Temat: Tatuaż z waszym idolem Zrobiłybyście ?

Zrobiłybyście ?

Nie.

Nie wytatuowałabym, mimo wielkiej sympatii z powodu czyjegoś talentu to nie chciałabym się zniżać do poziomu bycia tej osoby(nie znanej nigdy prywatnie ) plakatem. Tak to jest- my sobie oglądamy aktorów w TV i słuchamy muzyków i wplątujemy się w ich biografie, a oni nie wiedzą o nas nic. Jesteśmy związani wyobrażeniowo- a oni nie mają o nas żadnych wyobrażeń. 

nie

nie

Nie, bo nie mam 13 lat, żeby mieć idola. ;) Cenię wiele osób za dokonania artystyczne etc., ale nie chcę być chodzącą reklamą np. z logiem zespołu, z twarzą muzyka, aktora itd. Mam w planach tatuaż, prawdopodobnie nie jeden, ale dla mnie tatuaż musi mieć znacznie. A czy to że czyjąś twórczość lubię jest aż na tyle znaczące, żeby miało być na mnie wytatuowane do końca moich dni? Nie wydaje mi się. :P

Nie, ale też mnie nie razi jak ktoś ma, jego sprawa. 

mam zasadę - żadnych twarzy :-P 

Pasek wagi

z idolem na pewno nie. 

SashaSwift7 napisał(a):

oj tam,i tak najlepsze sa tatuaze ,ktore Polki notorycznie robia sobie w j ang (czesto niezbyt plynnie wladajac tym jezykiem,przyklad moje dwie kuzynki ), typu live is beautiful, stay strong,be yourself, i inne "motta",pozniej co druga chodzi z takim "oryginalem" ,najlepiej jeszcze w towarzystwie motylka/piorek/gwiazdek/ptaszkow.
Heh takie są najlepsze :-) albo znaki chińskie, japońskie itp. które znaczą zupełnie co innego niż właściciel myśli że znaczą :D

nie

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.