Temat: Wpływ KSIĘŻYCA na odchudzanie? ;)

Tak, dobrze przeczytaliście. Księżyc MA wpływ na wszystko, co dzieje się z naszym organizmem. Przez setki lat ludzie żyli w zgodzie z naturą, bo nie mieli innej możliwości. Nie bez powodu kobiecy cykl menstruacyjny trwa (w teori ;) 28 dni - czyli dokładnie tyle ile mija od pełni do pełni. Natura dała człowiekowi rośliny, które mogą uleczyć ale i zatruć organizm. A księżyc...olaboga...najpierw może trochę faktów:

Ksieżyc - naturalny satelita ziemi, co już jakiś czas temu udowodniono, prócz wpływu na cykle przypływów i odpływów mórz i oceanów, wywiera pewien wpływ na funkcjonowanie i samopoczucie ludzi. Przecież w końcu woda stanowi znaczną część ludzkiego organizmu i zmiany faz księżyca oddziałowują nań w podobny, lecz nieco słabszy sposób niż na zjawisko pływów wodnych.


Pierwsza kwadra - gdy księżyca przybywa.
 Podczas tej fazy księżyca można odczuwać też wzmożony apetyt, albowiem organizm pragnie wtedy gromadzić zapasy i lepiej przyswaja pożywienie. Najlepiej w tym czasie jeść wiele warzyw i owoców, aby oszukać głód i zaopatrzyć organizm w jak najwięcej witamin.

Pełnia - gdy widać cały księżyc.
Czas pełni jest czasem w którym można łatwo przybrać na wadze. Lepiej jest wtedy jeść mniej, unikać tłuszczu, słodyczy oraz soli - sprzyjającej zatrzymywaniu wody w organizmie. Pełnia jest złą porą na rozpoczęcie kuracji odchudzającej.

III kwadra - gdy księżyca ubywa.
 To doskonała pora na rozpoczęcie odchudzanie lub oczyszczanie organizmu z nadmiaru wody i toksyn. Porę trzeciej kwadry ksieżyca cechuje dużo szybsza przemiana materii i mniejszy apetyt. Najlepiej jeść wtedy potrawy obfitujące w błonnik, np. warzywa, brązowy (niełuskany) ryż, kasze, pełnoziarniste pieczywo i ziemniaki. Warto pić dużo niegazowanej wody mineralnej.
 
Nów - gdy księżyca prawie nie widać.
Jest to dla nas czas gruntownego oczyszczania ze złogów i toksyn - najlepiej jednodniową głodówką. Nów jest doskonałą porą na rozpoczęcie walki z nałogami, najłatwiej jest wtedy rzucić palenie, ograniczyć spożycie alkoholu lub słodyczy.

 

A teraz pozwólcie, że napiszę coś od siebie. Możecie się śmiać i kiwać z politowaniem głowami - każdy ma prawo. Ja też kręcę nosem, jak ktoś mi opowiada o wampirach i wróżkach :P Wierzę w to co wklepałam wyżej, bo dotyczy to mojej skromnej osoby. Dzisiaj jest 25 sierpnia, za 5 dni będzie pełnia, księżyca więc przybywa. Właśnie dlatego zrzuciłam tylko jeden kilogram. Mam większy apetyt niż wtedy, gdy księżyca ubywa. Najlepiej teraz robić różne zabiegi regenerujace np. włosy - chłoną więcej witamin. Za 5 dni pełnia, i zapewniam Was, że noc poprzedzająca i następna po pełni, mogę zapomnieć o porządnym śnie. W mojej rodzinie od pokoleń uważamy na tą noc. Ja sama chodzę jak zahipnotyzowana, a moi bracia jak wychodzili w pełnię na imprezę, zawsze wracali poobijani ;) Gdy jest pełnia potrafię siedzieć kilka godzin i gapić się w niebo. Rysik twierdzi wtedy, że mam wtedy szaleństwo w oczach ;) Po pełni, gdy księżyca ubywa ZAWSZE ważę mniej. Brzuch staje się bardziej płaski, łatwiej wytrzymuję z dala od lodówki i smakołyków. Nów z kolei, to idealny moment na detoks. Wiem co mówię, w trakcie nowiu rzuciłam palenie, po pięciu latach wypalania paczki dziennie. Po prostu, rzuciłam w cholerę. Moja Mama ma książkę o wpływie księżyca. Traktuje ją raczej z przymrużeniem oka, ale gdy ma problem z odciskiem na nodze, nie zabiera się za niego w innym dniu niż w piątek gdy księżyca ubywa :P Noooooo, to tyle. 

A może wy macie jakieś doświadczenia w tym temacie? :)

Effta napisał(a):

Rysik? A to mój Luby ;)


a proszę... znałam takiego jednego z Żarek pod Częstochową, który też zwał się Rysik - Dareczek...
też o tym czytałam i myślę, że to działa bardziej na podświadomość jeśli ma się wiedzę o tym 
"... noc poprzedzająca i następna po pełni, mogę zapomnieć o porządnym śnie. ... Ja sama chodzę jak zahipnotyzowana, a moi ...Gdy jest pełnia potrafię siedzieć kilka godzin i gapić się w niebo"

Przepraszam, że tak to obcięłam, ale chodziło mi o te fragmenty. Mam dokładnie tak samo, to jest aż straszne. Plus nigdy nie pamiętam co mi się śniło (praktycznie mi się to nie zdarza poza tymi nocami) I baaardzo dużo jem - .-

Coś w tym wpływie księżyca jest...
Pasek wagi
Mój Rysik to po prostu Ryszard :D Na podswiadomość? W sensie tak jak horoskopy? ;)
Tak o to mniej więcej mi chodziło :)
A widzisz Natti, magiczne to wszystko :) W ogóle, w czasie pełni czuję się taka...nabuzowana, podekscytowana, jakbym na coś czekała...Uffff, może to też troszkę zasługa mojej wyobraźni :) Tak czy siak, uwielbiam pełnie, mimo wszystko ;) Często biorę piwko, krzesło na ogród i heja, głowa do góry :P
W dzieciństwie nienawidziłam nocy z pełnia księżyca. Nie mogłam spać, mdliło mnie w nocy i się strasznie męczyłam. W pokoju miałam duże okno i ten księżyc wisiał nad nim i wpadał prosto do pokoju przez kilka godzin. Masakra. Nic nie pomagało. Żadne zasłanianie okna czy oczu.
Teraz jest juz troche lepiej, zasypiam ale to i tak nie to samo.
Wierze w wpływ księżyca na organizm ludzki.
Pasek wagi
Nooo XXkilo...intensywnie bym powiedziała ;)

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.