A więc kolejne pomysły na posiłki; póki co zostanę przy opcji 5 x 350 kcal; bardzo mi się podoba, że nie muszę pamiętać który to posiłek wypada akurat (mam nieregularny tryb życia, przez co nie ogarniam czasem jaka to pora i jaka kaloryczność wypada i czy mi wystarczy np 200 kcal z drugiego śniadania do następnego posiłku, gdy np. wiem że będę b. zajęta. ).
Więc śniadania już mam, teraz obiadki :)
1. Np. dziś: schab pieczony w sosie z torebki (inaczej nie przełknę tego wióra) + kasza+ surówka z kiszonej kapusty. Pięknie
plaster: 55 g (160 kcal)
kasza :180 g ugotowanej (1 szklanka) ok. 170-180 kcal (każda kasza podobnie)
sos: ? dajmy na to 30 kcal
kiszona kapusta: 5 kcal ? a może 6?
razem: OK. 365 KCAL
2. (Jutro) Nie wiem :) Myślę tylko jeden dzień do przodu, a na jutro będzie to samo co dziś :)
PS. Dziś bez ćwiczeń (robię co 2 dzień), a najlepsze że po wczorajszym bolą mnie tylko mięśnie bioder
patih
31 grudnia 2015, 08:58uwielbiam sosy, wszystko mogłabym jeść z sosem :)
angelisia69
30 grudnia 2015, 17:00fajnie sobie planujesz ;-) oj jak ja dawno schabu nie jadlam.
anna.anna24
30 grudnia 2015, 18:39Jem go tylko i wyłącznie dlatego że został ze świąt :)