- Dołączył: 2011-05-06
- Miasto: Honolulu
- Liczba postów: 724
6 maja 2011, 21:24
Witam,
jestem tu nowa i bardzo liczę na wsparcie, gdyż kilka razy w miesiącu "zaczynam od jutra", co kończy się żadnym spadkiem wagi, lub, co gorsza jej przyrostem ;/
Jednym z moich ostatnio wymyślonych, możliwe, że nierealnych pomysłów jest BIKINI i świetna sylwetka ;)
Chciałabym osiągnąć wagę około 58 kg (a to byłby już wielki sukces).
A więc...zaczynam od jutra, dieta, więcej aktywności iiii wytrwałość..
Czy ktoś przyłącza się do planu "bikini" ? :D
Proszę o pomysły na diety i ćwiczenia.. (w moim przypadku szczególnie uda i brzuch)..
6 maja 2011, 21:39
diete uloz pod swoje zapotrzebownie. jesli nie chce ci sie do tego zabrac to a odchudzanie tez sie nie zabieraj bo wychodzi na to ze jestes leniwa.
6 maja 2011, 21:41
to mówisz tyle razy próbowałaś i nie nauczyłaś się z błędów ? że nie zaczyna się od jutra tylko do zaraz? to jest tylko stwarzanie psychicznego komfortu - dzisiaj robię co mi się podoba bo jutro zaczynam ! ...
6 maja 2011, 21:43
Mamy podobny wzrost tylko inną wagę. Moim celem też jest zakupienie nowego bikini i pokazanie się w stroju kąpielowym bez skrępowania. Ja jestem na dukanie i w sumie mogę go polecić, a ćwiczeń znajdziesz co nie miara w google. :)
6 maja 2011, 21:46
E.. tam... Jak dla mnie po prostu jeszcze nie nadszedł Twój dzień. Powiedz sobie, że zaczynasz od jutra i zacznij! To nie jest kwestia lenistwa, tylko przestawienia się na inne myślenie. Ja od miesiąca próbuję zrzucić zbędny balast. Wychodzi mi różnie, ale wiem, że to jest teraz i nikt za mnie tego nie zrobi. Poza tym: powiedz sobie, tak jak ja, że jeśli zaczniesz teraz, to szybciej skończysz. Mnie zawsze pomaga!
- Dołączył: 2009-02-21
- Miasto:
- Liczba postów: 88
6 maja 2011, 21:53
Nie wygladasz na bardzo zmotywowaná.... moze jednak zainwestuj w diete Vitalii?
Edytowany przez shathur 6 maja 2011, 21:54
- Dołączył: 2011-03-28
- Miasto: Kraków
- Liczba postów: 40
6 maja 2011, 21:57
Chętnie się przyłącze do akcji "bikini" :) Potrzebuję zdrowo i bezpiecznie zrzucić 3-4 kilogramy do wakacji, które już nigdy nie powrócą.
Od początku stycznia do początku kwietnia schudłam 6 kg. Teraz dwa wróciło przez święta i długi weekend majowy... ehh
- Dołączył: 2011-05-06
- Miasto: Honolulu
- Liczba postów: 724
7 maja 2011, 11:35
Zaczęłam i nie zamierzam się poddać ! o ! ;)
- Dołączył: 2011-05-06
- Miasto: Honolulu
- Liczba postów: 724
7 maja 2011, 11:42
Poza tym, przyznaję - byłam dla siebie zbyt "pobłażliwa", ale koniec z tym! ;D
Nie pomagał też siedzący tryb życia (ciągle nad książkami).
Ok, wzięłam się za siebie i wytrwam. :)