zaraz po ;-)
No ja wiem ;p moja mama tak zrobiła i nie zdążyła dojść do łóżka tak ją siekło :D A napiła się z 40 minut od ostatniego kieliszka :D Kto wycina zgona po 3 kieliszkach wódki :D
- Dołączył: 2010-01-30
- Miasto: Słupsk
- Liczba postów: 22630
28 grudnia 2012, 20:55
Hehehhe, ktoś kto pije raz do roku?
Moja mama ma tak samo;-)
28 grudnia 2012, 20:57
U mnie dziala woda niegazowana albo zwyczajna z kranu - ale wodki nigdy tak nie zapijalam :)
Raczej na zasadzie - kieliszek wina-szklanka wody-kieliszek wina-szklanka wody...
Poza tym, czasem mozna pic, nie jesc, mieszac i czlowiek budzi sie rano jak nowonarodzony, a czasem po jednym piwie sie pada ;)
28 grudnia 2012, 20:59
Przed pójściem spać wypijam wtedy 1-1,5 szklanki wody mineralnej i rano jest git.
- Dołączył: 2012-05-23
- Miasto: Malediwy
- Liczba postów: 4551
28 grudnia 2012, 21:01
ja pije duzo wody w trakcie, wode z mieta, z melisa, nie lacze alkoholi i nie przesadzam z iloscia ;)
- Dołączył: 2008-05-20
- Miasto: Chorzów
- Liczba postów: 5889
28 grudnia 2012, 21:02
Kenayaa to zdradź sekret, jak to zrobiłaś, że nie miałaś kaca? :D