- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Pomoc
- Newsletter
- Program Partnerski
-
© Bebio 2005-26. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
Większość osób odchudzających się wie doskonale, że niedosypianie wiąże się ze zwiększeniem masy ciała. Czy to jednak pewna informacja? Jeśli tak, jak to się dzieje?
Wysypianie się to chyba jedna z nielicznych metod na osiągnięcie wymarzonej masy ciała, które nie wymagają od nas wielkiego nakładu. Może jest to trochę zbyt duże uproszczenie, jednak jedno możemy powiedzieć z całą pewnością - niedobór snu może skutecznie utrudnić redukcję masy ciała, nawet jeśli ćwiczymy i stosujemy dietę. Zarówno z własnych obserwacji, jak i na podstawie analizy badań mogę potwierdzić, iż osoby zapewniające sobie odpowiednią dawkę niezakłóconego snu rzadziej miewają napady głodu, szybciej się najadają oraz częściej uprawiają sport. Dlaczego?
Sen jest naturalnym stanem organizmu i umożliwia pełną regenerację organizmu. Składa się z fazy NREM oraz fazy REM, które pełnią odmienne, ale uzupełniające się funkcje.
Faza NREM charakteryzuje się brakiem szybkich ruchów gałek ocznych. W tym czasie spada częstotliwość bicia serca, obniża się temperatura ciała, mięśnie ulegają rozluźnieniu, a oddech wyraźnie się spowalnia. Faza NREM jest momentem największej regeneracji organizmu, co ma znaczenie dla osób trenujących i będących na deficycie kalorycznym.
Regeneracja mięśni i układu nerwowego zmniejsza ryzyko kontuzji i pozwala utrzymać regularność aktywności fizycznej, która wspiera proces odchudzania.
Faza REM charakteryzuje się obecnością szybkich ruchów gałek ocznych i występowaniem marzeń sennych. W tej fazie pojawia się napięcie skóry, a organizm spala największą ilość glukozy. Mózg porządkuje informacje, utrwala nowe wspomnienia i umiejętności oraz usuwa toksyny z komórek nerwowych.
Dobrze przepracowana faza REM poprawia plastyczność mózgu i odporność na stres, co ułatwia trzymanie się założeń dietetycznych w ciągu dnia.
Sen reguluje układ hormonalny, który bezpośrednio steruje apetytem i tempem metabolizmu. Zaburzenia snu szybko odbijają się na poziomie hormonów odpowiedzialnych za głód i sytość.
Leptyna jest hormonem sytości i powoduje hamowanie apetytu. Grelina jest hormonem głodu i odpowiada za wzmożenie apetytu. Brak snu powoduje spadek poziomu leptyny oraz wzrost poziomu greliny, co prowadzi do częstszego podjadania i większych porcji.
Organizm po nieprzespanej nocy silniej domaga się jedzenia, szczególnie produktów wysokokalorycznych, co utrudnia kontrolę bilansu energetycznego.
Brak snu powoduje wzrost poziomu kortyzolu, który jest hormonem stresu. Wysoki poziom kortyzolu sprzyja magazynowaniu tłuszczu, szczególnie w okolicy brzucha. Jednocześnie niedobór snu obniża wrażliwość na insulinę i spowalnia metabolizm.
Taki stan zwiększa ryzyko insulinooporności i sprawia, że organizm gorzej radzi sobie z wykorzystywaniem energii z pożywienia.
Dobry sen zwiększa motywację do ćwiczeń i poprawia samokontrolę. Brak snu negatywnie wpływa na decyzje żywieniowe oraz wzmacnia układ nagrody po spożyciu niezdrowych produktów. Warto pamiętać, że podczas jednej godziny snu organizm spala około 70 kalorii.
Regularny, jakościowy sen wspiera więc odchudzanie nie tylko pośrednio, ale także przez realny wydatek energetyczny.
Przewlekły brak snu zwiększa ryzyko nadciśnienia tętniczego, a ryzyko nadciśnienia wzrasta o 20 procent u osób śpiących zbyt krótko. Niedobór snu sprzyja także rozwojowi insulinooporności, cukrzycy typu 2 oraz otyłości.
Pojawiają się również bóle głowy, zaburzenia koncentracji, obniżenie odporności organizmu i większe ryzyko depresji. Zbyt długi sen także może być szkodliwy dla zdrowia, dlatego kluczowe znaczenie ma umiar i regularność.
Zapotrzebowanie na sen różni się w zależności od wieku:
Dostosowanie długości snu do wieku pozwala utrzymać stabilną gospodarkę hormonalną i wspiera kontrolę masy ciała.
Jakość snu bywa ważniejsza niż sama liczba godzin. Kilka zasad potrafi znacząco poprawić nocną regenerację:
Takie warunki sprzyjają produkcji melatoniny i ułatwiają zasypianie, co przekłada się na głębszy sen.
Regularna aktywność fizyczna poprawia jakość snu, podobnie jak stała rutyna przed snem. Odpowiedni materac zapewnia prawidłowe podparcie ciała, a ograniczenie kofeiny i alkoholu chroni przed nocnymi wybudzeniami. Sen a odchudzanie są ze sobą ściśle powiązane, dlatego dbanie o nocny odpoczynek staje się jednym z najprostszych narzędzi wspierających redukcję tkanki tłuszczowej.
Przeczytaj także
Komentarze
Mirabela88
21 października 2014, 20:51
"Psycholog Patrycja Kawka radzi, aby oszacować indywidualne zapotrzebowanie poprzez spanie bez ograniczeń przez kilka dni z rzędu. ę Fajnie wiedzieć. Ostatnie 6 dni spałam po 10-12h. Tak się budziłam, sama. I jak żyć??? Chyba zacznę się kłaść o 18, żeby wstać o 6 (do pracy) :(
SzalonaRuda
21 października 2014, 19:37
"Psycholog Patrycja Kawka radzi, aby oszacować indywidualne zapotrzebowanie poprzez spanie bez ograniczeń przez kilka dni z rzędu" Co za bzdura. Chętnie bym pospałą, jak to mówią, do bólu. Tyle tylko, że mam pracę i inne obowiązki, a jak już mam urlop, to raczej nie chcę go przespać :)
NowaEwka
21 października 2014, 17:23
O, to teraz prócz wymówek bycia grubym przez choroby ,leki itd leniwi będą mieli nową wymówkę typu "mam nadwagę bo nie dosypiam" hehe
Kapierka
21 października 2014, 12:03
Marzę o przespaniu 3 godzin jednym ciągiem . Niestety póki co Syn mi ofiaruje max 1,5 godziny :( Ps. Karmienie piersią nie odchudza :((
LunaLoca
21 października 2014, 11:58
Spanie 8 godzin w jednym ciągu jest teraz dla mnie niestety niemożliwe ;/
silva27
21 października 2014, 11:30
Niestety! Czas na sen wykorzystuję aby ćwiczyć, innej opcji nie ma. Muszę się wywiązać z wszystkich obowiązków domowych, przy dziecku i dopiero mogę pomyśleć o sobie, a więc trening i krótki sen lub dłuższy sen ale bez aktywności fizycznej. Cudów nie ma!
Wiedzmowata
21 października 2014, 10:12
Ja bym najchętniej spała 11-12 godzin na dobę...
Eli1605
21 października 2014, 09:33
Niestety zawsze gdy chętnie jeszcze spałabym to dzwoni budzik. Godzina nieludzka, ale do pracy muszę dojechać 30 km i być w niej przed 7.00.