Temat: W oczekiwaniu na MaLeŃsTwO ***

Witajcie kobietki:)
A wiec w związku z tym iż,powstała grupa zamknięta o temacie "Przyszłe mamuśki" i nie kazdy moze w niej uczestniczyc postanowiłam założyć nowy wątek w którym możemy od początku zacząć rozmowe oczywiście na temat upragnionych dzidziusiów :))) Wiele osób równiez jest nie zadowolonych ze nie moze dalej śledzić losów przyszłych mamusiek a wiec ma możliwosc ponownie to robic na tym wątku i oczywiscie równiez proszę o kulturę.Równiez mamuśki z grupy zamkniętej są tu mile widziane i prosimy o każdą waszą cenną rade czy pomoc.
A wiec zapraszam wszystkie chętne przyszłe mamuśki,które planują dzidzię,juz ją noszą w brzuszku,czy poprostu te które juz tulą swoje maleństwa w ramionach :)))
Jeśli chodzi o mnie to w ciązy jeszcze nie jestem ale mam nadzieje ze to juz na dniach nastąpi, z czego ogromnie ogromnie się ciesze :)))
A wiec zapraszam kochane do dyskusji :)))
Ja też mam wrażenie, że ludzie mi się przyglądają, ciężarne chyba przykuwają uwagę

Wilarowa mnie tam brakowac chyba nei bedzie ale to z powodu tego ze od 3go miesiaca mam taka rwe kulszowa ze czasmi to chodzic nie moge, nie zycze najgorszemu wrogowi.

 

Cream ja tez juz bym chciala miec to za soba ale o dziwo jakos znowu przestalam myslec o porodzie, a niby wszyscy mowili ze bede sie bala przed i ciagle myslala... Co do brzuszka to za kazdym razem koleznaki corka mi mowi ale masz brzuchol juz wielki hihihi. Ona ma 14 lat i za kazdym razem mnie dotyka i juz by chcial przyjsc malego zobaczyc, natomiast jej siostra ktora ma 18 lat powiedzila ze bedzie ogladac jak sie urodzi a teraz to nawet dotknac nei chce. Ale jej powiedzialam ze to nie jest zarazliwe hehehe.

 

Ja zaraz uciekam do koleznaki bo po co mam siedziec w domu i sie zastanawic czy mnei cos zaczyna bolec, tak to mi czas zleci i blizej do terminu hehehe.

adzka cos w tym chyba jest. Ja ostatnio poszlam do Tesco po chleb i kupowalam lody i mlody chlopak na kasie pytal czy ma mi spokowac czy bede jesc odrazu, smieszne to bylo... A w sklepie to zawsze sie znajdzie ktos kto spyta kiedy termin i czy chlopiec czy dziewczynka...
mnie na szczescie az tak czesto nikt nie pytal....
mnie denerwuje to ze gapia sie na mnie ,a kobiety sa tutaj czesto wielkie jak slonice i nie wzbudzaja takiego zainteresowania jak ja!!!
a na mnie sie nikt nie patrzy i o to chodzi
Ale ten czas pędzi... i znowu wieczór;) I kolejny tydzień ciąży za mną - już 26 wg USG (28 wg OM)!

A ja właśnie zsiadłam z rowerka - dziś również bita godzinka pedałowania i 32 km przejechane:) Chyba zacznę je kolekcjonować - taka moja "stacjonarna" wyprawa wakacyjna:D Hi hi hi...to już mam 82 km:D Teraz siłą rozpędu biegnę pod chłodny prysznic!

PS. W trakcie pedałowania oglądałam sobie film "Indochiny". Dość długi, ale moim zdaniem wart zobaczenia.
ja zaraz musze uszykowac dziecko do spania i poczytac bajke...sama pojde sie umyc i bede odpoczywac...mialam wskoczyc dzisiaj na steper,ale tak sie wymeczylam na dworze,ze nie mialam ochoty lazic juz..... W sumie to spiaca juz jestem,ale zawsze czekam jak maz wroci z pracy...

Dzisiaj dowiedzialam sie,ze znajoma poznana w przedszkolu jest 3 raz w ciazy-podziwiam...ja napewno nie zdecyduje sie na 3 dziecko....

A ja bym chciała trzecie dziecko, ale my się raczej nie zdecydujemy , bo już mamy trójke ... moje, Pawła i nasze

Pasek wagi

ja narazie nawet o drugim nie mysle hehe. Moze kiedys mi sie odmieni ale nie sadze ze to nastapi jesli wrocimy do PL.

 

U mnie w domu "histeryzuja", jak tak to od polowy kwietnia rozmawialam z nimi moze ze 3-4 razy. Dzis siostra mi napisala ze matka stwierdzila, ze ktos sie nagral na poczcie i ze to chyba ze szpitala Masakra jakas, logiczne ze zadzwonimy jak sie urodzi. Wiem ze jestesmy daleko i "moze" sie martwia (szkoda ze nie okazywali tego nigdy poza ostanimi dniami ciazy). Tylko skad wnioski ze dzwonia ze szpitala??? Dzwonili do mnie domu a mnei nie bylo, bylam u kolezanki i siostra sie wkurza na mnie ze nie odbieram, a matka do niej wydzwania caly czas co sie dzieje. Ja kiedys zabiegalam, dzwonilam i pisalam czesto ale jak widzialam tylko to, ze ciagle nie ma ktos czasu albo cos to przestalam sie narzucac... Juz sie przyzwyczailam ze moja rodzina jest wtedy gdy co spotrzebuja albo kiedy chca sie czyms pochwalic a tak to czasu nie maja...

Witam Was :)

Ja zabieram się za wielkie pranie kupiłam persil sensitiv i lenor sensitiv :) wypracuje ubranka później narazie tylko wypiore i zapakuje szczelnie w reklamówki :) muszę już teraz zacząć bo nie wyrobie się z tym całym majdanem.... mam tych ubranek coraz więcej :)

 

Miłego dnia ;o)

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.