12 września 2011, 05:37
Wczoraj znowu napad i pochłonięcie na noc nieskończonej ilości jedzenia. A jeszcze po południu dostałam komplement od rodziny, że świetnie wyglądam i że widać różnicę że schudłam. A ja znowu to zrobiłam :(((((( Nienawidzę tego !
- Dołączył: 2011-09-10
- Miasto: Uluru
- Liczba postów: 95
12 września 2011, 05:40
nie poddawaj sie wpadki sie zdarzaja :_)
12 września 2011, 06:22
Z ciekawości zapytam co zjadłaś..?
12 września 2011, 06:30
Nie poddawaj. Ja wczoraj też zawaliłam, ale mam zamiar ciągnąć to dalej. tym razem się uda
Jak chcesz to się do nas dołącz (jeżeli masz inną dietę, to w niczym nie przeszkadza :*)
http://vitalia.pl/forum13,121052,0_Mzwr-ktos-sie-dolaczy.html
Edytowany przez cytrynkowymotyl 12 września 2011, 06:30
12 września 2011, 07:12
Skoro miałaś kompuls to znaczy że czegoś Ci brakuje...
Czasami warto zjeść jedną kostkę czekolady dziennie w diecie aby omijać kompulsów.
Musisz się zastanowić, dlaczego tak zrobiłaś aby tego na przyszłość uniknąć.
Jeżeli robisz to dlatego że było Ci nudno (u mnie tak się zdarza), to koniecznie się czymś zajmij: nauką, ćwiczeniami...
Jeżeli przez to że masz zły dzień, coś się wydarzyło, jest Ci smutno, jesteś zła to na pewno nic nie jedz! Bo wtedy zjesz więcej. Zrób coś co sprawia Ci przyjemność: rozmowa z przyjaciółką, ciepła kąpiel, ulubiony film... no cokolwiek sprawi że się odprężysz i wtedy zjedz coś po czym nie będziesz mieć wyrzutów sumienia.
Jeżeli jest to spowodowane tym że cały dzień chodzi za Tobą np. czekolada, to zjedz ją! Kostkę, albo nawet i pasek. Najlepiej do godziny 16, bo później mamy większy apetyt i może się tak stać że zjesz całą tabliczkę (wiem to po sobie).
No i nie poddawaj się z dietą ;) Jedz dziś normalnie jak na diecie, nie rób sobie żadnych głodówek! (bo to nie pomaga). Po prostu poćwicz dziś więcej.
12 września 2011, 07:32
Nie będę nawet mówiła co zjadłam - bo za dużo nawet do pisania ... ;/
Ale macie rację - nie poddam się. Więcej ruchu dziś i może 1/10 tego się spali
12 września 2011, 07:45
ja tez ostatnio miałam straszne 2 dni, zaczęło sie od bardzo kalorycznego ciasta a potem masakra zjadłam wszystko czego unikałam na diecie..ale dzięki temu już wiem że wcale szczęśliwsza nie byłam, wręcz przeciwnie. podczas diety jestem z siebie zadowolona, także z sukcesem wróciłam znowu do diety.. nie ma co sie przejmować trzeba iść dalej.
12 września 2011, 08:33
Nie poddawaj się absolutnie, każdy miewa chwile słabości. Ważne, żeby potem odważnie kontynuować to, co było wcześniej. Na pewno ci się uda
- Dołączył: 2010-11-17
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 16221
12 września 2011, 09:22
nie wolno się poddawać! to tylko jeden dzień. pij dzisiaj dużo wody i ćwicz. nigdy w życiu nie poddawaj się zanim nie dotrzesz do celu;)