Oj jaka ze mnie grzesznica :((((( zjadłam pączka z wiśnią i czekoladą smakował wybornie, ale chyba milion kalorii ma.... oczywiście nie przewoduję dziś więcej jedzenia i do tego jeszcze spacer no i wieczorem ćwiczenia.... ale czuję się taka przejedzona i do tego pełna wyrzutów sumienia :(((((
No i tu teraz - powróciłam do callanetics-u. Jest ciężko jak cholera, ale wiem z własnego doświadczenia, że daje to efekty - przy systematycznym stosowaniu.... dam znać jak mi idzie i jakie są efekty.
PS: na razie wszystko boli.....
asiaczekk
24 stycznia 2011, 15:34Czasem sobie mozna pozwolic na pokuse aby oslodzic to odchudzanie ;) Powodzenia ;)