Temat: Rozmowa kwalifikacyjna

Hej, jestem umówiona jutro na rozmowę kwalifikacyjną do sklepu 4F (jeśli ktoś się nie orientuje to jest to sklep z odzieżą sportową). Stąd moje pytanie - jak się ubrać? 
Mam dylemat, bo skoro to sklep sportowy to chyba zbytnia elegancja nie pasuje?
Pomyślałam o czarnych rurkach i dżinsowej koszuli włożonej w spodnie + baleriny, ale nie jestem pewna czy to dobry wybór.
Doradźcie proszę :) A może ktoś był tam na rozmowie/pracował w tym sklepie? Jeśli tak to proszę o jakieś wskazówki/rady.
Z góry dzięki! :)

Pasek wagi

Myślę, że tak jak piszesz, będzie ok. Ja byłam na rozmowie w Decathlonie i ubrałam się w szpilki, zwykłe czarne rurki, dosyć prostą szarą bluzkę (nie koszulę) i marynarkę. Przyjęli mnie ;) W sumie lepiej być zbyt elegancką, niż zbyt niechlujną, pierwsze wrażenie jednak robi swoje. A i tak najważniejsze będzie to, co powiesz.

idziesz na rozmowe o prace i nie ma znaczenia gdzie sklep czy biuro . Pewne  zasady obowiazują i nalezy je przestrzegac :)) 

Piramil77 napisał(a):

idziesz na rozmowe o prace i nie ma znaczenia gdzie sklep czy biuro . Pewne  zasady obowiazują i nalezy je przestrzegac :)) 

Zawsze jak ja tak piszę na takich tematach to na mnie grzmią :D ale 100% racji :D

Piramil77 napisał(a):

idziesz na rozmowe o prace i nie ma znaczenia gdzie sklep czy biuro . Pewne  zasady obowiazują i nalezy je przestrzegac :)) 
dokladnie! na pewno nie denim!

chodzę podobnie ubrana na rozmowy jak Ty zaproponowałaś i powiem Ci, że na 6 rozmów kwalifikacyjnych tylko jednej nie dostałam. Jednak nie są to prace wymagające bardzo eleganckiego stroju na co dzień. ;) 

pudielek napisał(a):

chodzę podobnie ubrana na rozmowy jak Ty zaproponowałaś i powiem Ci, że na 6 rozmów kwalifikacyjnych tylko jednej nie dostałam. Jednak nie są to prace wymagające bardzo eleganckiego stroju na co dzień. ;) 

A nie przyszło Ci do głowy, że merytorycznie wypadasz tak super, że nawet strój tego nie zepsuje?

Wówczas co w sytuacji, gdy jakaś dziewczyna jest powiedzmy "na styku"? Ktoś się waha: przyjąć czy nie? Wówczas taki stój na pewno jej nie pomoże. Moje zdanie.

baleriny i czarne rurki ok ale  koszula dzinsowa to niekoniecznie ,  

Koszulę zastąpiłabym topem+marynarka.

TheWitchest napisał(a):

Wówczas co w sytuacji, gdy jakaś dziewczyna jest powiedzmy "na styku"? Ktoś się waha: przyjąć czy nie? Wówczas taki stój na pewno jej nie pomoże. Moje zdanie.

No tak oczywiście, na pewno w sytuacji, kiedy kilku potencjalnych pracowników jest "na styku", to wybiorą tego najlepiej ubranego. -_- Proszę Cię, litości.

Taka jest prawda, że na pewne rozmowy kwalifikacyjne wręcz nie wypada ubierać się przesadnie elegancko. Trzeba znaleźć złoty środek pomiędzy elegancją, a względnym luzem. Wyobrażasz sobie, żeby robotnik budowlany poszedł na rozmowę w garniaku i lakierkach z lśniącą teczką w ręku? No jakoś nie. Praca w sklepie odzieżowym to też jest niejako praca fizyczna. Wyglądając przesadnie elegancko sprawiasz wrażenie osoby, która sobie rączek nie ubrudzi żadną cięższą pracą. A w przypadku sklepu sportowego osoba ubrana w białą koszulę i garsonkę to już całkiem nie pasuje do sprawy. Tak się składa, że w takim sportowym sklepie trochę czasu spędziłam i poznałam proces rekrutacji z obydwóch perspektyw, więc nie rzucam słów na wiatr ;)
Więc rozdzielajmy poważne stanowiska pracy: do biura, banku, korporacji - tutaj garsonka i biała koszula jak najbardziej - i stanowiska, do których potrzeba trochę luzu, tak jak w odzieżówkach, zwłaszcza sportowych.

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.