- Dołączył: 2011-01-27
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 122
9 kwietnia 2011, 12:57
jestem młoda, odżywiam się zdrowo - nienasycone kwasy tłuszczowe, białko, "dobre" węglowodany, warzywa - czasami zdarzają mi się grzeszki w postaci fast foodu lub czekolady ale bez przesady, jem 5 razy dziennie, ok.1500 kcal - wydaje mi się, że mój metabolizm i żołądek mają idealne warunki.
normalna osoba gdy raz na jakiś czas musi posiedzieć bez posiłku 4-5 godzin niby czuje głód, ale da się znieść, zaciśnie zęby i trudno. ja z kolei; po 3 godzinach mnie ssie. po 3 i pół robię się drażliwa, wkurzona, mogłabym coś rozwalić, zaczyna boleć mnie brzuch. po 4 tracę kompletnie siły, brzuch boli na maxa, dopomina się o swoje. około 5 godzin (żeby nie było chodzi o to, że dzisiaj byłam długo na mieście a zapomniałam zaopatrzyć się w jedzenie) to normalnie myślałam, że zemdleję. ból brzucha i jeszcze słabo mi się zrobiło, potem zaczęła mnie pobolewać głowa. jak w końcu dotarłam do domu i zjadłam to wcale się nie nasyciłam i dopiero "lepiej" mi się zrobiło po wypiciu gorącej herbaty.
co może być przyczyną?
- Dołączył: 2009-04-17
- Miasto: Rajska Wyspa
- Liczba postów: 2678
9 kwietnia 2011, 13:01
Po prostu organizm się przyzwyczaił do jedzenia co 3 godziny i później się buntuje. Ale to dobry znak bo świadczy o dobrym metabolizmie. Nie ma co się martwić, ja mam to samo. Po prostu trzeba regularnie jeść. Poziom cukru Ci spada i stąd to paskudne samopoczucie.
- Dołączył: 2010-12-20
- Miasto: Tarnów
- Liczba postów: 1360
9 kwietnia 2011, 13:06
Mam dokładnie tak samo. Jak nie zjem wtedy kiedy muszę (czyli ok. 3 godzin po poprzednim posiłku) to organizm odmawia mi posłuszeństwa: burczy mi w brzuchu, źle się czuję i zazwyczaj jestem zła.
Ale to faktycznie może świadczyć o tym, że metabolizm jest ok, a organizm został przyzwyczajony do regularnych posiłków - to dobrze. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko dokarmiać go co te trzy godziny :)
- Dołączył: 2009-04-17
- Miasto: Rajska Wyspa
- Liczba postów: 2678
9 kwietnia 2011, 13:09
no właśnie...jak się tak zdarzy, że spóźnię się z posiłkiem to nie mogę się nasycić, tylko bym jadła i jadła...trzeba zjeść normalną porcję i odczekać 20 min żeby mózg zajarzył, że już zjadł :)