Trzeci dzień zmagań z dietą, Zdecydowanie lepiej niż jedzenie idzie mi ćwiczenia. Z ćwiczeniami nie mam problemu, jakoś zawsze uda mi się zmobilizować na półgodzinki zajęć dziennie :). Gorzej z dietą, udaje mi się unikać słodyczy i myśleć nad tym co jem, jak już w końcu jem. Mam problem ze spożyciem czterech posiłków dziennie i wypiciem odpowiedniej ilości wody. Ledwie wypijam połowę tego co powinna, a gdzie tutaj jeszcze drugie tyle, ale cóż podjęło się decyzję to trzeba w niej wytrwać. Przez następne dni będę więc wlewać w siebie ogromne ilości wody, już nawet ponaklejałam sobie wszędzie karteczki z napisem PIJ, żebym przypadkiem pracując przy komputerze nie zapomniała o nawodnieniu organizmu :).
- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
-
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
lustigpaula
17 marca 2013, 19:29Powodzenia ;). Ważne,że masz chęć do ćwiczeń