Temat: Teleiofilia - ktoś też to ma? :) EDIT -> filmy



Termin mało rozpowszechniony w Polsce.

TELEIOFILIA - zainteresowanie lub pociąg erotyczny względem osób dojrzałych/znaczenie starszych. Najczęściej odnosi się do osób młodych.

Ja tak mam. I nie jest to różnica 10 lat. Dochodzi ona u mnie nawet do (!) 35 lat.
Oczywiście nie chodzi o aktorów czy znane osobistości...
W realnym życiu są dużo starsi mężczyźni, którzy bardzo mi się podobają; odczuwam względem nich pociąg seksualny.
Niektórych to brzydzi, wiem. Ale nic nie poradzę.

Do tego dochodzi sapioseksualność, czyli pociąg do inteligencji.


Co o tym myślicie? Tak ogólnie (tylko bez fali hejtu).

Ktoś tutaj też tak ma?
Dobrze byłoby wiedzieć, że ma się kompana w chorych fascynacjach.


EDIT

Widzę, że jest parę dziewczyn "cierpiących" na tą przypadłość.
Mam dla was listę filmów, w których występuje ten rodzaj relacji - starszy mężczyzna + nastolatka/młoda kobieta.

Tanner Hall
Daydream Nation
Lolita (klasyka; książka o niebo lepsza od filmu)
American Beauty
Była sobie dziewczyna
Poison Ivy
Fish Tank
The Moth Diaries (epizod)
Lubi Kocha Szanuje (epizod)

Te najlepsze.

Znacie jakieś jeszcze?

ataanvarne napisał(a):

wolfmother napisał(a):

ataanvarne napisał(a):

Yhhh, mój chłopak jest starszy ode mnie 8 lat, to znaczy, że ja też mam tą telio coś tam? Bez przesady, na wszystko się teraz znajduje określenia. Może jeszcze mam się leczyć?
Wiedziałam, że ktoś o tym wspomni. :D Nie, nie trzeba się na to leczyć. Chyba.Ja osobiście mam trochę fioła na punkcie określeń. Lubię wiedzieć, jak co się nazywa. Żeby móc krótko i dosadnie o tym mówić. Bez zbędnych opisów.
To było ironiczne z tym leczeniem :))) No cóż, jak kto woli. Dla mnie to żadna przypadłość, fakt faktem, że podobają mi się starsi, no ale żeby to zaraz określeń szukać... zresztą pierwsze słyszę, że to jest tak nazwane i określone w tak ścisły sposób. 


Wiem, że to było ironicznie. :D
A tam, żadna przypadłość. A że rzeczywiście na wszystko można znaleźć teraz określenie, to lubię z tego skorzystać. Zresztą, sporo grzebałam w internecie jeśli chodzi o ten temat. Raz się natknęłam na ten termin i używam teraz.
A ja nie lubię "zbyt inteligentnych " nie lubię kiedy ktoś przewyższa mnie z wiedzą o czymś, jesli chodzi o wiek kiedyś to miałam ale mój aktualny facet jest starszy o 2 lata i to mi pasuje. Fascynację starszymi facetami miałam mając 15-16 lat ;P Byłam wtedy z 20-21 letnimi - to jednak było jak na mój wiek głupie ;P
mnie dojrzali, duzo starsi mezczyzni pociagaja swoja inteligencja, imponuja mi. jednak fizyczonosc to inna sprawa i wole mlodsze, przyjemniejsze dla oka, bardziej sprawne meskie cialka.

Mandaryneczka napisał(a):

Psycholog by pewnie zaraz to podciagnal pod jakis syndrom poszukiwania ojca w partnerze, kompleksow z dziecinstwa i miliony innych podobnych teorii ale ja szczerze powiem, ze w to nie wierze. Mysle, ze po prostu masz takienieco skrajne   preferencje, tak jak jeden woli mlodszych a inny chudszych, grubszych czy jescze jakiś innych etc tak Ty duzo starszych i nie szukalabym tu teorii. No chyba, ze sama znasz odp. czemu akurat taki wybor...?


No cóż, jestem klasycznym przypadkiem syndromu ojca. Zmarł przed moimi narodzinami. Wiem, że to dlatego szukam mężczyzn w jego wieku lub starszych. Banalne i do przewidzenia.
skąd ja to znam... ;)
nie
u mnie max. 10 lat starsi, nie więcej, no way :D za to z tą inteligencją to mmm :)

cafe.latte napisał(a):

skąd ja to znam... ;)


Ty też?
ja też tak mam, więc nie jesteś sama, kiedyś na mieście zobaczyłam bardzo przystojnego, wysportowanego mężczyznę z rakietą tenisową przewieszoną przez ramię, który uwaga..........miał na pewno ponad 60siątkę. Aż się sama przeraziłam swoją reakcją, ale tak po prostu mam. Nie mówię o starych, obleśnych, zwiotczałych dziadkach, ale tak mam pociąg do dużo starszych mężczyzn.
Pasek wagi

ikksu napisał(a):

ja też tak mam, więc nie jesteś sama, kiedyś na mieście zobaczyłam bardzo przystojnego, wysportowanego mężczyznę z rakietą tenisową przewieszoną przez ramię, który uwaga..........miał na pewno ponad 60siątkę. Aż się sama przeraziłam swoją reakcją, ale tak po prostu mam. Nie mówię o starych, obleśnych, zwiotczałych dziadkach, ale tak mam pociąg do dużo starszych mężczyzn.


Ja tam nigdy nie lubiłam tych bardzo wysportowanych.
Starszy + inteligentny - to jest to. Kiedyś w szkole prowadził zajęcia wykładowca z AGH. Okulary, broda... Około 40. Jedno spojrzenie i wymiękłam. To nic, że był uderzająco podobny do mojego ojca.

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.