Postanowiłam zabrać się od dziś za a6w. Swego czasu dało fajny efekt u mojej siostry i sama spróbuję na sobie. Mam nadzieję, że w trakcie nie zwątpię. Wczoraj zrobiłam sobie pożegnanie z fast-foodami - ostatni kawałeczek pizzy. Ale chyba największy problem to będą śniadania. Jem zawsze o 11 w pracy bo wcześniej nie mam czasu. No i lipa bo podobno to najgorsze co się da - jeść pierwszy posiłek ponad 4 godziny po wstaniu z łóżka. Ale nie poddam się nie ma bata. Na urodziny mojego D. wskoczę w mini
Pokusica
20 lipca 2012, 13:54Dzięki za radę:) pomyślę nad nordickiem. ale szóstki i tak spróbuję, tak z ciekawości
j0lka
20 lipca 2012, 11:25hej!Ja tez raz robilam a6......ale nie wytrwalam do konca bo efetkow nie bylo widac (brakowal jeszcze tydzien), a wiesz czemu????????????????bo mialam nadmiar tkanki tluszczowej, pozniej sie dowiedzialam, ze najpier trzeba sie pozbyc tego tluszczu z brzucha dieta i aktywnaoscia fizycna, a a 6w nalezy stosowac zeby wymodelowania sobie juz splaszconeko brzuchola!!!!!!!!!!!!!!!!!!11nie chce ci zniechecac, ale najpierw wybierz inna aktywnosc...pozdrawiam i zycze sukcesow