Tytuł wpisu w pamiętniku odchudzania:
W KOŃCU.


W końcu mogę powiedzieć ,że moje ciało zaakceptowało samo siebie!
Tyle zmagań,prób,podejść,upadków...opłaciło się!

Po schudnięciu prawie 20 kg w ciągu 6 msc. (największa głupota!!!!) mój metabolizm siadł kompletnie,waga skakała od 54 do 62 kg
Przez cały kolejny rok męczyłam się sama ze sobą ,sama się krzywdziłam jedząc głupie 700-1000 kcal dziennie i stosując inne głupie zasady min ."nie jedzenie po 18"

Sport był ze mną przez całą drogę!

Dzisiaj nie potrafiła bym bez niego żyć,odżywiam się racjonalnie,min.1500 kcal dziennie,dni treningowe 1800-2000 kcal.
Jem wszystko ,ale z głową.
Zarażam swoją miłością do sportu wszystkich najbliższych,wprowadzam do domu dobre nawyki żywieniowe,jest to trudne ale  możliwe.(:

Jestem prze szczęśliwa!
Wierze ,że mogę wszystko,dojdę wszędzie gdzie tylko chce,dam rade zrobić to o własnych siłach.

Moja waga waha się pomiędzy 58-59 kg i jak najbardziej odpowiada mi ona.Zawartość tkanki tłuszczowej w moim organizmie wynosi 15 % ,co także mnie zadowala .Zbieram siły na rzucenie palenia ,wtedy będe czuła się rewelacyjnie! Narazie się ograniczam,a już czuje się o niebo lepiej.

KOCHAM MOJE ŻYCIE I TO,ŻE SAMA JE KREUJE!TO JA ODPOWIADAM ZA TO JAK ONO WYGLĄDA!CZUJE SIĘ SILNA.
___________________________________________________________

Na koniec.Pyszne ,urodzinowe śniadanko!Całość to tylko 400 kcal,a jakże pyszne!



pozdrawiam!:)


  • aannxx

    aannxx

    12 lutego 2013, 15:25

    Śniadanie wyglada bardzo smacznie;) gratuluje samooakceptacji;)

© Fitatu 2005-24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.