- Dołączył: 2009-03-11
- Miasto: O M G
- Liczba postów: 1228
3 czerwca 2010, 19:39
napewno kazda z was wczasie swojego ochudzania miala 'pod gorke' tzn byl taki czas ze wasza waga stala i stala i stala w miejscu bez ruchu , albo co gorsza podskakiwala do gory? moj postoj/ zastoj bo juz sama niewiem jak to nazwac? trwa srednio od po wielkanocy -waga caly czas ta sama i ruszyc z miejsca niechce :( a wy - ile trwal wasz najdluzszy postoj / zastoj wagowy???
jak go przezwyciezylyscie? jak myslicie dlaczego wogole sie on pojawia i jest i jest i dlugo minac niechce?
jesli temat pojawil sie juz wczesniej to sorrki niewyoczylam , z gory dziekuje za odp
pozdr :):*:)
- Dołączył: 2010-03-11
- Miasto: Inowrocław
- Liczba postów: 5467
4 czerwca 2010, 14:40
Ja w pierwszych dwuch miesiącach odchudzania chudłam 1 kg tygodniowo a teraz od 0 do 0.40 kg tygodniowo ogólnie i tak się ciesze bo jakos na miesiąc wyciagam te munus 2 kg lepiej tyle niz nic i tez niewiem co mam zrobić żeby wszystko ruszyło, ograniczyłam juz ilosc kcalorii do rozsądnego minimum i chyba to mi właśnie zaszkodzilo ale boje sie że jak zaczne więcej jesc to przytyje. Zaczęłam też ćwiczyc od tygodnia co u mnie jest nowoscia bo nie lubie ćwiczyć ale czego się nie zrobi dla poprawienia własnego wyglądu
- Dołączył: 2010-05-20
- Miasto: Kierzki
- Liczba postów: 179
9 czerwca 2010, 12:34
o jakbym siebie s lyszała. tez sie glowie co jest, ze od 1,5 miesiaca waga stoi. doluje to i zniecheca bardzo. od 5 dni wzielam sie wiec za cwiczenia, ktorych nie znosze, ale cóż. jazda rowerem, bieganie, stepper. zobaczymy za jakis czas, ale ogolnie mam ochote o rzucic w cholere. wiem, ze ciagle tak sie ograniczac w jedzeniu nie moge (pewnych produktów nie jem wcale) a i cwiczyc nie bede mogla zawsze (chocby szybszy zmierzch jesienia uniemozliwi mi to). nie wiem....ale ciezko bardzo.
- Dołączył: 2010-06-10
- Miasto: Tracze
- Liczba postów: 774
10 czerwca 2010, 17:21
Ja również załapałam się na zastój, na początku czyli od stycznia chudłam także 1 kg tygodniowo a tak już od 12 maja wielkie nic
![]()
.
Ciekawa jestem ile to jeszcze potrwa;(
- Dołączył: 2009-06-16
- Miasto: Pułtusk
- Liczba postów: 1936
13 czerwca 2010, 18:03
i ja tez zaliczyłam 3-miesieczny zastój wagowy.Nie wiem czemu sie on wogóle wkrada,napewno przyczyn jest wiele.Tu na forum jest wiele doswiadczonych i biegłych w diecie dziewczyn wiec napewno sie wypowiedzą.Ja moge tylko powiedziec co ja zrobiłam zeby wkoncu waga drgnęła.Przez te 3 mce wertowałam rózne fora o diecie, zreszta tu tez dziewczyny pisały ze białko pomaga a ze ja zabardzo za nabiałem nie przepadam to kupiłam sobie koktail białkowy/proteinowy plus wieczorem troche zmagań z orbitekiem i waga zaczeła spadać i to kazdego dnia po pare deko !
- Dołączył: 2010-06-10
- Miasto: Tracze
- Liczba postów: 774
21 czerwca 2010, 18:08
Ja wiem tylko że waga podczas odchudzania staje w miejscu, ponieważ organizm osoby odchudzającej musi się zregenerować, nie tyle zregenerować co przyzwyczaić się do nowej wagi.
A skóra musi się "zbiegnąć", jak wiadomo skóra osoby która była otyła a potem schudła wygląda po prostu jak po ciąży.