- Dołączył: 2012-02-19
- Miasto: Opole
- Liczba postów: 34
24 lutego 2012, 00:40
Dziewczyny pomóżcie już nie wiem co mam robić, schudłam niedawno 6 kg byłam tak bardzo szczęśliwa, nadal utrzymywała mi się waga, codziennie ćwiczyłam, ale od tygodnia mniej wiecej mam ciągłe napady potrafie zjeśc 3 tabliczki czekolady naraz i zagryźć tostami ! W ciągu tygodnia przytyłam 3 kg ! Ciągle jem a potem mam wyrzuty sumienia, nie potrafię się powstrzymać, nie wiem co się dzieje, potrafie do 18 jeśc bardzo mało ale po 18 po prostu zjadam pół lodówki tak az do objedzenia, co mam zrobić ? pomóżcie ! czemu tak jest ? skoro prze miesiąc potrafiłam wytrwac na diecie a teraz mam takie napady ?
- Dołączył: 2011-12-30
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 63
24 lutego 2012, 00:45
przyłączam się do pytania- ten sam problem...
24 lutego 2012, 01:06
Bo jadlyscie za malo, a teraz macie stresy i sie nakrecacie tym ze duzo jecie, pozniej dół i pocieszanie-STOP!! Zatrzymajcie sie ,przyznajcie ze jestescie piekne i ze jak raz sie udalo schudnac to i teraz sie uda-Proponuje stabilizacje-Jesc to co sie lubi ale z duzym umiarem i co 3-4 godziny nie podjadajac pomiedzy posilkami juz po pierwszym przetrwanym dniu powinno byc lepiej.
Poza tym po odchudzaniu moze od razu wzbogacilyscie jadlospis o dodatkowe tysiące kalorii dziennie przez te napady-a to trzeba tak stopniowo żeby nie przytyć po jakieś 100 wiecej na dzien i tygodniowo zwiekszac.
Wyluzujcie-Nic sie nie stalo:P! Tylko na przyszlosc wezcie poprawke a teraz starajcie zachowac prawidlowe odstepy czasu miedzy posilkami i pijcie pomiedzy nimi -o wlasnie! Znam to bardzo dobrze..:-) i wiem ze trzeba juz obrac zdrowy styl zycia i trzymac sie go zawsze
- Dołączył: 2007-03-04
- Miasto: Lublin
- Liczba postów: 4620
24 lutego 2012, 01:18
kurde pol lodowki? ale od strony chlodziarki czy zamrazalnika??
a moze jedz racjonalnie i nie malo do 18? jakas magiczna ta godzina czy co? jedz pozadne sniadania obiad kolacje to nie bedziesz miala napadow.
nie stało sie nic jutro jedz normalnie:) wyluzuj szorty:)
24 lutego 2012, 01:28
za mało jadłaś! Wyluzuj, i nie kończ o 18 jedzenia - to nie jest jakas magiczna godzina :D równie dobrze mozesz zjesc o 20:P byleby kilka godzin przed snem:)
24 lutego 2012, 06:28
a na jakieś diecie byłaś?
24 lutego 2012, 07:56
Może po prostu za bardzo się ograniczasz i przez to cały czas myślisz o tych zakazanych? To taki psychologiczny punkt widzenia: zjadłaś śniadanie, II śniadanie. Myślisz sobie ,,Ah, jeszcze 2 kg stracę i zjem czekoladę" i przez calutki dzień myślisz tylko o czekoladzie, aż w końcu nie wytrzymujesz i ją zjadasz.
Jedz trochę więcej rano, wedle rad koleżanek powyżej, a przez cały dzień spróbuj zająć się czymś innym, żebyś nie miała czasu na myślenie o jedzeniu.
- Dołączył: 2010-07-23
- Miasto: Rzym
- Liczba postów: 697
24 lutego 2012, 08:36
A co jesz do 18? Ile kcal?
- Dołączył: 2012-02-19
- Miasto: Opole
- Liczba postów: 34
24 lutego 2012, 14:04
Byłam na diecie 700 kcal ze względu na to że moje dzienne zapotrzebowanie to 1300 wiec 1000 by nie dała rady wiec ograniczyłam do 700 kcal i spokojnie mi to starczało. Jednak teraz zaczęłam jesc normalniej, wiecęj tak jak przed dietą. W ciągu dnia staram sie jeść mało, jakieś pożadniejsze śniadanie, skromny obiad, ale wieczorem to jest masakra ! Mam wrażenie że moja sama kolacja to czasami 1000 kcal ! Po prostu wieczorem mam takie wielkie napady i to nawet nie że chce sie najeśc tylko sie po prostu objadam, nie potrafie nad tym zapanować, jak już zjem kostke czekolady to sięgam po 2,3 aż wkońcu znika cała tabliczka !
24 lutego 2012, 19:19
Odnośnie objadania się slodyczami, to doszłam dzisiaj do wniosku, że to jest nałóg jak np. alkoholizm. Potrafię żyć bez słodyczy tygodniami, a potem jak skuszę się na np kostkę czekolady, to nie potrafię poprzestać na jednej, tylko zjadam wszystkie słodycze jakie mam w domu. Jedyna rada, to zrobić wszystko, by powstrzymać się przed pierwszym kęsem. Szklanka wody zamiast :)