I to zacząć jak najlepiej, czyli z dieta i ćwiczeniami.
Na śniadanie pyszna kanapka (później wstawię zdjęcie) i do tego czerwona herbatka.
Zaraz na siłownię pędzę, bo ostatni raz byłam w czwartek!
Mam nadzieję, że okresu za szybko nie dostanę bo chcę korzystać z tej siłowni.
Wczorajszy dzień udany tylko pod względem długiej wycieczki rowerowej.
Zamierzam tak jeździć co 2 dzień. Na przemian z biegami :)
A siłownia- poniedziałek, środa, piątek.
Przydałoby się powrócić znów do 8 min buns, aby wyrzeźbić tyłeczek i aby choć trochę przypominał któryś z tych, których zdjęcia wstawiłam wczoraj.
Mimo ćwiczeń i nie obżarstwa nie czuję, że chudnę. Chciałabym, podczas piątkowego ważenia, zobaczyć na wadze 69,9 kg! Będę tak ogromnie szczęśliwa! Później to już pójdzie z górki :)
Pod koniec czerwca będzie 65 kg, a pod koniec lipca mam nadzieję na moje wymarzone 58 kg!
Żeby tak marzenia się spełniały...
Z tym, że wiem, że czy to marzenie się spełni, zależy tylko ode mnie!
Za półtora miesiąca ruszam w moje kochane góry. Na ponad tydzień, więc chodzenia będzie sporo :)
Muszę chociaż trochę do tego czasu poprawić kondycję, aby chodzić z tata na te najdłuższe trasy.
Tym razem- Pieniny i Bieszczady.
Koniec gadki. Idę sprzątać a później kochana siłownia.
Na koniec trochę motywacji:
lumia
29 maja 2012, 19:22nie nie, zawsze mam bluzke załozona ;p z poczatku jak mnie tak strasznie bolalo to mialam nawet bluzke i bluze jeszcze na to :P
lumia
29 maja 2012, 19:04to jeszcze nie moje hula :P moje mam dopiero w planach kupic :P tak mam siniaki ale juz mnie tak nie boli jak na poczatku, bo lewej stronie mam tak ogromnego siniaka ze az chcialam zrobic zdjecie i wrzucic ;p zastanawiam sie ciezko, bo nie wiem jak szybko one mi znikna..
Ashanti.
28 maja 2012, 14:57wow, boska sukienka na drugiej fotce.;) i ciałko też niezłe;) też muszę zacząć 8 min buns. :D pozdrawiam!
lumia
28 maja 2012, 11:10spinamy poślady bo wakacje coraz blizej :))