Temat: 10 kg mniej do grudnia :) Kto się przyłącza?? :)

Jak w temacie. Dziś jest mój pierwszy dzień ;) Kto mi pomoże??
Oj Shizku, napisz więcej!!!! To Ty u rodziców układasz w tych szafkach? A on co na to, że się wyprowadziłaś ? A co na to Twoi rodzice? Jak się czujesz? Jesteś w stresie czy może jest Ci smutno, a może po prostu odetchnęłaś z ulgą... Martwię się, więc proszę daj znać!!!!

A moja koleżanka chyba zapomniała o naszym angielskim  Dzwoniłam ale się nie odzywa.... mam nadzieję, że jej się nic nie stało....
A ja wróciłam, miałam być do 16 a się kolega rozchorował i mnie szef złapał w drzwiach czy mogę zostać do końca za niego a już wychodziłam ubrana, pół minuty wczesniej i byłabym w domu o 16:15 ...................
Ale lubię tą pracę jak na razie :)
Dieta nie istnieje, bo prawie nic nie jem Ale waga chyba normalnie bo mi nic nie spada...............
Linduś na pewno wszystko ok!!
Shizek chcesz wpaść odpocząć do Wawy? ;)
Koleżanka przyjechała. Wszystko było oki!!!

Zazku, dobrze, że pracę lubisz!!! A to, że zostałaś za kolegę to szef powinien docenić 

A w ogóle to co Wy w tej firmie robicie, że musicie tyle siedzieć?
Dzień dobry!
Na początek muszę się pochwalić, że - choć opornie mi idzie - to tendencja zniżkowa występuje i dziś na wadze niecały kg mniej :) A już traciłam nadzieję.Wczoraj zrobiłam sobie dzień proteinowy, kurde jednak to działa :) Byle nie przesadzać z ilością tych dni! :D
Shizku, dobrze że podjęłaś taką decyzję i zamieniłaś w czyn. Żeby Ci się wszystko ułożyło jak najlepiej!!!
Zazauś, lubienie pracy to skarb! :)
Linduś, a Tobie przeszło choróbsko? :) Jak Twoja gardziel? :D :D
biuro mamy otwarte od 8 do 20 więc mamy zmiany 8-16 10-18 12-20 tak zeby zawsze ktoś był no i tak wyszło, że tyle siedzę :P
A teraz życze milego dnia i spadamm do roboty ;)

Datek

Buuuziaki :D:*
To tak w skrócie wam opiszę...
wielka wojna była w niedzielę, teściowa ją rozpętała, wyzywała i obrażała mnie, czego efektem była właśnie wcześniejsza o jeden dzień wyprowadzka i to na szybko...mówiła, że mam natychmiast jej klucze oddać, a ja że w poniedziałek się wyprowadzam to oddam, a ona zaczęła mnie szarpać i obrażać...to było 30min przed moim rozpoczęciem pracy...nie zastanawiając się nic pojechałam po tatę, by mi pomógł wziąć wszystkie rzeczy i nagadać tej babie!! M. w jej obecności nie stanął w mojej obronie, że mnie obraża, wyzywa od złodziejek bo jej cukier i mąkę zużyłam...niedługo (kilka godzin) po tym pisał, że chce sie wyprowadzić...jak będzie zobaczymy...od razu szansy nie dostanie!! powiedziałam, że musi sobie zasłużyć na bycie ze mną...na razie szuka mieszkania u nas w mieście...tylko drogie jest wynajmowanie...opcja u babci istnieje, u cioci też...u babci np do czasu zwolnienia mieszkania u cioci...no ale M. szuka bliżej...i niech szuka!! zobaczę czy się będzie ogólnie starał bo podpadł nieźle...

Nie martwcie się:) jest ok:) trochę ciężko bo przyzwyczajona byłam do tego 2 człowieka...ale do końca roku chyba chciałabym odpocząć...z dietą kiepsko, ale to od Krakowa:P a moi rodzice...mocno wkurzeni na M. i powiedzieli, że nie chcą go widzieć (wcale się nie dziwię...)

aaa i ta głupia baba ma wystawione meble na podwórku nas:P bo 2 lata temu dała na przechowanie do czasu znalezienia transportu i teraz po tej akcji w niedziele mój ojciec wystawił je na podwórku przykrywając jakąś folię i już w niedzielę jej powiedział, że ma je zabierać!! głupia sucz (to juz mój komentarz...)

Idę robić spaghetti i potem do pracy. Dietę mam nadzieję, że będę trzymać, a od poniedziałku na 100% możliwości z ćwiczeniami:)
Nie no, ta teściowa to jest naprawdę mocno *ebnięta :) że tak powiem bez ogródek. Dobrze, że Cię tam nie pobiła!!! :D Z tymi meblami - bomba! :D
A w M. widocznie nastąpił jakiś przełom, bo choć Cię nie obronił przed swoją macierzą, to przynajmniej szuka mieszkania. Wooow! :) Odpoczniesz sobie a pewnie po jakimś czasie wszystko się ułoży! Trzymam kciuki za to! :D
ha ha ha z tymi meblami to padłam!!!! ja bym ich nie przykrywała, niech zmarzną a co!!!!! Shizku ja też szkole mojego ha ha ha jak się nie da prośbą to szantażem. Chodzi oczywiście o wesele że albo ma być tak jak ja chce albo niech szuka sobie innej żony!!!! Już go ustawiłam, że po ślubie mieszkamy u mnie (choć szczerze on sam tego chce) i że będziemy się budować z dala od jego rodziców (i też już tego chce), a z dietą do kitu, właśnie popijam piwko!!!
Hej ;)
Shizka czyli powoli się układa, bo ja widzę, że z Ciebie silna Kobitka! Będzie doberze, ten głąb się obudzi a teściowa i tak nie długo umrze, w końcu jest stara :P
Becia daj mi swoje szantaże, bo mi szkolnictwo nie idzie łeee

U mnie nie ma diety. Nie wiem ile waże, może jutro wlezę :P Jedyny stały i nienaruszalny punkt teraz u mnie to śniadanie, a potem to już różnie, eh no nic lecę do pracy :)
Miłego dnia Dziewczyny i nie dajcie się! :):):)
To ja się przyłączam do grona niedietującychu rodziców ciężko to robić bo co chwilę cos kusi...zresztą taki chyba okres poddatności na kuszenie mam, emocje powoli opadają i by sie jadło, zimno na polu to by sie jadło:P M. dalej szuka mieszkania!! a ja dostałam info, że rodzina znajomej wynajmuje pokoje w "kamienicy" za 450zł (pewnie plus media) tylko samemu trzeba w piecyku palić:P czyli i tak mega tanio jak na standard u mnie w mieście 800-1000plus media...miejsce można obejrzeć. Ale na razie M. nic nie mówię, niech myśli, że ja nie szukam:P niech On się stara:P
Zazuś bierz przykład z szantażystki Beatki!! A Ty Beti widzę że w końcu zaczęłaś wprowadzać słowa w czyn, tak trzymaj, jest good
Miłego dnia dziewczęta

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.