3 czerwca 2013, 13:56
Jeśli macie, to jaką wadę wzroku? Jak często badacie wzrok?
Ile czasu spędzacie przed komputerem i czy pogorszył Wam się przez to wzrok?
3 czerwca 2013, 14:06
-1,5 i niewielki astygmatyzm :)
Co pół roku jestem u okulisty ;) Wada na szczęście się nie pogłębia (już od 7 lat) :)
- Dołączył: 2009-10-20
- Miasto: -
- Liczba postów: 3619
3 czerwca 2013, 14:07
Działam w Polskim Związku Niewidomych i na codzień spotykam tam nieprawdopodobne choroby oczu... Moja jest jedną z "mniejszych". Często zdarza się, że mamy wady ukryte, genetyczne i po prostu u nas się aktywują. U mnie takim czynnikiem był duży wysiłek fizyczny (zawodowo uprawiana siatkówka). Teraz bez specjalistycznych szkieł widzę tylko duże powierzchnie intensywnych kolorów np. różowa ściana... Poza tym żadnych kształtów, konturów itp...
Edytowany przez studentka1986 3 czerwca 2013, 14:11
- Dołączył: 2013-02-18
- Miasto: Poznań
- Liczba postów: 2622
3 czerwca 2013, 14:08
aaaotoja napisał(a):
astygmatyzm, jaka już wada nie wiem , zaczęło się w gimnazjum tylko że ja nigdy nie nosiłam okularów, wiem że musze nosic i nosic do konca zycia bo na to nie ma lekarstwa a okulary jedynie powodują że wada się nie powiększa,Ale co zrobić jak nie lubie, nie umiem, i się nie zmusiłam do nich już przez tyle lat? Przed kompem spedzam dużo czasu, wada postepuje i bez kompa więc...
W końcu sama się zmusisz do noszenia szkieł.. Przyjdzie taki moment, że nie obejrzysz bez nich telewizji, nie posiedzisz przy kompie, a na ulicy twarze ludzi będziesz widzieć dobrze dopiero z odległości 5-7 metrów.... Robiłam tak samo jak Ty, dlatego wiem co piszę.. A tak z ciekawości- nie masz jeszcze strasznych bóli głowy? ...Bo to też Cię niestety czeka bez noszenia soczewek albo okularów... Ja mam 3,75 astygmatyzm. U okulisty raz do roku
Edytowany przez monia.mur 3 czerwca 2013, 14:08
- Dołączył: 2010-05-10
- Miasto: Mauritius
- Liczba postów: 21812
3 czerwca 2013, 14:10
monia.mur napisał(a):
aaaotoja napisał(a):
astygmatyzm, jaka już wada nie wiem , zaczęło się w gimnazjum tylko że ja nigdy nie nosiłam okularów, wiem że musze nosic i nosic do konca zycia bo na to nie ma lekarstwa a okulary jedynie powodują że wada się nie powiększa,Ale co zrobić jak nie lubie, nie umiem, i się nie zmusiłam do nich już przez tyle lat? Przed kompem spedzam dużo czasu, wada postepuje i bez kompa więc...
W końcu sama się zmusisz do noszenia szkieł.. Przyjdzie taki moment, że nie obejrzysz bez nich telewizji, nie posiedzisz przy kompie, a na ulicy twarze ludzi będziesz widzieć dobrze dopiero z odległości 5-7 metrów.... Robiłam tak samo jak Ty, dlatego wiem co piszę.. A tak z ciekawości- nie masz jeszcze strasznych bóli głowy? ...Bo to też Cię niestety czeka bez noszenia soczewek albo okularów... Ja mam 3,75 astygmatyzm. U okulisty raz do roku
Ja mam tak samo! Mam astygmatyzm i na jednym oku chyba -1 na drugim -0.5. Nie potrafie sie przekonac do okularow. U okulisty bylam raz w zyciu z wlasnej woli (bo w szkole to wiadomo ze trzeba badania robic). Dostalam recepte na okulary ale nosze je tylko do jazdy autem. Nieznosze ich, nie wiem jak ich uzywac, czuje sie jak za szyba. Chyba kupie soczewki :/. A glowa mnie nie boli od tego. Ja juz wole slabo widziec niz przez okulary:/.
- Dołączył: 2005-11-08
- Miasto: Rybnik
- Liczba postów: 508
3 czerwca 2013, 14:13
ja mam -7 P i -7,75 L.
Od 13 rokunzycia nosze soczewki(okulaów nienawidze noszę je tylko w domu)
Od 6 lat zastanawiam sie nad korekcją laserową, ale raz juz zwiałam z kliniki;)
Edytowany przez misiunia85 3 czerwca 2013, 14:14
- Dołączył: 2011-02-13
- Miasto: Przodkowo
- Liczba postów: 96
3 czerwca 2013, 14:13
a ja mam nabytego ZEZA
jestem zapisana na zabiek w pazdzierniku
3 czerwca 2013, 14:13
studentka1986 napisał(a):
Działam w Polskim Związku Niewidomych i na codzień spotykam tam nieprawdopodobne choroby oczu... Moja jest jedną z "mniejszych". Często zdarza się, że mamy wady ukryte, genetyczne i po prostu u nas się aktywują. U mnie takim czynnikiem był duży wysiłek fizyczny (zawodowo uprawiana siatkówka). Teraz bez specjalistycznych szkieł widzę tylko duże powierzchnie intensywnych kolorów np. różowa ściana... Poza tym żadnych kształtów, konturów itp...
to fakt.
moja wada ujawniła się dopiero po porodzie...
ja mam + wadę. chyba +2.5 w jednym oku plus astygmatyzm.
Edytowany przez KtoPytaNieBladzi 3 czerwca 2013, 14:14
- Dołączył: 2005-11-08
- Miasto: Rybnik
- Liczba postów: 508
3 czerwca 2013, 14:15
studentka1986 napisał(a):
ewelka16 ja Cię pobiję: -17 i -6 . Do tego astygmatyzm i drążące stożki rogówki. Mało tego znam chłopczyka 8 lat, który ma po -22 na jedno i drugie oko.
nosisz okulary czy soczewki?
- Dołączył: 2009-10-20
- Miasto: -
- Liczba postów: 3619
3 czerwca 2013, 14:18
Nie dawajcie sobie korygować małych wad. Takich o wartościach 0,5/0,75 w ogóle się nie powinno. Ponadto szkła powinny być zawsze troszkę słabsze niż autentyczna wada np. kiedy wada jest 1,75 okularki powinny być 1,5. Kiedy wartość jest równa z wadą oko staje się leniwe i przestaje pracować. Wtedy przy następnej wizycie znów widzicie gorzej i znów dostajecie mocniejsze szkła. Jeśli szkieło jest troszkę słabsze niż wada, oko nie staje się "leniwe" i pracuje, po kilku dniach wzmacnia się i dostosowuje do noszonych szkieł.
misiunia85 noszę takie specjalne 2-letnie soczewki kontaktowe (koszt to
kilka tysięcy), ale one nie mają wartości. Ich zadaniem jest dociskanie
rogówek do gałki ocznej wtedy moje oko nie jest zagrożone pęknięciem, a
wartości minusowe spadają do zera. Niestety nie mogę okularów, bo to nie zapobiega chorobie (chodzi właśnie o to "dociskanie" inaczej rogówka pęka).
Edytowany przez studentka1986 3 czerwca 2013, 14:21