- Dołączył: 2012-06-07
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 1169
19 lipca 2012, 00:39
jak radzicie sobie z bezsennością? nigdy nie miałam tego problemu. mogłam wstać o 12-tej, a po północy już smacznie spać. teraz kładę się o 1 lub 2 w nocy, a przewracam w łóżku jeszcze przez dwie godziny. za dnia trochę się zmęczę, bo dużo sprzątam, uczę się, ćwiczę ok. 1,5 godziny... pokój zawsze wywietrzony, temperatura ok, głodna nie jestem i niczym [w wakacje] się nie stresuję. zaczyna mnie to powoli denerwować.
tabletek wolałabym nie łykać.
- Dołączył: 2012-04-20
- Miasto: Szczecin
- Liczba postów: 3531
19 lipca 2012, 00:43
Jeśli zasypiasz o 1-2 to nie cierpisz na bezsenność. Ludzie cierpiący na nią nie śpią po kilkanaście, nawet kilkaset godzin. Przed ostatnią majówką zaczęłam poważnie chorować i nie spałam po nocach. Jeśli już zasypiałam to na godzinę, czy pół. Po prostu leżałam w łózku i tyle... Całą noc. Rano wstawałam, a wieczorem a piać to samo. To już podchodzi pod bezsenność, bo ciągnęło się to chyba przez ponad miesiąc.
A jeśli chodzi o Ciebie - w dzień wybierz się np. na rower. Kilka godzin porządnie Cię zmęczy i pójdziesz spać po 21 czy 22. Wstaniesz wcześniej, a siłą rzeczy szybciej bedziesz zmęczona i znów do wyra w granicy 22. Proste jak nie wiem co. :)
- Dołączył: 2012-06-07
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 1169
19 lipca 2012, 00:47
nie zrozumiałaś. kładę się o 1 lub 2, ale zasypiam dopiero o 4-tej czy nawet 5-tej nad ranem. jak dobrze pójdzie, to śpię o trzeciej. -.- wstaję ani nie wcześnie, ani nie późno, bo mniej więcej o 9-tej.
- Dołączył: 2012-04-20
- Miasto: Szczecin
- Liczba postów: 3531
19 lipca 2012, 00:49
Tak jak wyżej - porządnie się zmęczyć i przede wszystkim dotlenić. Po tym śpi się jak przysłowiowy suseł. ;)
- Dołączył: 2012-06-17
- Miasto: Wrocław
- Liczba postów: 2222
19 lipca 2012, 00:50
Też to mam w wakacje. Mi pomaga zmęczenie się na rowerze i ogólne dotlenienie się ;)
- Dołączył: 2008-01-20
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 1421
19 lipca 2012, 01:10
dokładnie, za dużo wolnego czasu i za mało zmęczenia .I nie bzdety jak sprzatanie itd, daj se pożądny wycisk a zobaczysz jak padniesz na wyro.
- Dołączył: 2009-05-18
- Miasto: Rajskie Wyspy
- Liczba postów: 88311
19 lipca 2012, 01:12
Ja mam tak ale raczej z racji przyzwyczajenia, nie chodzę spać przed 3.
Ale bywały takie okresy, kiedy chodziłam, i nie mogłam zasnąć.
Powody są różne.
Siedzenie przed kompem czy wysilanie mózgu przed snem również go zaburza.
Co do wysiłku się nie zgodzę, bo np. ja czasem nie śpię przez 47 h i nie mogę zasnąć,
mam problemy.
Edytowany przez cancri 19 lipca 2012, 01:12
- Dołączył: 2012-04-27
- Miasto:
- Liczba postów: 1209
19 lipca 2012, 02:26
Pij na noc meliskę, moja siostra ma ten sam problem, więc parzy meliskę, wypija i ładnie lulu;))
- Dołączył: 2011-07-21
- Miasto: Xxx
- Liczba postów: 3127
19 lipca 2012, 03:41
ja sobie nie radzę od lat. brałam zolpidem przez 5 lat (można max 2 tygodnie). spałam po nim, ale pojawiły się inne problemy po drodze. mi nic nie pomaga, żadne zmęczenia, ćwiczenia, herbatki, sratki... tylko mocny drag, którego nie mogę już brać :( zasypiam co ok 30 godzin na 5-6 godzin, więc wszystko mam popieprzone....(ale bywało, że 5 dni nie spałam, halucynacje ostre itd.) jak jestem w pracowni, w której jest ciemno "z natury", patrzę na zegar ścienny i jest załóżmy trzecia, to muszę otworzyć drzwi na zewnątrz, bo nie mam pojęcia czy to noc czy dzień. masakra jakaś...
Edytowany przez 70ada51 19 lipca 2012, 03:44
- Dołączył: 2012-04-29
- Miasto: Łódź
- Liczba postów: 2554
19 lipca 2012, 07:12
Ja też tak mam, dzieje się to dlatego że za dużo myślę przed snem.
A Tobie radzę wywietrzyć porządnie pokój, wyjść na godzinny spacer z psem, wziąć gorącą kąpiel i będzie dobrze :)