Temat: Krążek i mikroskop owulacyjny

Dobry! 

Dziewczęta potrzebuję porady w kwestiach antykoncepcji. Nie przekonują mnie tabletki (boję się, że utyję), prezerwatyw nie znoszę. Proszę o rady dziewczyn które używały plastrów, krążków i mikroskopów owulacyjnych. Najbardziej skłonna byłabym zastosować mikroskop albo krążek (wiem, że to dwie rzeczy z zupełnie innej bajki). Bardzo proszę o wrażenia :)
Ja używałam krążka Nuvaring chyba ok pół roku. Jak dla mnie się nie sprawdził bo mimo że jest z tych słabszych to dla mojego organizmu był jednak wciąż za mocny. Ale dla mnie wszystko jest za mocne :) Co mogę o nim powiedzieć.. hmm nie wysuwał mi się, nie uwierał. W ogóle go nie czułam. Jedyne co mi nie pasowało to że według mnie to siedlisko zarazków, dlatego codziennie do płukałam pod chłodną wodą, ale i tak nabawiłam się grzybicy. Słyszałam że u dziewczyn które to używają to dość częste :/
Zapomniałam dodać że również na nim utyłam .. :) Ale ja tyłam na wszystkiego związanego z anty więc nie wiem czy się liczy:)
oo, w taki sposób moja siostra się urodziła :) i nie, nie ma mowy o błędzie mamy
a mikroskop? Kurczę, nie chce kombinować z hormonami za bardzo i taki sprzęt wydaje się być bardzo kuszący w porównaniu do tej całej chemii, ale  ........ Może połączony z globulkami ?

Oluniunia napisał(a):

Ja używałam krążka Nuvaring chyba ok pół roku. Jak dla mnie się nie sprawdził bo mimo że jest z tych słabszych to dla mojego organizmu był jednak wciąż za mocny. Ale dla mnie wszystko jest za mocne :) Co mogę o nim powiedzieć.. hmm nie wysuwał mi się, nie uwierał. W ogóle go nie czułam. Jedyne co mi nie pasowało to że według mnie to siedlisko zarazków, dlatego codziennie do płukałam pod chłodną wodą, ale i tak nabawiłam się grzybicy. Słyszałam że u dziewczyn które to używają to dość częste :/


Po pierwsze NuvaRing zawiera hormony, wiec skoro autorka postu boi sie tabletek to ring tez odpada.
A co do siedliska zarazkow to nie wiem kto Ci takich bzdur naopowiadal. Srodki farmaceutyczne sa produkowane w sterylnych warunkach. Poza tym ring sie zaklada i wyciaga po 21 dnia, wiec nie rozumiem w jakim celu codziennie plukalas go pod woda. Zapewne wkladanie i wyciaganie przyczynilo sie do grzybicy. Dodatkowo przy hormonach podatnosc na infekcje jest wymieniona jako efekt uboczny.
Ja używam NuvaRing już ponad rok. Nie mam ani upławów, ani wzmożonych infekcji. Cytologia na jeden. Chyba kwestia higieny osobistej musi tu grać rolę jakąś przy tych grzybicach. Owszem może podrażniach, bo to ciało obce, ale ja nie mam żadnych problemów.
Nie przytyłam. Nie mam żadnych innych skutków ubocznych... oprócz tego, że muszę pilnować zapisków w kalendarzu kiedy wymienić, bo zapominam :) Nie wyciągam go do mycia ( siedlisko bakterii???? Przecież trzymasz go w pochwie, chyba e tam masz siedlisko, albo Ci je partner przyprowasza podczas stosunku),
przy stosunku jest niewczuwalny, nie wypada, nie wysuwa się.
Ale jak z każdą inną metodą nie każdemu musi pasować.
Ja nie mogłam zupełnie używać plastrów Evra... to był dramat. Oklejał mi się, miałam mdłości, wszystko mnie bolało... masakra. A znam wiele dzewczyn, które Evrą są zachwycone :)
ja mialam krazek pare dni, ale przez nie mialam uplawy tzn nadmiar wydzieliny co nie bylo estetyczne przy wspolzyciu
Radze sie zastanowic nad tym mikroskopem, bo dla mnie to nie jest dobra metoda. Mikroskop opiera sie na zmianach biochemicznych w trakcie owulacji. Jak dobrze wiemy nasz organizm reaguje na wszelkie zmiany, dlatego ja balabym sie czemus takiemu zaufac.
nie wyobrażam sobie życia bez tabletek i dla mnie to jest najlepsze rozwiązanie. radziłaś się lekarza? może dostaniesz takie, które nie sprawią, że utyjesz... :)

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.