Witajcie,
moje dziecko powinno mieć na drugie BUCZERS...
bo nic tylko buczy jak mu coś nie gra... jęczy, zrzędzi i marudzi...
jakbym się zbyt długo nie odzywała to znaczy,
że mnie wywieźli do wariatkowa do Lublińca...
Miki śpi od pół godziny, a we mnie jeszcze wszystko wrze...
teraz to by mi się chyba melisa przydała...
mam tyle roboty w domu..
bo w zasadzie cały dzień przesiedziałam na podłodze z tą Zrzędą Etatową
i próbowałam Jaśnie Królewicza czymś zająć, ale wszystko na 30 sekund,
a potem beee....
fakt udało mi się zrobić to "coś"...
ale to akurat pestka była...
a najważniejsza informacja: nie ma już kupki z praniem... :D
powoli zbieram materiał na nową..
chciałam dziś upiec kruche ciasteczka.. ale powiem szczerze nie chce mi się..
muszę jeszcze do ogarnąć, w kuchni pełny zlew...
łazieńka też woła o pomstę do nieba..
Perfekcyjna Pani Domu miałaby mnie za co besztać..
aż wstyd.. ale tak mi się nie chce...
Pan I. wrócić po 22 z pracy...
no nic trzeba ułożyć jakiś plan działania....
chciałam by wrzesień był czasem przełomów..
ale skończyło się tylko na planach i myśleniu...
wyszło jak zwykle... czyli ani diety, ani ruchu, ani ładu i składu w zarządzaniu czasem..
jedna wielka kupa...
czytam co u Was szybko i biorę się do roboty...
dObrej nOcy...
sylwcia1704
7 września 2014, 18:46Kurcze kochana nie zadręczaj się...wiesz ile jest takich kobiet które mają domy w rozp i nie widzą tego...a y co !!! twardo walczysz i idziesz do przodu ;) wszystko znajdzie swój rytm i będzie oki ;) trzymam kciuki i pozdrawiam gorąco.....a w Lublińcu na pewno Cię odwiedzę hehe ;)
Ellfick
13 września 2014, 22:03o jak miło chociaż jedna miła mnie wspomni w obłędzie ;)
chrupkaaaa
3 września 2014, 07:49Ale jesteś dzielna. Ja to jestem nerwus nr 1 i nie wiem czy dałąbym radę. Szacunek za spokój i taką organizację :)
mlenna31
2 września 2014, 21:06Buczers to byloby idealne przezwisko dla mojej corki jeszcze jakis czas temu :D pociesze Cie ze jak troszke podrosla to jakbym dziecka nie miala. A tak sie kiedys darlo 24h ze sasiedzi z calej ulicy zaczepiali mnie i meza i serdecznie wspolczuli. Nie chce Ci sie to zostaw to wszystko w cholera i odpoczywaj. Naciesz sie cisza i spokojem po tym ciezkim dniu. A od jutra nadrobisz zaleglosci :)
Ellfick
2 września 2014, 21:27musiałam chodzisz kuchnię ogarnąć, bo mi się muszki zalęgną.. dzięki za pocieszenie.. już teraz mi wstyd przed sąsiadami.. bo czasem zdarza się podnieść głos w nerwach..