Temat: w czym chodzicie po domu?

czy przebieracie się, jak przychodzicie do domu? ja zawsze, nawet jeśli za godzinę mam znowu wyjść. zakładam spodnie od dresu, luźną bluzkę albo sweterek. w lato szorty i t-shirt. i nie noszę po domu stanika, wiem, że niezbyt mądrze, ale nie potrafię nosić go w domu, zaraz mnie ,,parzy". oczywiście jak mam  gości, jeszcze zależy kogo i w jakim celu, to się przebieram, bratem, rodzicami i bliskimi koleżankami się nie przejmuję:) oczywiście staram się, aby strój domowy był jednak schludny i tak dobieram ubrania, żeby tego braku stanika nie było bardzo widać. a jak u was?

Pasek wagi

Zależy, jak już jestem pewna, że nigdzie nie wyjdę to zakładam jakiś t-shirt, czasami zmieniam stanik na taki bez fiszbin. W sumie to tyle. Przebranie się to nie jest pierwsza moja myśl po powrocie do domu.

Nawet w domowym zaciszu wolę wyglądać ładnie, bo nigdy nie wiadomo, czy jakiś przystojny sąsiad nie zapuka do drzwi :)

ech teraz mialam grype to piżama tylko sie zwlekalam czasem z lozka.. mam home office i z domu wychodze w tygodniu tylko na zakupy i z psem na dłuższe spacery (wtedy mam okazję sie "odwalić" he he), staram sie jednak nie zapuscic w domu siedze w legginsach i tunice (ew. bluzie i dresach), ciuchów mam dużo wyjściowych a nie mam nawet  kiedy w nich chodzic o butach nie wspomnę. Ale przez to mam tendencję do kupowania ciuchów z intencja ze nosze je przede wszystkim w domu na co moja mama zawsze mowi: "nie szkoda ci?" :P 

Przebieram się jeżeli już nigdzie nie wychodzę tego samego dnia bądź nie mam gości.

T-shirt + leginsy, ew. krótkie spodenki latem bądź sweter zimą :)

Bez stanika :P

Pasek wagi

tez się przebieram.

Najczęściej koszulka + leginsy/szorty.

Stanika nie ściągam bo trochę mi niewygodnie jak mi coś dynda, ale za to przebieram zawsze na sportowy ;)

Nienawidzę nosić stanika w domu. Chodzę w dresie albo koszulce i majtkach :) jak wiem, że nigdzie nie ide to cały dzień w piżamie :P

Ja też po domu chodzę bez stanika, i będę tak póki piersi są na swoim miejscu. I przebieram sie od razu w ciuchy tzw po domu jakies legginsy top na ramiączka. Nie wyobrażam sobie wrócić skądś gdzie siedziałam tyłkiem np w metrze na brudnym siedzeniu i potem siadam w tym samym na mojej kanapie lub łóżku. Blleee

Przebieram się w coś wygodnego i domowego. Zawsze mam wrażenie że spodnie w których byłam w pracy a potem siedziałam w nich w pociągu są brudne i pełno na nich bakterii. Podobnie mam z bluzka. Nie wyobrażam siebie siąść w nich na krześle czy fotelu w domu :( Taki ze mnie dziwny człowiek. Domowe ubranie to długa, dopasowana koszulka jakby sukienka to latem, zima zakładamy legginsy bo raczej mam chłodno w mieszkaniu. Często ściągam też stanik i zakładam sportowy. Lubię czuć się w domu wygodnie :)

Pasek wagi

Jak dla mnie nie ma nic wygodniejszego, jak najzwyklejsze dresy i jakaś sensowna, lekka koszulka. Chociaż wiele zależy od pory roku.

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.