Jestem z siebie dumna. Obiecałam sobie, że cały maj bez słodyczy i na diecie.
Dziś pierwszy, niedługo moje imieniny więc żarcia w domu od cholery.. ale nie. Obiecałam sobie, więc muszę się tego trzymać.
Chcę być szczupła, w stroju kąpielowym prezentować się znakomicie.
Dziś pierwszy maja, jak na razie zjedzone 2 wafle ryżowe i miseczka zacierek na mleku.
Dziś jeszcze tylko obiad (chyba zupa szczawiowa) i przed 18.00 na kolację zjem kanapkę z chlebem razowym, liściem sałaty, plastrem pomidora i plasterkiem chudej wędliny.
Szkoda, że pada. Bo mam ochotę biegać.
Ale cóż.. pojeżdżę w domu na rowerku ;)
Powodzenia :*
- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
-
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
ola22801
1 maja 2010, 13:00no..pogoda paskudna...mi też zostaje steperek...miejmy nadzieję że pogoda się poprawi i powodzenia :)