dzisiaj na wadze zobaczyłam 200g mniej niż w zeszłym tygodniu.
jest to efekt tego, że od środy jestem na L4 z powodu choroby Pierworodnego :(
całe 7dni przechodził do żłobka i już rozłożyło go choróbsko :(
tym sposobem w domu z synkiem będę do 22 września.
na szczęście mój błogosławiony stan jak dla mnie na tyle łaskawy,
że jestem w stanie samodzielnie zająć się synkiem.
nie ma to tamto, trzeba być twardym a nie miętkim :)
a teraz idę Was poodwiedzać :*
chociaż ten raz w tygodniu mogę sobie pozwolić na ten luksus ;)
paauulinaa
16 września 2013, 08:02Kuruj synka ;) Zdrowia!
aneta19861704
15 września 2013, 22:21na allegro wypatrzyliśmy łóżko:) zakochałam się w nim "od pierwszego wejrzenia":p
renii01
13 września 2013, 20:13zdrówka dla syneczka :*