- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
-
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
23 grudnia 2013, 17:21
12 lutego 2015, 08:08
no, kupując dietę brałam pod uwagę tłusty czwartek no i walentynki :D Jednak na szczęście ja nie przepadam za paczkami, wiec aby w pracy ten jeden obowiązkowy i na tym się skończy. Jednak odrobię to w ćwiczeniach :D
12 lutego 2015, 09:30
Witam Vitalijki pączkowo
Więc jak tam się trzymacie w ten trudny dzień? Poranna kawa obyła się bez lukrowanego kolegi ? Tak sobie myslę,że skoro dziś taki dzień,jeśli któraś musi,niech sobie tego pączka zje i nie ma z tego powodu wyrzutów.Nie chodzi w końcu o to aby się umrtwiać czy katować,prawda?Nie piszę tego aby dla siebie znaleźć usprawediwienie - nie lubię pączków ,nie jadłam ich miesic temu, nie będę jadła dziś ani za miesiąc.Chodzi o to,że jeśli lubicie pączki i dziś będziecie narażone na ich widok wszędzie i przez cały dzień to więcej złego wyniknie z tego,że cały dzień będziecie nerwowe i sfrustrowane niż z tego,że zjecie pąka ,którego przeciez można na wieczornym spacerku spalić. Zatem smacznego Kochane.
12 lutego 2015, 09:37
Najgorzej to jest w pracy, najpierw szef przywiózł, później szef z firmy współpracującej i dobrze że ja dzisiaj do 11.00, bo w tym tempie to 10 bym dobiła :D
12 lutego 2015, 10:45
hihi ja na szczęście pączków nie jem bo mam zgage po nich, no chyba ze pojawia się faworki ;)
12 lutego 2015, 15:14
Dzielne dziewczyny! Ja nie mam z tym problemu,bo tu nie ma tlustego czwartku
12 lutego 2015, 19:07
Cześć dziewczyny ! No i stało się, zżarłam pączka :(( Naszczęście na jednym się skończyło, ale i tak mam potworne wyrzuty sumienia.
12 lutego 2015, 20:28
Ja dałam radę, obyło się bez pączków
Edytowany przez marta1312 12 lutego 2015, 20:28
13 lutego 2015, 07:11
Gratuluję wszystkim, którzy walczyli i im się udało :-)!!!
mamagrzesia: 'Don't worry be happy' :)'
A ja zjadłam 1,5 pączka i 2 faworki:). Miałam juz wiele okresów w życiu, w których nie jadłam słodyczy bardzo długo np. przez 10 miesiecy karmienia córki nie moglam jeś śladowych ilości mleka, albo kiedyś rok pościłam w jakiejś intencji itd... Za każdym razem to się tak kończyło, że rzucałam się potem na słodycze ze z dwojoną siłą:). Co więcej miałam okresy w zyciu w ktorych nie jadłam słodyczy wiele miesiecy, a nic nie chudłam. Teraz w styczniu raz zjadłam kawałek ciasta, a wczoraj 1,5 pączka i naprawdę myślę, że od tego nic się nie stanie, czego mam przykład na psku. Ja nie chce sie karać dieta, umartwiac, ja się chce nią cieszyć. Pączek zjedzony raz na miesiac naprawdę mi smakował, był z cukierni, nie byle jaki:) (mam nadzieje tylko ze bez smalcu bo nie jem miesa, tego to sie naprawde boje ;-))
Sciskam Was serdecznie:)