Temat: kablowanie na przeklinanie:):)

Cześć dziewczyny i chłopaki. Dzisiaj poruszyła mną sprawa donoszenia przez niektórych na pamiętniki niby "ordynarne", że niby prowadzące pamiętnik przeklinają w nim.

I tu mam pytanie do Was, dlaczego tak się dzieje do choroby? nie raz w głupim temacie na forum  dla wszystkich  ktoś pisze "nie podoba się temat, nie właź, po to jest dział,żeby o wszystkim pisać"

więc i ja się zapytam, po co u licha osoby "życzliwie donoszące jak dzieci w przedszkolu" wchodzą do pamiętników, gdzie autorka lubi sobie przeklnąć.  To powinno działać tak samo jak z tematem na forum, nie podoba się, nie czytaj nie wchodź i idź tam, gdzie Ci lepiej, ale zostaw ten pamiętnik w spokoju, bo krzywdy ci nie robi!
Pamiętnik jest dla osoby odchudzającej sie, tam może pisać wszystko, co chce, komentujący też sobie możesz napisać co chcesz, bo jeśli jest otwary to okej, ale po co donosić do moderatorów? uszczęśliwia to was czy co? 

teraz wyjaśnię, dlaczego sie rzucam o to, ponieważ przez takich "życzliwych" pamiętniki są blokowane bądź usuwane, ja bardzo lubię sobie poczytać niektórych, ale jeśli ktoś nie-to omijaj daleko i będzie o wiele przyjemniej:) 

Dziękuję za uwagę
A ja sie z tej akcji wypisuje. Mamy swoje prawa ale i obowiązki. Ten, kto tego nie rozumie, to niech sie piekli, ze przeklinanie nie jest społecznie akceptowanym zachowaniem. Odzywacie sie tak do swoich matek/ojców/dziadków/dzieci??? Jesli tak, to nie dziwny sie, ze narasta fala agresji i chamstwa.
nie porównuj egzaminu do zapisków w pamiętniku
poza tym nadal to że bluźnienie jest społecznie nieakceptowane jako przejaw chamstwa to nie znaczy ze trzeba nakładać na nie cenzurę
nie na tym polega odchamianie ludzi żeby im gęby kneblować

i chyba nie pojmiesz co Ci próbuje przekazać, zbyut głeboko masz wryte to swoje umoralnianie ludzi, czy dlatego zosatałaś moderatorem?
jeszcze chwila i będzie taka wolność słowa jak w Korei
bo komuś się nie podoba jak zabluźnie i będzie na mnie donosił na policję :/ A ja chce mieć prawo mówić co chce i jak chcę, niezależnie czy się to komuś podoba czy nie, chce mieć prawo wyboru czy bluźnie czy nie nawet jeśli zdecyduje się nie bluźnić (bardzo rzadko bluźnię)
manru - dla Ciebie:
bluźnić to in. urągać świętościom (np. Bogu) a. sprawom powszechnie szanowanym, uznawanym za wielkie, więc i – niepodlegające krytyce, nie mówiąc już o uwłaczaniu im: Kiedy spotkało go nieszczęście, nie bał się nawet bluźnić Bogu;
bluzgać w potocznym znaczeniu to in. kląć, używać przekleństw, przeklinać kogoś/ coś: Zawsze kiedy się napił, bluzgał; Ledwo ją zobaczył, zaczął bluzgać na nią i jej rodzinę.
okej,  6 stron i nigdzie nie ma tego , czego chciałam, nikt z tych życzlkiwych nie odpowiedział mi dlaczego wchodzi po raz drugi do nielubianego pamiętnika i dlaczego donosi moderatorom na niego. 
Temat uważam za skończony. 

rafalmruk napisał(a):

manru - dla Ciebie:? bluźnić to in. urągać świętościom (np. Bogu) a. sprawom powszechnie szanowanym, uznawanym za wielkie, więc i ? niepodlegające krytyce, nie mówiąc już o uwłaczaniu im: Kiedy spotkało go nieszczęście, nie bał się nawet bluźnić Bogu; ? bluzgać w potocznym znaczeniu to in. kląć, używać przekleństw, przeklinać kogoś/ coś: Zawsze kiedy się napił, bluzgał; Ledwo ją zobaczył, zaczął bluzgać na nią i jej rodzinę.

całe życie słyszałam "nie bluźnij" :) ale dzięki

zuza1234 napisał(a):

