Ale mam dzisiaj dzień pełen energii. Otwieram oczy, a za oknem słońce! Od razu człowiekowi chce się żyć. Otwieram okno i powietrze takie...wiosenne! Oj wiosna chyba się zbliża wielkimi krokami :) Podnoszę ręce i oj, zakwasy!!! Wczoraj ćwiczyłam tylko pół godziny z Mel B (rozgrzewka, cardio i brzuch + chwila rozciągania) a dzisiaj strasznie bolą mnie ręce i plecy. Uch...Ale oczywiście nie zamierzam się poddawać i kolejna porcja ćwiczeń będzie. Dzisiaj chcę trochę dłużej poćwiczyć, bo wczoraj po prostu źle wyliczyłam czas i musiałam szykować się do pracy, bo poćwiczyłabym dłużej.
Dieta wczoraj była całkiem, całkiem. Rano owsianka, z której na jakiś czas zrezygnuję, bo mi się chyba przejadła już. Potem kanapka z drobiową wędliną i warzywami. A na obiad pierś kurczaka smażona na patelni w papierze do pieczenia z przyprawami, dwa ziemniaki w mundurkach i sałatka z sałaty lodowej i papryki. Na kolację miseczka płatków. Więc tragedii chyba nie było. Dzisiaj za mną jajecznica smażona bez tłuszczu. W planach kotlety mielone obtoczone w białku i siemieniu lnianym. Tylko nie wiem, co na surówkę, bo warzywka się pokończyły...Marzą mi się buraczki. Może pójdę i kupię. Zobaczę.
A jakie plany na dzisiaj? Oczywiście ćwiczenia, przygotowanie obiadu (zaraz idę zmielić mięso), potem zakupy, bo muszę kupić kilka produktów do smażenia pączków na jutro, praca, hiszpański i to chyba wszystko.
Trzymajcie się dzielnie Kobiety!
P.S. Miałam Wam wcześniej napisać, ale zapomniałam (skleroza nie boli) jest taki fajny blog o odchudzaniu "Wiara, walka, wygrana" i tak dziewczyna opisuje swoją walkę z naprawdę sporą nadwagą, wręcz otyłością, ale co ważne też zamieszcza przepisy na dietetyczne posiłki. Może znajdziecie tam coś dla siebie! :)
A jakie plany na dzisiaj? Oczywiście ćwiczenia, przygotowanie obiadu (zaraz idę zmielić mięso), potem zakupy, bo muszę kupić kilka produktów do smażenia pączków na jutro, praca, hiszpański i to chyba wszystko.
Trzymajcie się dzielnie Kobiety!
P.S. Miałam Wam wcześniej napisać, ale zapomniałam (skleroza nie boli) jest taki fajny blog o odchudzaniu "Wiara, walka, wygrana" i tak dziewczyna opisuje swoją walkę z naprawdę sporą nadwagą, wręcz otyłością, ale co ważne też zamieszcza przepisy na dietetyczne posiłki. Może znajdziecie tam coś dla siebie! :)
vitalijczyka
6 lutego 2013, 23:42No ja też mam nadzieję, że podołam! Dzięki! :)
Martaa91
6 lutego 2013, 18:35ja uwielbiam zakwasy:)
JulkaT
6 lutego 2013, 13:13Chętnie odwiedzę tego bloga... i poszukam czegoś dla siebie:-) Dziękuję... Muszę kiedyś spróbować takich kotlecików:-) Pozdrawiam serdecznie...
Aga9162
5 lutego 2013, 21:49spróbuje zerknąć na tego bloga :)
MademoiselleCatherina
5 lutego 2013, 20:29ja wczoraj się męczyłam z zakwasami, ale wieczorem je rozbiłam i dziś już było o niebo lepiej!:D zaraz się zabieram za seryjkę na nogi ;-)
Martaa91
5 lutego 2013, 17:29no dzien sloneczny i przepiekny:)
Justynak100885
5 lutego 2013, 16:34Oooo to musze zerknąć na jej bloga :)))) widzę w pamietniczku u Ciebie zdjęcie Tarallyn McNitt :) ona jest boska i też ma super bloga! Pozdrawiam :)*
Kamila112
5 lutego 2013, 13:34Udanego dnia :)
Madanna
5 lutego 2013, 13:04Blog mam już w zakładkach, uwielbiam czytać jak ktoś wygrywa sam ze sobą ;)
MyWorldAndMe
5 lutego 2013, 12:59ooo zaraz sobie wygoogluję bloga Słoneczko;))widzę,że będziesz pierś jadła z papieru?ja się w tym papierkach zakochałam:D w tej możliwości zjedzenia niskokalorycznie sobie tak pysznego jedzonka niach niach:D ćwicz ćwicz,ja już za sobą mam porcję aktywności ajć to jest cudowne!:D
Catalunya
5 lutego 2013, 12:57Uwielbiam czytać pozytywne wpisy, uwielbiam dobrą energię :) hmmm no i Kocham słońce. Narobiłaś mi smaka na mielone i chyba właśnie jutro upichę je na obiad bo dawno nie jadłam ... :) Zakwasy mówią o tym, że trening udany :)