No to teraz będzie mniej optymistycznie niż rano.... miałam się nie przyznawać ale stwierdziłam że to będzie nie fair.... przerwałam A6W.... nie dałam rady.. przy okresie, znajomych i całym tym tygodniu w biegu i imprezach.. poddałam się... i nie będę się usprawiedliwiać... możecie mnie okrzyczeć... nie będę się tłumaczyć że nie mogłam bo... zwyczajnie się poddałam... i już.. zaczyać znów nie będę bo za 25 dni jedziemy do Polski... i też nie dam rady dokończyć całej serii.. więc nie zaczynam...... od dziś robię jednak co innego..... do wyjazdu zaliczę 9000 różnych brzuszków....Dziś było:
250 półbrzuszków,
50 skośnych na lewą stronę,
50 skośnych na prawą stronę,
30 brzuszków.
30 minut na steperze....
WYPRAWA:

BRZUSZKI:

mariamelia
21 maja 2008, 19:36jak to dob ze juz jestes:) i ze wage masz bez zmian. fajne cieplutkie zdjecia:) Pod czas twojej nieobecnosci u mnie sie zachwialo ale juz jestem tez sprwrotem:) Buziaki!!!