- Dołączył: 2009-05-09
- Miasto: Kraków
- Liczba postów: 3350
26 października 2010, 15:59
Witajcie dziewczyny.
Jestem w ciąży - to będzie moje pierwsze dziecko i stąd rodzi się u mnie ogrom pytań z tym związanych. Chciałabym zapytać panie, które dziecko już urodziły ile mleka pić dziennie by dziecko się dobrze rozwijało w łonie, a jednocześnie by ciężarnej nie psuły się zęby?
Słyszałam, że to wielki problem... i jeszcze jedno - czy w czasie karmienia też lecą ząbki? Jesli tak to jak sobie z tym radzić? Dodam, że przed ciążą wyleczyłam wszystkie ubytki i na dzień dzisiajszy czyli 24 tydzień nic się nie dzieje, ale jak dlugo...?
- Dołączył: 2009-05-09
- Miasto: Kraków
- Liczba postów: 3350
26 października 2010, 18:29
Halooo! Dziewczyny naprawdę nie ma tutaj żadnej mamusi?
Lena ja pije szklankę mleka dziennie i jem jeden jogurt i nie wiem własnie czy to wystarczająco czy za mało... Przed ciążą również używałam żelu elmex - drogi ale rewelacyjny, na okres ciąży zaprzestałam bo fluor różnie wpłwa na płód (coś mi się obiło o ucho), ale po porodzie do niego wrócę :) Właśnie ja też już dawno wszystko wyleczałam, pozmianiałam stare pląby, a ząbki też mam słabiutki chociaż o nie dbam... Dlatego własnie boję się by po ciąży mi nie poleciały...
- Dołączył: 2008-01-21
- Miasto: Inne
- Liczba postów: 12796
26 października 2010, 18:35
z tego co pamiętam, z nabiałowych najwięcej wapnia ma żółty ser, więc ja sobie skubię plasterek-dwa-trzy, prosto z lodówki, bez chlebka.... mleka używam tyle co do kawy zbożówki, czyli pół kubka, czasem 2x dziennie.... do tego twaróg prawie codziennie na śniadanie z dżemem na kanapkę.... bodajże brokuł jest też bogaty w wapń..... orzechy, migdały, rybki małe z ośćmi, np sardynki. szprotki..... i wystawiać się na słońce, bo bez witaminy D sama podaż wapnia nie równa się jego wchłonieniu.... dodam, że moje dziecko od około skończonego roczku nie pije w ogóle mleka, jada jogurty, serki i teraz, 3 latka nie ma ani jednego ogniska próchnicy, białe równe ząbki...
Edytowany przez magda0504 26 października 2010, 18:48
- Dołączył: 2008-11-19
- Miasto: Italia
- Liczba postów: 5574
26 października 2010, 22:17
nie musisz wcale pic mleka, wazne bys wapn miala w innych produktach, wlasnie jogurty czy zolty ser to dobry pomysl, choc od jogurtow w pierwszej ciazy mnie odrzucalo, a po mleku mialam zgage.
- Dołączył: 2009-05-09
- Miasto: Kraków
- Liczba postów: 3350
27 października 2010, 12:25
A wydawałoby się, że mleko ma najwięcej wapnia... a tu w jednym plasterku sera jest go tyle co w szklance... Mnie osobiście ostatnio mleko bardzo smakuje, a przed ciążą nie przepadałam i nie piłam wcale.
- Dołączył: 2009-11-15
- Miasto: Odlegle
- Liczba postów: 7325
27 października 2010, 13:02
Dzienne zapotrzebowanie na wapn (w ciazy) wynosi 1200 mg. Nalezy zjadac 4 dawki po 300 mg. 300 mg znajduje sie m.in. w:
- 30 g zoltego sera,
- 1 kubku mleka lub maslanki,
- 1 kubku jogurtu,
- 3 lyzkach stolowych nasion sezamu,
- 1 kubek gotowanych zielonych warzyw np. kapusty,
- 110 g lososia z puszki z oscmi,
- 85 g sadynek z puszki z oscmi.
Kombinuj do woli:)
Edytowany przez Grubbbcia 27 października 2010, 13:03
- Dołączył: 2009-05-13
- Miasto: Wrocław
- Liczba postów: 926
28 października 2010, 21:41
Ja w ciąży nie piłam prawie wogóle mleka za to jadłam sporo sera żółtego. O zęby dbałam normalnie bez zbytniej przesady (mycie 2 razy dziennie). Przez całą ciążę i okres karmienia nie byłam u dentysty (karmiłam 16 miesięcy). W drugiej ciąży poszłam do dentysty i nie miałam żadnego ubytku. Wszyscy straszyli, że w ciązy i czasie karmienia tak bardzo zęby "lecą" (a najwięcej takich mądrości słyszałam od dziewczyn które nigdy nie były w ciąży). Wydaje mi się, że to sprawa indywidualna i dużo zależy od uwarunkowań genetycznych, bo np. mój mąż bardziej dba o zęby czyści codziennie nitką, szoruje, pilnuje a i tak ma je w dużo gorszym stanie niż ja.
- Dołączył: 2009-05-13
- Miasto: Wrocław
- Liczba postów: 926
28 października 2010, 21:49
aha w czasie karmienia trzeba uważać na mleko i sery żółte bo są ciężko strawne i mogą powodować boleści brzuszka u dziecka. I druga sprawa alergii u maleństwa. Ale ja jestem zwolenniczką teori, że w czasie karmienia nie należy rezygnować z wszystkiego na wszelki wypadek, bo może zaszkodzić ale potrawy alergizujące i ciężkostrawne należy jeść z umiarem a w razie potrzeby wyeliminować.