Manru - nikt ich nie knebluje Najlepszym przykładem jest pamiętnik Dziuby. Z tego co się orientuję poproszono ją o stonowanie wypowiedzi i nadal pisuje w swoim ekspresyjnym stylu. Nikt jej nie zablokował i nie zakazał publikowania na V. I ciągle mówimy o pamiętnikach ogólnodostępnych i otwartych, będących swoistą wizytówką tego portalu. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia Tu mi się przypomina moja kumpela, która będąc studentkom  była bardzo zniesmaczona, że sąsiedzi tacy upierdliwi i że po 23:00 nawet na gitarze pograć nie można. Kilka lat później wojowała z "imprezującą" młodzieżą, bo jej roczna córka nie mogła w nocy spać z powodu hałasu .... ps: Ale ja nie jestem moderatorem ... i nie zamierzam

jest różnica pomiedzy kimś kto przeszkadza ci funkcjonować, narusza twoją przestrzeń życiową, a tym że wchodzisz w czyjąś przestrzeń i mówisz komuś co ma robić (mimo że on nikomu nie przeszkadza) to tak jakbyś weszła do kogoś do domu i kazala naczynia posprzątać albo pokój przemeblować bo tobie się nie podobają a plakat naqgiej pani  nad łóżkiem to juz w ogóle woła o pomstę do nieba i ksiądz sie o tym dowie

jak się nie podoba to tam sa drzwi, a w przestrzeni wirtualnej mały krzyżyk w rogu ekranu

bomboladaa napisał(a):

okej,  6 stron i nigdzie nie ma tego , czego chciałam, nikt z tych życzlkiwych nie odpowiedział mi dlaczego wchodzi po raz drugi do nielubianego pamiętnika i dlaczego donosi moderatorom na niego. Temat uważam za skończony. 


Wchodzą bo mają do tego prawo tak samo jak wg niektorych maja prawo notorycznie przeklinac.
Po drugie pamietnik pisany dla siebie a taki zamiesczony na portalu spolecznosciowym otwart dla ogolu to dwie rozne sprawy. W regulaminie jest zakaz przeklenstw i tyle. Wolnosc slowa tez ma swoje granice, ktore przebiagaja dokladnie tam gdzie godza w wolnosci innych badz naruszaja jakies ogolno przyjete normy. Nie wierze, ze nie raziloby was takie latanie po ulicy i przeklinanie?? albo przeklinanie waszych dzieci...no tak mamy wolnosc slowa. robta co chceta.
Pasek wagi

Mandaryneczka napisał(a):

bomboladaa napisał(a):

okej,  6 stron i nigdzie nie ma tego , czego chciałam, nikt z tych życzlkiwych nie odpowiedział mi dlaczego wchodzi po raz drugi do nielubianego pamiętnika i dlaczego donosi moderatorom na niego. Temat uważam za skończony. 
Wchodzą bo mają do tego prawo tak samo jak wg niektorych maja prawo notorycznie przeklinac.Po drugie pamietnik pisany dla siebie a taki zamiesczony na portalu spolecznosciowym otwart dla ogolu to dwie rozne sprawy. W regulaminie jest zakaz przeklenstw i tyle. Wolnosc slowa tez ma swoje granice, ktore przebiagaja dokladnie tam gdzie godza w wolnosci innych badz naruszaja jakies ogolno przyjete normy. Nie wierze, ze nie raziloby was takie latanie po ulicy i przeklinanie?? albo przeklinanie waszych dzieci...no tak mamy wolnosc slowa. robta co chceta.

 ale co wy macie takie dziwne porównania?? kurcze przecież na ulicy jak ktoś przeklnie to słyszy to ogół, a do pamiętnika nikt ci drugi raz nie każe wchodzić i na pewno nie zdemoralizuje ci dzieci. No litości

zuza1234 napisał(a):

bomboladaa napisał(a):

okej,  6 stron i nigdzie nie ma tego , czego chciałam, nikt z tych życzlkiwych nie odpowiedział mi dlaczego wchodzi po raz drugi do nielubianego pamiętnika i dlaczego donosi moderatorom na niego. Temat uważam za skończony. 
Ja Ci napisałam, dlaczego czytuję Dziubę i co mi się w jej pamiętniku podoba, a co nie Paradoksalnie zgłosiłam chyba 2-3 pamiętniki do sprawdzenia i to z zupełnie innych powodów niż zawarte w nich wulgaryzmy.

to albo ją czytasz , albo  "umoralniasz" pilnując co wpis i podając do modów Jej przekleństwa, albo czytasz, albo donosisz, dla mnie jasna sprawa. Co innego zgłoszony pamiętnik, gdzie dziewczyna sama na własne życzenie sie uśmierca i propaguje anoreksje. 

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.