- Dołączył: 2010-09-02
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 1394
20 czerwca 2011, 08:58
Postanowiłam założyć temat żeby się dowiedzieć jak zmieniło się wasze życie po zrzuceniu zbędnego balastu tłuszczowego. Mam nadzieję, że osoby po udanej stabilizacji wymienią wszystkie zalety i wady swojej przemiany. Za niedługo sama będę przechodzić na stabilizację, prosiłabym więc o rady i wskazówki na ten czas. Czego unikać? Jak się kontrolować? Jak wygląda życie po diecie?
- Dołączył: 2010-12-29
- Miasto: Tarnobrzeg
- Liczba postów: 3434
20 czerwca 2011, 09:01
czego unikac ? na pewno zbyt duzej ilosci jedzenia. Dobrze przeprowadozna stabilizacja, to taka w ktorej dodaje sie 100 kcal co tydzien, dorzuca sie wiecej cwiczen i zaczyna sie jesc rzeczy, ktore nie jadlas/ograniczlas na diecie i sprawdzasz jak twoj organizm reguje. Jesli zaczynasz tyc, to musisz wolniej przeprowadzac stabilziacje. Najlepiej zobaczyc, jakie jest twoje zapotrzebowanie kaloryczne, a nastepnie 'dojscie' to tych kalorii i utrzymywanie wagi. Pamietaj, ze najwazniejsze to nie rzucic sie na 2 litry lodow, chipsy i 5 czekolad ;) nadal musisz zachowywac umiar ;)
20 czerwca 2011, 09:10
ja robiłam tak, ze zrzucałam stopniowo 3-4 kg, potem na jakis czas stabilizacja i wiecej jadłam, nastepnie znów faza chudnięcia. Uniknelam drastycznych spadków wagi i zwiazanych z tym problemów ze skórą, ogolnym samopoczuciem i przede wszsytkim kompulsami, po ktorych jojo bylo murowane. Teraz mam -15 kg i chce jeszcze 5 zrzucic, ale nie spieszy mi sie az tak bardzo i nie jest to tak bardzo koniecznie neizbedne, jak bylo na poczatku. Ale jest o niebo lepiej, niz te 15 kg wczesniej ;-] a co sie zmieniło? chetniej chodze na zakupy ciuchowe, ładniej sie ubieram, wychodze ze znajomymi i jestem z siebie berdziej zadowolona. Ale chyba i tak najlepsze sa zmiany w podejsciu do jedzenia i kontrolowaniu siebie, odzyskalam silą wole i poradziłam sobie z ed. A bjałam sie z tym lat, nagle cos pękło i postanowiłam zmienic wszystko.dosłownie.
20 czerwca 2011, 09:52
Ja mam za sobą 20 kg mniej, Zmieniło się to, że stałam się bardziej pewna siebie. Nie mam problemu z podejściem do nieznanego chłopaka i pogadać. Poza tym mogę kupować więcej ubrań oczywiście w mniejszych rozmiarach.Chcę zrzucić jeszcze ok. 16 kg, ale nie którzy mówią, żebym już nie chudła, bo jest dobrze. Moje życie jest super,
20 czerwca 2011, 10:28
Ja zrzucilam 10 kg i szczerze mowiac ciagle musze pilnowac wagi, sprawdzam sobie co tydzien ile waze, jak jest 1-2 kg wiecej to sie bardziej pilnuje i tak w kolko
- Dołączył: 2011-06-10
- Miasto: Gdańsk
- Liczba postów: 958
20 czerwca 2011, 11:04
Mi jeszcze 8 kilo brakuje żebym była mega zadowolona więc jakieś dwa , trzy miesiące pracy czeka ;) Później tylko trzeba będzie coś zrobić żeby utrzymać wagę i nie tyć. ; p
- Dołączył: 2010-09-02
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 1394
20 czerwca 2011, 12:06
Rozumiem, że te 100 kalorii dodajemy do codziennej dawki? Ja nigdy kalorii nie liczyłam, zawsze stosowałam zasadę około 1500, więc w moim przypadku dodawanie, będzie musiało wyglądać nieco inaczej. Np dodatkowa kromka chleba do śniadania etc.
dorzuca sie wiecej cwiczen
Chyba to nie przejdzie z braku czasu. Biegam 4 razy w tygodniu po 1,5h i jeszcze ćwiczę w domu, więc ruchu mam aż zanadto. ;) Jakbym miała zwiększyć dawkę musiałaby się wydłużyć doba.
- Dołączył: 2010-12-29
- Miasto: Tarnobrzeg
- Liczba postów: 3434
20 czerwca 2011, 12:57
ee, to jak tyle cwiczen, to wystarczy, ze dalej bedziesz to utrzymywać i to wystarczy ;)
20 czerwca 2011, 13:00
jeżeli przechodzisz na stabilizację to polecam tę stronę
http://www.programy.u.waw.pl/zapotrzebowanie-kalorie.php
dowiesz się ile kcal powinnaś jeść (ile białek, tłuszczy, węglowodanów) potem już wszystko zależy od ciebie :) ja się tego trzymam i nie przytyłam ani o kg (a schudłam 15 :P )
- Dołączył: 2010-09-02
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 1394
20 czerwca 2011, 14:36
A jak z tymi słodkościami? Jak często można sobie pozwalać? Raz w tygodniu? Dwa? Gorzką czekoladę będę mogła dodawać do śniadania?