DZIEŃ 116
Chyba na stałe pożegnałam się z 1 na przodzie. Dziś rano waga pokazała 98,4kg. Ostatni raz tyle ważyłam z 7 lat temu; szok sama nie mogę uwierzyć w to, że udało mi się do tej pory zejść z wagi 110,1kg w połowie sierpnia do obecnej 98,4kg. Czyli ubyło 11,7kg Jestem z siebie cholernie dumna. Ale nie opadam na laurach; dietę trzymam w miarę i najważniejsze 2 razy w tygodniu zumba która jest moim kluczem do sukcesu w odchudzaniu. Bo za taki chyba można narazie uznać moje zrzucone prawie 12kg, a będzie więcej musi być
TRZYMAĆ ZA MNIE KCIUKI
POZDRAWIAM SERDECZNIE
dostepnatylkonarecepte
14 grudnia 2012, 17:19suuuper :) gratulacje !
KatRina21
13 grudnia 2012, 23:00A i jeszcze Ci napisze, nie przejmuj sie tym, ze waga czasem nie spada a Ty nie masz nic na sumieniu. Sprawdzaj czy obwody sie zmniejszaja. Jesli tak to wszystko gra, zwlaszcza, ze regularnie chodzisz na Zumbe wiec i miesnie wiecej waza a i zakwasy tez powoduja, ze waga nie spada, ze tak malo profesjonalnie napisze:) Pozdrawiam:)
anika1308
13 grudnia 2012, 22:59Gratuluje spadku! Pozdrawiam! =)
Cammaa
13 grudnia 2012, 22:55Suuuuper, tak dalej;)
KatRina21
13 grudnia 2012, 22:54Gratuluje! I tak jak piszesz nie spocznij teraz na laurach:) Grunt to nie wypasc z rytmu dietowego. napisz mi prosze czemu Zumba jest Twoim kluczem do sukcesu? Ja do czerwca chodzilam raz w tygodniu a od tego czasu zmotywowac sie nie moge wiec licze, ze mi w tym pomozesz:) Chudnijmy dalej hehe;)
Malajka32
13 grudnia 2012, 22:49Gratulacje spadku i powodzenia na dalszej drodzexxx