- Dołączył: 2012-01-28
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 3203
23 stycznia 2013, 18:02
Hej, chciałam poruszyć pewien temat, który od kilku miesięcy nie daje mi spokoju. Pisze poważnie, więc jeśli macie się naśmiewać itd.to lepiej nie piszcie nic.
Chodzi mi o to, czy wierzycie w coś takiego, że jeśli ktoś Wam źle życzy, w jakiś sposób wpływa to na was? Czujecie jakbyście dostawały złą energie od drugiej osoby?
Ja mam tak od kilku miesięcy. Chodzę do grupy w której 3 laski mnie strasznie nie lubią. Widze w ich oczach złość. Ostatnio kumpela mi powiedziała, że źle im z oczu patrzy.
Nie wiem czy u Was, ale w mojej rodzinie (szczególnie chodzi o tate), wierzy on, że człowiek może przekazać złą energie, drugiemu, jesli np.tej osoby za coś się nie lubi, nienawidzi. Dlatego też mój tato suszy liście ostrożenia, niby jak się w tym umyje to oczyszcza nasz organizm ze złej energii, o ile ją mamy. Można to poznać po tym, że jak umyjesz się już w tych ziołach to woda nie jest do końca przejrzysta. Ja ostatnio tak miałam.
Moja babcia np.twierdzi, że trzeba nosic przy sobie coś czerwonego, bransoletke itp.
Wiem, że to pewnie dla wielu z Was dziwnie i śmiesznie brzmi, ale chciałabym poznać Waszą opinie na ten temat.
- Dołączył: 2011-02-15
- Miasto: Gwiazdkowo
- Liczba postów: 1492
23 stycznia 2013, 18:06
Myślę, że przez to, że o tym myślisz to zaczynasz źle się czuć. Pewnie niepokój odczuwasz, skoro tak się nakręcasz. Woda nie sądzę, że pozostałaby przejrzysta skoro są tam jakieś suszone zioła. Przestań się skupiać na tych dziewczynach to i ta ich zła energia będzie się odbijać od Ciebie jak od ściany.
- Dołączył: 2009-11-14
- Miasto: Łódź
- Liczba postów: 674
23 stycznia 2013, 18:08
Im bardziej wierzysz w takie brednie, tym większą moc temu dajesz ;).
Nie wierzę, że inteligentna osoba takimi rzeczami może się przejmować :|
23 stycznia 2013, 18:08
Wierzę. Sama miałam styczność z takimi wampirami energii przez długi czas. Chodziłam wymordowana, gdy przebywałam przy tych osobach, nie mogłam się skoncentrować..
Tylko, że ja przesądna, zabobonna jestem i wierzę w różne "głupoty".
LD, OOBE i wszystko o czym mowa w "Sekrecie" też nie jest mi obce, więc..;)
- Dołączył: 2012-09-09
- Miasto: Radom
- Liczba postów: 380
23 stycznia 2013, 18:11
anilorak48 napisał(a):
Im bardziej wierzysz w takie brednie, tym większą moc temu dajesz ;). Nie wierzę, że inteligentna osoba takimi rzeczami może się przejmować :|
Inteligentna czy też nie...każdy ma swoje wierzenia i jak napisałaś 'inteligentna osoba' nie powinna tego w ten sposób komentowac ;)
- Dołączył: 2008-07-06
- Miasto: Pod Gruszą
- Liczba postów: 7060
23 stycznia 2013, 18:12
W to, że wysyłamy pozytywną lub negatywną energię wierzę, jak również w
to, że ta energia do nas wraca, więc trzeba być ostrożnym ;) Chodzi mi o taką energię, że kiedy np. powtarzamy sobie, że nic nam się nie uda i wszyscy są przeciwko nam, to zaczynamy się zachowywać w taki sposób, że to potwierdzamy i wpadamy w błędne koło. Albo jeśli powtarzamy sobie, że boli nas głowa, to w końcu ona nas rzeczywiście rozboli. Jeśli jesteśmy życzliwi, lubimy świat i ludzi, to roztaczamy "pozytywną energię" i ludzie w naszym towarzystwie czują się lepiej.
