Witajcie
Kilka dni mnie nie było. Jak we wtorek był nawet spoko dzień, to wczoraj i dziś... dni wyjęte z życia. Dosłownie. Wczorajszego dnia za bardzo nie pamiętam. Wczoraj rano jeszcze spoko, ale popołudniu jak się zaczęło..... to trzymało do dziś. Ból głowy. Wczoraj nie miałam nawet siły liczyć kalorii, wodę starałam się pić. Ale głowę mi rozsadzało. W sumie od zatok :( Nie chciałam łykać byle jakich tabletek... więc jakieś okłady zimne, nie siedziałam nawet na telefonie, aby nie drażnić oczu. Tak mi pulsowało, że szok. Łzy potęgowały ból. Poszłam spać na górę do sypialni, tam spokój i chłodno.... nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Oczywiście z okładem. I nagle godzina 3.10 nad ranem...coś w grzejniku zahałasowało... i mnie obudziło. Zeszłam do wc i głowę mi dalej rozsadzało. Wzięłam migrestop ( zwykle pomaga na takie migrenowe bóle) Ale nie tym razem. Chociaż jak wróciłam o trzeciej do łóżka, to zasnęłam szybko. Obudziłam się po 7. O godzinie 9 wzięłam ostatni apap extra. O godzinie 18 wpadł ketanol.... i dalej nic, ból jak był, tak był. Po 19ej odbieraliśmy dziewczyny z miasta i kupiłam imuprom zatoki max.. szybko wzięłam i póki co jest ok. Ból mija.
Poniekąd wczorajszy ból spowodowany był zbyt małą ilością zjedzonych kalorii, dzień wcześniej i wczoraj. Dziś już zjadłam w limicie, a nawet lekko przekroczyłam. Chociaż dziś trochę się zmuszałam do zjedzenia... aby zniwelować ból.
Nie życzę nikomu takiego bólu. To były dwa straszne dni. Obym jutro obudziła się bez bólu. Dziś woda też pita, a swoją drogą... jest już lutowe wyzwanie z piciem wody. Zapraszam. Jedzeniowo dzień wygląda tak
ŚNIADANIE: chleb pszenny, ser, pomidor
II ŚNIADANIE: płatki z mlekiem ( tak miałam ochotę i żałowałam, nie były dobre)
OBIAD; ziemniaki, filet z piersi kurczaka, ogórki korniszony
KOLACJA: sałatka( miks sałat, pomidor, kukurydza, twaróg wędzony, grzanki czosnkowe, majonez) oraz kawka ;)
Kaloryczność to
Lekko przekroczona, ale nie ma to dla mnie dziś znaczenia. Nie będę się biczowała ;) Samo życie. Najważniejsze, aby ból sobie poszedł. Oby jutro było lepiej, bo zaraz koniec pierwszego tygodnia ferii, a ja ani jednego treningu nie zrobiłam. Fakt, że okres też dał się we znaki.... i to też może być spowodowane powstałym bólem... Oj nie ma lekko. Cóż jak poczuję się lepiej, wrócę do treningów. Na spokojnie, bez szaleństw ;)
Pamiętajcie, aby się nie poddawać, ale też nie robić nic ponad swoje siły... bo to nie przyniesie dobrego efektu. Powodzenia. Trzymam za Was kciuki. Spokojnej nocki. Pozdrawiam :) :*
polishpsycho32
5 lutego 2023, 13:26Zawsze mi się ciebie miło czytało i inspirująco Współczuję bólu .Moja córka od lat cierpi na migreny.Na migreny nie można brać apapow ani ibuprofenu czy ketonalu tylko leki przeciwmigrenowe np skolpadeine plus aspirynę
Sunniva89
3 lutego 2023, 19:34mega wspolczuje tych migren , ten bole są rozpie-rdalające, mnie tez migreny meczyly ostatnio i moja kolezanke , co to sie dzieje, wiosna chyba idzie, menu jak zawsze pyszniątko
dorotka27k
3 lutego 2023, 11:55Mnie tak zaatakowały zatoki że skończyłam na antybiotyku dziś już ostatni dzień biorę.....ale minęło dziś już zdrowa........trzymaj się i zdrowiej;)
AniaChudnie31
3 lutego 2023, 10:54Biedna. Ból głowy jest straszny 😖 zdrowiej kochana
Lucyna.bartoszko
3 lutego 2023, 09:04Współczuję Asiu, oby już to minęło. A takie przekroczenie kalorii to nic 😊
Anankeee
3 lutego 2023, 08:53Współczuję😕
Bajbajka2022
3 lutego 2023, 07:54Powodzenia, życzę Ci żebyś nie musiała się męczyć z takimi bólami głowy, nie zazdroszczę. Nie da się wtedy normalnie funkcjonować.
kasiaa.kasiaa
3 lutego 2023, 07:24Oby wróciło wszystko do normalności a ból zniknął 😊
PACZEK100
3 lutego 2023, 06:32Oj współczuję mam nadzieję że będzie lepiej..u mnie ja zatoki tylko Ibuprom zatoki działa.
Janzja
3 lutego 2023, 03:40Obu bol juz nie wrocil!
Gramatyka
2 lutego 2023, 21:05Oby ból ustąpił i nie wrócił.