Temat: nabial - co w nim zlego?

Czesto czytam na vitalii, zeby jesc mniej nabialu a wiecej wegli na diecie, oraz stwierdzenia typu "mleko to zlo dla ludzi" - i naprawde mnie zastanawia czemu tak jest? O mleku czytalam ksiazke oraz czytalam artykuly lekarzy, oni twierdza, ze mleko nie jest zle dla ludzi, ktorzy toleruja laktoze i nie maja zadnych innych algergii oraz problemow z ukladem trawiennym. No to jak ktos na vitalii pisze, ze pije duzo mleka, oznacza to, ze nie ma problemow ani alergii, a i tak byly odpowiedzi typu  "nie pij, mleko to przeciez zlo". Dlaczego?

I dlaczego nabial jest zly na diecie? :P (Ja miesa nie lubie, wiec jem rzadko. Ryby lubie, jem 2-3 razy w tygodniu, a mleko, jogurty naturalne, kefity, twarogi itp uwielbiam i jem codziennie, sery zolte 2-3 razy na tydzien)

Pasek wagi

Większość ludzi ma mniejszą lub większą nietolerancję na laktozę, nawet nieświadomie - o to chodzi. Jak się nie ma nietolerancji to droga wolna, ale już nie raz widziałam na vitalii jadłospisy opierające się na twarożkach i serkach wiejskich, a potem posty tych samych użytkowniczek "wzdeło mnie, mam brzuch jak balon, co robić".

Zdaje sie, że jest nawet książka pt. "Mleko - cichy morderca" :D Możlwie, że dla niektórych to prawda, może nawet nie chodzić o laktozę. Mój eksperyment z wykluczeniem nabiału (jedzeniem raz w tygodniu), który kontynuowałam pełna wiary przez 1,5 miesiąca, skończył sie porażką. Sińce pod oczami przybrały odcień granatu, skóra zrobiła sie przezroczysto-szara a poziom energii spadł. Wykluczenie mniej trujących rzeczy nie dawało aż tak spektakularnych efektów. Teoria (moda raczej) swoje, a życie swoje. Jak zwykle.

ja musze jesc nabial bo juz wogule nie jadlabym bialka nie zawsze moge sobie pozwolic na piers/rybe

Ja nie uważam że mleko to zło ( chociaż sama piję tylko do kawy ) czy twarogi, dla mnie nabiał nie ma wzorcowego aminogramu jak jaja czy mięso i niestety ma wpływ na zatrzymywanie wody podskórnej . Jem nabiał ale bardzo mało i nie brakuje mi go.

ajaj, ksiązki czytałaś, nie wierzę, że tam tylko o laktozie bylo ;) O kazeinie pewnie też, w stosunku do innych białek tolerowana jest nienajlepiej. I znów mamy "jem mało, tylko serki, a czuję się zdęta". Zreszta "skaza białkowa" jest dość popularnym pojęciem. 

Mleko nie jest wolne od hormonów - estrogeny i hormon wzrostu. Raczej ciężko polecać dziewczynom, które sobie zaburzyły gospodarkę hormonalna poprzez diety, bo trudno ja będzie uregulowac.

Wpływ na skóre i włosy taki se ma to mleko. Wapń jest w takich proporcjach, że blokuje wchłanianie cynku. Skutki niedoboru cynku sa oczywiste. Zresztą niewiele wartościowych rzeczy jest w nabiale, warto jesć po prostu co innego w to miejsce.

To nie chodzi o to, że nabiał jest "zły", on po prostu nie jest dobry, więc złem jest robienie z niego podstawy diety.

Zwieksza tez ponoć wydzielanie śluzu i osoby z chorymi zatokami nie mogą jeść nabiału.

Poza okrucieństwem wobec zwierząt chociażby fakt, że dorosły człowiek nie powinien pić mleka, ani jego pochodnych. Ssaki żywią się mlekiem tylko w początkowym okresie życia i tylko wtedy jest to zdrowe i naturalne. Produkty mleczne są ciężkostrawne i wcale nieszczególnie zdrowe. 

Zasadniczo kazeina jest dobra przede wszystkim dla kopytnych - w końcu to dzięki niej rosną kopytka i takie tam. A człowiek zwyczajnie nie potrzebuje substancji zawartych w mleku do niczego, zresztą tak samo jak żaden inny dorosły ssak. 

No, nie wspominając o tym, że większość ludzi nie toleruje laktozy w mniejszym lub większym stopniu, na kazeinę tez są uczulenia, dodajmy hormony i penicyline, które z tego co mi wiadomo, tez za zdrowe nie są. 

Jasne, od kawy z mlekiem nikt nie umarl, sama wcinam zupy ze śmietaną ale nigdy fanką nabiału nie będę. 

Gofer. napisał(a):

Poza okrucieństwem wobec zwierząt chociażby fakt, że dorosły człowiek nie powinien pić mleka, ani jego pochodnych. Ssaki żywią się mlekiem tylko w początkowym okresie życia i tylko wtedy jest to zdrowe i naturalne. Produkty mleczne są ciężkostrawne i wcale nieszczególnie zdrowe. 

Okrucieństwo z wytwarzania twarogu???

Pasek wagi

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.