- Dołączył: 2007-11-19
- Miasto: Łódź
- Liczba postów: 161
20 stycznia 2012, 17:00
Po świętach byłam cięższa o 3kg, ale na szczęście ponad tydzień wystarczył żeby to zrzucić. Cały czas sztywno trzymam się wagi 70-69kg i nie mogę ruszyć z miejsca. Postanowiłam zastosować dietę jogurtową, stosuję ją od 4 dni i nie zleciało mi nawet pół grama. Waga cały czas pokazuje 69kg. Prócz tego mam problemy z wypróżnianiem się, ale domyślam się, że to od kuracji drożdżowej, więc zaprzestałam picia drożdży. Zastanawia mnie czemu moja waga nie rusza z miejsca. Koleżanka uważa, że jem za mało kcal. Problem polega na tym, że jem 3 posiłki dziennie i na więcej ani fizycznie ani psychicznie nie mam ochoty. Przed chwilą zmusiłam się na podwieczorek i mam wyrzuty sumienia, bo zrobiłam to nie dlatego, ze byłam głodna, a dla tego że chce troche zwiększyć dawkę kcal i już czuję, że to był błąd, wiem podchodzi to pod paranoje... Podam Wam mój 4 dniowy rozpis posiłków i proszę, sprawdźcie co jest nie tak.
D 1
śniadanie: jogurt naturalny z pomarańczą, kawa z mlekiem 0% i łyżką cukru
obiad: 4 różyczki brokuł, dwa jajka sadzone bez tłuszczu, jogurt naturalny
podwieczorek: snickers [musiałam się wzmocnić przed egzaminem;p]
kolacja: jogurt naturalny, grejpfrut
D 2
śniadanie : kromka chleba żytniego wysokobłonnikowego [z serii tych "mokrych" w szczelnym opakowaniu] z pastą Lisner z pstrąga, pół dużego jogurtu 0% tłuszczu, kawa z mlekiem 0,5% i łyżeczką cukru
obiad: gotowane: 4 różyczki brokuł, dwa małe ziemniaczki w mundurkach, średnia marchewka <-polane jogurtem z wyciśniętym czosnkiem
kolacja: jogurt naturalny, pomarańcza
D3
śniadanie : kromka chleba żytniego wysokobłonnikowego [z serii tych
"mokrych" w szczelnym opakowaniu] z pastą Lisner z pstrąga, pół dużego
jogurtu 0% tłuszczu, kawa z mlekiem 0,5% i łyżeczką cukru
obiad: surówka [biała kapusta, ogórek, marchewka] z jogurtem naturalnym
kolacja: mizeria
D4
śniadanie: kromka chleba żytniego wysokobłonnikowego [z serii tych
"mokrych" w szczelnym opakowaniu] z pastą Lisner z pstrąga, pół dużego
jogurtu 0% tłuszczu, kawa z mlekiem 0,5% i łyżeczką cukru
obiad: surówka [biała kapusta, ogórek, marchewka] z jogurtem naturalnym
kolacja: surówka [biała kapusta, ogórek, marchewka] z jogurtem naturalnym
D5 [dziś]
śniadanie: kromka chleba żytniego wysokobłonnikowego [z serii tych
"mokrych" w szczelnym opakowaniu] z pastą Lisner z pstrąga, kawa z mlekiem 0,5% i łyżeczką cukru
obiad: 3 małe gotowane ziemniaki, dwa jajka sadzone bez tłuszczu, mizeria
podwieczorek: jogurt naturalny ze zbożami
Co zrobić żeby waga ruszyła?
- Dołączył: 2007-11-19
- Miasto: Łódź
- Liczba postów: 161
20 stycznia 2012, 17:10
haha, nie, spokojnie;d ważę 69 kg przy 164cm, także anoreksja mi nie grozi. Po prostu chce się wreszcie wziąć za siebie, zrobić coś ze swoim ciałem. Jak się całe życie zajadało czekoladami itp. to teraz mam wyrzuty sumienia:)
- Dołączył: 2010-12-08
- Miasto: Łódź
- Liczba postów: 3810
20 stycznia 2012, 17:51
Wszystko jest nie tak. Przede wszystkim: za mało kalorii. I od tego trzeba wyjść, by zrobić dalsze zalecenia.
- Dołączył: 2010-10-08
- Miasto:
- Liczba postów: 1093
21 stycznia 2012, 02:58
nie chudniesz bo brakuje ci wielu skladnikow odzywczych, moze organizm si ebroni?
tj schudniesz (czyt. wykonczysz sie) jak dalej to pociagniesz
ale przy twojej wadze zwykla MZ,pelnowartosciowa bedzie miala lepsze rezultaty.
nie jesc po 8 wieczorem, cwiczyc 3x wtygodniu
i bedza 100x lepsze efety niz tego, tego..