Dzisiaj rano zostałam babcią trójki prześlicznych kociąt. Strasznie się cieszę. W zeszłym roku były, takie dwa małe cuda.
Drugi powód
do radości to, że po tygodniu warzywno- owocowej diety mam mniej o 3,7kg. Jeść,
to co się lubi i chudnąć, to jest to, co tygryski lubią najbardziej.
Coraz poważniej myślę o przejściu na wegetarianizm. Ostatnio odrzuca mnie od mięsa, a szczególnie w sklepach. Przetworzone w smaczną potrawę już tak na mnie nie działa, ale kto to będzie przetwarzał? Może etapem pośrednim będzie semi – wegetarianizm.
Spaliłam podczas gimnastyki i spacerów prawie 3000 kcal. Nie jest źle.
Życzę wszystkim bardzo miłego…
Spychala1953
30 sierpnia 2013, 19:53A co to za przepis na zupkę o którym pisze Alinka??????
Spychala1953
30 sierpnia 2013, 19:45Kurde blade Gosiu ale one są śliczne. Czy ich oczka są faktycznie takie błękitne? A ubytek wagi super. Wo wciąga pozytywnie. Buziak
alinan1
24 sierpnia 2013, 10:13historia starożytna-owszem, owszem....lubię. Jasienicę też czytałam kilkakrotnie i znowu bym przeczytała:):):). Wychodzi na to, że wracam na WO!! Podejrzałam wczoraj u Ciebie w komentarzach taki fajny przepis na zupkę i chyba on mnie zainspirował:):):). Pozwoliłam sobie zakupić produkty i zrobię dziś tą zupkę.. pa!
alinan1
23 sierpnia 2013, 20:37wiesz co....Kiedyś, jeszcze w szkole nie lubiłam historii...Nudziły mnie te suche daty wykuwane na pamięć. Ale teraz ciągnie mnie do historii. Właściwie każdej... A biografie zawsze lubiłam i zawsze mnie interesowały. Za tego Stalina wzięłam się po przeczytaniu książki pt. "Saszeńka". Tego samego autora.. Bardzo ciekawie się czyta... Teraz mam "Stalin. Młode lata despoty", a jeszcze jest "Stalin-dwór czerwonego cara". Ach...w ogóle TYLE mam jeszcze w planie przeczytać.....:):):) Oby tylko czas był...
alinan1
23 sierpnia 2013, 20:29:):):)...aaaa Niedźwiedziową Listę?... Też lubię...:):):) Ale jakoś dziś nie włączałam radia, bo czytam książkę o Stalinie, a to jakoś tak mi ciszy do tego potrzeba:):):).. powodzenia na jutro w grze!
alinan1
23 sierpnia 2013, 20:03no...masz rację....Jest to nałóg.. Zwłaszcza jak się nie kończy na jednym kawałeczku ciasta albo dwóch kosteczkach czekolady (a niektórzy "normalni" ludzie tak potrafią...) Jeszcze sobie dam dyspensę chyba na weekend a od poniedziałku spróbuję znowu WO...
alinan1
23 sierpnia 2013, 13:39kotki przecudne...To są brytyjskie? Ja mięsa w zasadzie nie jem od dwóch lat już...I nabiału. Czasami, jak mnie najdzie chcica to zjem. I zyję. Wyniki mam ok. Waga tylko nie spada...Ale to chyba za sprawą słodyczy, którym ulegam zbyt często i w zbyt dużych ilościach... pozdrawiam i gratuluję tych -3,7! ostatnio byłam 2 tygodnie na WO, myślę o kolejnych, ale jakoś nie mogę się zmobilizować...
rozanaa
22 sierpnia 2013, 20:51Jakie słodziaki! Piękne kocięta, gratuluję spadku wagi poszło Ci pięknie. Pozdrawiam serdecznie:))
eludek
22 sierpnia 2013, 09:30Gratuluję i kociaczków i imponującego spadku wagi:)
czarodziejka10
21 sierpnia 2013, 19:15Prawie 4 kg w tydzień ?? no to pojechałaś :) Chyba nawet warzyw nie było zbyt dużo . Ja za to odkryłam że zupełnie dobrze funkcjonyję bez nabiału i zboż ( a miesiąc wcześniej nawet mi to na myśl nie przyszło ) .Trzeba słuchac swojego organizmu , Jesli masz ochote na wegetarianizm to spróbuj tylko musisz pilnować żeby dostarczać organizmowi odpowiednio duzo białka z iinych niz mięso źródeł . Koteczki cudowne :) A ja mam jeszcze 2 tygodnie na podjęcie decyzji bo mój jest jeszcze za mały żeby good mamy zabrać . I jeśli nie będzie innych chętnych to chyba zamieszka u nas
Depechoova
21 sierpnia 2013, 18:47Kurcze, ładny wynik w tydzień i to na samych warzywkach i owocach?? Ile zjadasz? Koteczki są przesłodkie:) To jakaś rasa??