Istotniejsze jest jednak to, jaką energię sami wokół siebie tworzymy
własnymi myślami i zachowaniem niż to, jaką energią emanują nasze koleżanki.
Ale co do "magicznych" liści czy czerwonych szmatek odwracających zły urok - nie.
- Dołączył: 2011-03-26
- Miasto: Lublin
- Liczba postów: 1945
23 stycznia 2013, 18:14
Cześć. Niby jako osoba wierząca powinnam uznać, że coś takiego nie istnieje. Ale jednak. Jestem mamą 5cio miesięcznej córeczki i zawsze jak wychodzę z nią na spacer to mam przyczepiona do wózka czerwoną kokardkę. Małą i dyskretnie schowaną;) tak na wszelki wypadek. W końcu często wierzenia pogańskie mieszano z wiarą:) Wydaje mi się też, że jesli w coś wierzysz, to to przyciągasz. Mam jedną koleżankę która wiecznie twierdzi, że ma pecha i że jej się nic nie udaje. A ja to widzę tak, że ona ciągle o tym myśli i rzeczywiście robi wszystko tak jakoś nieudolnie. A jak jej coś nie wyjdzie to obwinia swój wrodzony pech. Piszesz, że kąpiesz się w liściach i cos one wykazały. Może chciałaś to zobaczyć? Ja czasem kąpię się w wywarach z ziół i woda zawsze jest mętna. Po prostu powstaje taki osad;) dlatego japończycy najpierw dokładnie się szorują pod prysznicem a dopiero potem wchodzą do wanny by odpocząć w kąpieli:) jeśli Ci to pomoże, to noś czerwoną wstążkę lub jakąś część garderoby;) wszytsko jest dla ludzi:)
- Dołączył: 2009-02-08
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 163
23 stycznia 2013, 18:17
A ja wierzę w zasadę wzajemności. Dobro wraca, zło też. Pod różną postacią, ale wraca.
Z drugiej strony nie ma co się nakręcać, że ktoś Tobie źle życzy. Skupiając się na tym przyciągasz do siebie nieciekawe myśli, a to automatycznie źle wpływa na Twoje ogólne samopoczucie.
Te trzy laski olej. Za mało znaczą, aby psuć Twoje samopoczucie :-)
- Dołączył: 2009-11-14
- Miasto: Łódź
- Liczba postów: 674
23 stycznia 2013, 18:24
magdalena616 napisał(a):
anilorak48 napisał(a):
Im bardziej wierzysz w takie brednie, tym większą moc temu dajesz ;). Nie wierzę, że inteligentna osoba takimi rzeczami może się przejmować :|
Inteligentna czy też nie...każdy ma swoje wierzenia i jak napisałaś 'inteligentna osoba' nie powinna tego w ten sposób komentowac ;)
Ale po co inteligentnej osobie, jaką jest pewnie autorka, wiara w takie brednie? Źle życzący jej, podkładający świnie, działający na jej szkodę dla własnego dobra będą towarzyszyć jej do końca życia - jak u niemal każdego. Jeśli Autorka uwierzy, że inni mają moc sprawczą wysyłania jej złej energii to na bank będzie ja odczuwała - bo to sobie wmówi.
Autorce radzę uświadomienie sobie emocji i uczuć związanych z koleżankami i odpowiednie odniesienie się do nich. Bo tu tkwi problem. A nie w złych czy dobrych zewnetrznych mocach, czarach, roslinkach i czerwonych bransoletkach.
- Dołączył: 2011-11-12
- Miasto: Lublin
- Liczba postów: 1341
23 stycznia 2013, 18:31
jak masz w sobie wystarczająco dużo pozytywnej to nie dopuścisz do siebie ich negatywnej ;]